18 kostek, 32% nadzienia w chocolates with cherry filling :>Pisałam już o karmelowej 3,5/6.Cukier, miazga kakaowa, utwardzony tłuszcz roślinny, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny, syrop skrobinowy, pasta wiśniowa 3%, reg. kwasowości kwas cytrynowy e330, enzym inwertaza e1103, subs. utrzymująca wilgotność syrop sorbitolowy e420ii, subs. konserwująca sorbinian potasu e202, emulgatory lecytyna sojowa, e476, aromaty, barwnik e120. Masa kakaowa min. 40%.Sama czekolada - jest taka sama jak karmelowa. Poleżała sobie trochę u mnie w szufladzie, toteż nie jest pierwszej świeżości, co widać ;) Zapach czekolady oraz wiśni w cukrowym syropie.Kwestia nadzienia - nie jest przezroczyste, ponownie jest perłowe. O czerwonawej barwie, błyszczące na srebrno. Po rozgryzieniu - zapach wiśni i rozwodnionego cukru (syropu) oraz mlecznej czekolady. Trochę zbyt słodkie, lecz nie sztuczne w smaku.Ciężko mi ją ocenić. Czekolada średnio smaczna, perłowe półpłynne nadzienie mi nie podchodzi. Ogólnie nieco za słodka. Dość porządnie wiśniowa - to akurat plus. Wyważona harmonia smaków czekolada-nadzienie. Fajnie, że z podziałem na kostki... Bez porywów. Ponownie nie kupię. Jednak miła alternatywa dla czekolad z nadzieniem owocowo-jogurtowym.
Zakupione : Bomi
Cena : 3,09 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baron. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 września 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Czekolada Baronetta Gusta Italiano - crema al caramello, Baron
18 osobnych kostek - to mnie właśnie skusiło (była też truskawkowa, lecz wzięłam tę; poza tym wiśniowa i orzechowa).Chocolates with caramel filling. 100 g.Czekolada z nadzieniem o smaku karmelowym 32%. Cukier, miazga kakaowa, syrop skrobinowy, utwardzony tłuszcz roślinny, mleko pełne w proszku, inwertaza e1103, syrop sorbitolowy e420ii, sorbinian potasu e202, lecytyna sojowa, e 376, aromaty. Masa kakaowa min. 40% - sporo.Brak informacji o wartościach odżywczych.Czekolada zaserwowana na plastikowej podkładce, z wydzielonymi miejscami na każdą kostkę. To bardzo ułatwia częstowanie. Każda kostka jest nie dość, że osobna, to dodatkowo są oddalone od siebie. Przez to czekolada bardziej przypomina zminiaturyzowaną bombonierkę, a i samym kostkom bliżej do "pralinek" czekoladowych niżeli do kostek czekolady. Są po prostu bardzo płaskimi pralinkami-czekoladkami z nadzieniem karmelowym. Zapach - tłuszczowej czekolady i nuta karmelowa.Mimo deklarowanej ilości masy kakaowej - 40% - nie widzę tego w tym produkcie.Czekolada nie jest ani mleczna, ani deserowa, ani kakaowa. Nie jest jak wyrób czekoladopodobny, jest lepsza od zwyczajnej mlecznej Terravity-mini, ale zalatuje tłuszczem. Nie jest za słodka, taki plus.Nadzienie - lekko płynne, w kolorze karmelu, lecz nie przezroczystego/transparentnego. Jakby było trochę mleczne? Nie jest to jednak toffi. Po posmakowaniu - sprawa się wyjaśnia. Nadzienie smakuje... maślanie. Czy karmel powinien smakować masłem? Od, cukier, nuta soli, ale masło? Hm.Dość kleiste do samego siebie, ciągnie się, ale nie jest to taki cudny karmel jak przy jakimś Snickersie. Nie jest za słodkie, słodsze od czekolady, ale nie kostka cukru.Całość - może być... ale czekolada (podkreślam - że tylko mi) nie smakowała, nie rozpuszczała się błogo i aksamitnie. Nadzienie niby karmelowe, ale jakieś takie kiepskie trochę.Duży plus za nieprzesłodzenie, rozdzielenie na osobne kostki, fajne opakowanie, nie za wysoką cenę.
Ocena : 3,5/6
Kaloryczność : ?
Zakupione : Real
Cena : 2,59 zł
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Wielkanocne specjały, cz. 2
Jeszcze dwie firmy, którymi było warto się zainteresować na święta : Riegelein oraz Baron.
O ile od Barona udało mi się uratować aż 3 czekoladowe talarki przed moją żarłoczną rodzinką :D to Riegelein nie miał już takiego szczęścia i został się tylko jeden mały, biedny zajączek :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















