Import z Niemiec :> 5 opakowań naraz. Smak ananas-kokos :> 5 pasków.Ucieszyło mnie bardzo, gdy zobaczyłam ją na półce - w końcu oryginalny smak drinku pina colada.Nie dało się kupić 1 paczki, to wzięłam od razu 5, heh. Niestety w paskach, ale niemieckie, to powinno być dobre.Guma jasna, z proszkowym nalotem - jak to gumy w paskach, pachnie ananasem i kokosem, niesłodkim.W smaku - ananas, kokos, drink... Szkoda, że smak ulatuje tak szybko, jak się pojawia. Intensywny jest w kilku pierwszych ruchach szczęką, później szybko znika i pozostaje tylko posmak ananasowo-kokosowo-drinkowy.Nie takie złe, hehe, wolę już to od miętowych, zdecydowanie, ale nie jest to totalny szał.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 158 kcal/100 g
Zakupione : Lila
Cena : 6,50 zł / 5 opak.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrigley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wrigley. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 lipca 2011
poniedziałek, 18 lipca 2011
Guma orbit white : fruit, Wrigley's
Jasne drażetki :> Drogie...
Smak wieloowocowy, ani pomarańcza, ani cytryna, ani brzoskwinia, lecz w smaku bardzo przyjemne...
O ile intensywny smak szybko znika, to długo utrzymuje się mniejszy poziom smaku owocowego - i za to spory plusik :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : ~2,4 kcal/szt.
Zakupione : sieć 34
Cena : 2,20 zł
Smak wieloowocowy, ani pomarańcza, ani cytryna, ani brzoskwinia, lecz w smaku bardzo przyjemne...
O ile intensywny smak szybko znika, to długo utrzymuje się mniejszy poziom smaku owocowego - i za to spory plusik :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : ~2,4 kcal/szt.
Zakupione : sieć 34
Cena : 2,20 zł
wtorek, 5 lipca 2011
Guma Orbit : wild strawberry, Wrigleys
35 g, 25 drażetek. Inny (?) smak - dzikiej truskawki, a nie truskawki.
Napisane na niej, że smak truskawkowy, tylko. Mnóstwo słodzików, barwników, substancje glazurujące. W 100 g : 168 kcal, czyli 2,352 kcal w 1 sztuce :D
Pastylkowe gumy nigdy nie zaskoczyły mnie długotrwałym smakiem - to się nie zmieniło. Twardość tej Orbit była klasyczna, zadowalająca, odpowiednia. Nie rozpływała się, nie było problemów z przebiciem się przez otoczkę. Nie miała dzikiego barwionego koloru, który przecież mogli jej zrobić. Po otwarciu paczki - miły zapach truskawek. W smaku - truskawki :> Nie miętowe, lecz po prostu owocowe. I zdecydowanie nie takie, które zaraz mają zostać polane słodką śmietaną, lecz takie prosto z lasu, jeszcze ze szczypułkami (jak to się pisze?...) - gdyż dzikość truskawek, nie wiem jak oni to zrobili, było nawet czuć. Hm, po prostu nie była to zwyczajna truskawka, lecz właśnie taka wild :> Bardzo smaczne. Smak nie trzyma się bardzo długo, lecz to, iż jest taki fajny sprzyja zapędom do połykania gumy - wtedy problem wyżucia rozwiązuje się sam. Guma nie jest za słodka, nie była według mnie też sztuczna. Fajna, owocowa "żuma do gucia" :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 168 kcal/100 g, 2,4 kcal/szt.
Zakupione : Biedronka
Cena : 2,79 zł
Napisane na niej, że smak truskawkowy, tylko. Mnóstwo słodzików, barwników, substancje glazurujące. W 100 g : 168 kcal, czyli 2,352 kcal w 1 sztuce :D
Pastylkowe gumy nigdy nie zaskoczyły mnie długotrwałym smakiem - to się nie zmieniło. Twardość tej Orbit była klasyczna, zadowalająca, odpowiednia. Nie rozpływała się, nie było problemów z przebiciem się przez otoczkę. Nie miała dzikiego barwionego koloru, który przecież mogli jej zrobić. Po otwarciu paczki - miły zapach truskawek. W smaku - truskawki :> Nie miętowe, lecz po prostu owocowe. I zdecydowanie nie takie, które zaraz mają zostać polane słodką śmietaną, lecz takie prosto z lasu, jeszcze ze szczypułkami (jak to się pisze?...) - gdyż dzikość truskawek, nie wiem jak oni to zrobili, było nawet czuć. Hm, po prostu nie była to zwyczajna truskawka, lecz właśnie taka wild :> Bardzo smaczne. Smak nie trzyma się bardzo długo, lecz to, iż jest taki fajny sprzyja zapędom do połykania gumy - wtedy problem wyżucia rozwiązuje się sam. Guma nie jest za słodka, nie była według mnie też sztuczna. Fajna, owocowa "żuma do gucia" :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 168 kcal/100 g, 2,4 kcal/szt.
Zakupione : Biedronka
Cena : 2,79 zł
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Guma Winterfresh lemon ice, Wrigley
Zazwyczaj nie lubię gum w drażetkach, miętowych w drażetkach tym bardziej, a Winterfresh z tym właśnie się kojarzy ;) Kupiłam z ciekawości. Lemon ice - myślałam, że cytrynowo-miętowy. Niet. Jednak mentolowo-cytrynowy.
21 sztuk, 29 g. Bez cukru, za to paleta słodzików, gumy, aromatów. Zawiera lukrecję - interesujące.
Jasnego koloru, tu bez zaskoczenia. Pachniała jak miętowa guma z nutą świeżej cytryny. Dała się rozgryźć o wiele łatwiej niżeli Orbit - była bardziej miękka, gumowa, nie tak jak Orbit łamliwa przy gryzieniu. Uwolniła aromat, no właśnie, "mentolowo-cytrynowy" - dokładnie w tej kolejności, gumy mentolowej (nie miętowej), a tuż za nią (ale mniej) cytynowej.
Fajnie oddany smak, długo się trzymał; cytrynowość się wyżuła, ale posmak mentolu został na długo. Szkoda tylko, że nie lubię miętowych/mentolowych rzeczy, heh. Wydała mi się smaczniejsza od Orbita w paskach (choć to troszkę inny smak i nie wiem czy mogę porównywać).
Znalazłabym od Wrigley jeszcze to : http://nowosci-rynkowe.pl/2010/04/winterfresh-softies-soczyscie-mietowa-nowosc/ , zeszłoroczna nowość, ale nie wpadła mi jeszcze w oko.
Dziś bez oceny.
Kaloryczność : 149 kcal/100 g; ok. 2,1 kcal/szt.
Zakupione : kiosk w "centrum obsługi mieszkańców" urzędu miasta :>
Cena : 3,00 zł
21 sztuk, 29 g. Bez cukru, za to paleta słodzików, gumy, aromatów. Zawiera lukrecję - interesujące.
Jasnego koloru, tu bez zaskoczenia. Pachniała jak miętowa guma z nutą świeżej cytryny. Dała się rozgryźć o wiele łatwiej niżeli Orbit - była bardziej miękka, gumowa, nie tak jak Orbit łamliwa przy gryzieniu. Uwolniła aromat, no właśnie, "mentolowo-cytrynowy" - dokładnie w tej kolejności, gumy mentolowej (nie miętowej), a tuż za nią (ale mniej) cytynowej.
Fajnie oddany smak, długo się trzymał; cytrynowość się wyżuła, ale posmak mentolu został na długo. Szkoda tylko, że nie lubię miętowych/mentolowych rzeczy, heh. Wydała mi się smaczniejsza od Orbita w paskach (choć to troszkę inny smak i nie wiem czy mogę porównywać).
Znalazłabym od Wrigley jeszcze to : http://nowosci-rynkowe.pl/2010/04/winterfresh-softies-soczyscie-mietowa-nowosc/ , zeszłoroczna nowość, ale nie wpadła mi jeszcze w oko.
Dziś bez oceny.
Kaloryczność : 149 kcal/100 g; ok. 2,1 kcal/szt.
Zakupione : kiosk w "centrum obsługi mieszkańców" urzędu miasta :>
Cena : 3,00 zł
czwartek, 5 maja 2011
Guma do żucia Orbit cytyna-limonka, Wrigley's
27 g, 14 pasków.
Zachęcona poleceniem jej w komentarzach do wersji truskawkowej - dokonałam jej zakupu.
Faktycznie, jest lepsza, ale ciągle bez zachwytu. Nie wiem czy to przypadek, ale trafiło mi się opakowanie, w którym gumy były bardzo łamliwe - kruszące się. Po wstępnym przemieleniu stawały się całkiem normalne, jednak taka początkowa kruchość mnie zaskoczyła (truskawkowa taka nie była). Do smaku cytryny i limonki miętowy posmak z gum Orbit bardziej (mi) pasuje. Guma w pierwszej fazie żucia jest rzeczywiście mocno cytrusowa - ani czyste cytryny, ani klasyczna limonka, tylko właśnie ich połączenie. Niestety smak nie trwa wiecznie, heh. Jest jednak wyraźniejszy i taki "bardziej" od gum w drażetkach - to bez wątpienia.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 153 kcal/100 g, ok. 3 kcal/szt.
Zakupione : Auchan
Cena : 2,98
Zachęcona poleceniem jej w komentarzach do wersji truskawkowej - dokonałam jej zakupu.
Faktycznie, jest lepsza, ale ciągle bez zachwytu. Nie wiem czy to przypadek, ale trafiło mi się opakowanie, w którym gumy były bardzo łamliwe - kruszące się. Po wstępnym przemieleniu stawały się całkiem normalne, jednak taka początkowa kruchość mnie zaskoczyła (truskawkowa taka nie była). Do smaku cytryny i limonki miętowy posmak z gum Orbit bardziej (mi) pasuje. Guma w pierwszej fazie żucia jest rzeczywiście mocno cytrusowa - ani czyste cytryny, ani klasyczna limonka, tylko właśnie ich połączenie. Niestety smak nie trwa wiecznie, heh. Jest jednak wyraźniejszy i taki "bardziej" od gum w drażetkach - to bez wątpienia.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 153 kcal/100 g, ok. 3 kcal/szt.
Zakupione : Auchan
Cena : 2,98
sobota, 30 kwietnia 2011
Guma do żucia Orbit truskawkowa, Wrigley's
27 g, 14 pasków. Z braku innych ciekawych smaków zdecydowałam się na truskawkową będąc przy okazji w Auchan.
Jadałam już mixy smaków : jakieś porzeczkowe itp.
Chciałam się przekonać jak wypada na ich tle truskawka.
Tuż po otwarciu opakowania uderza bardzo przyjemny, truskawkowy zapach, no takiej sztucznej co prawda, ale intensywnej truskawki.
Guma natomiast jest jasna i blada - hura, nie dodali przesadzonych barwników. W smaku jednak... truskawkowa nie jest. Jest bardziej orzeźwiająca niżeli owocowa. Ma to niby swoje plusy, jednak oczekiwałam po niej czegoś innego.
Ocena : 3,5/6
Kaloryczność : 157 kcal/100 g, ok. 3 kcal/szt.
Zakupione : Auchan
Jadałam już mixy smaków : jakieś porzeczkowe itp.
Chciałam się przekonać jak wypada na ich tle truskawka.
Tuż po otwarciu opakowania uderza bardzo przyjemny, truskawkowy zapach, no takiej sztucznej co prawda, ale intensywnej truskawki.
Guma natomiast jest jasna i blada - hura, nie dodali przesadzonych barwników. W smaku jednak... truskawkowa nie jest. Jest bardziej orzeźwiająca niżeli owocowa. Ma to niby swoje plusy, jednak oczekiwałam po niej czegoś innego.
Ocena : 3,5/6
Kaloryczność : 157 kcal/100 g, ok. 3 kcal/szt.
Zakupione : Auchan
sobota, 22 stycznia 2011
Skittles fruits, Wrigley
Owocowe kuleczki-cukierki, z twardą skorupką i słodkim, owocowo-ziarnisto-cukrowym wnętrzem. Wersja fruits ma kilka kolorów : żółty, pomarańczowy, zielony, czerwony i fioletowy.
Żółta - to chyba miała być słodka cytryna.
Pomarańczowa - niestety wydaje się sztuczna przez aromat.
Zielona - ma dziwny posmak imitujący limonkę.
Czerwona - to truskawka.
Fioletowa - czarna porzeczka, smakująca jak jagoda, zapewne przez to docukrzenie.
Mi najbardziej smakuje fioletowa, czerwona i żółta, ale zapewne każdy ma swoje ulubione typy.
Kolorów nie było po równo, było zdecydowanie więcej żółtych, sporo pomarańczowych i fioletowych, natomiast czerwonych tylko trzy.
Jakie są Skittlesy każdy widzi i wie, szerszy opis raczej więc zbędny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 153 kcal/38g (najmniejsze opakowanie, niby 31 cukierków, w moim było 37 sztuk)
Żółta - to chyba miała być słodka cytryna.
Pomarańczowa - niestety wydaje się sztuczna przez aromat.
Zielona - ma dziwny posmak imitujący limonkę.
Czerwona - to truskawka.
Fioletowa - czarna porzeczka, smakująca jak jagoda, zapewne przez to docukrzenie.
Mi najbardziej smakuje fioletowa, czerwona i żółta, ale zapewne każdy ma swoje ulubione typy.
Kolorów nie było po równo, było zdecydowanie więcej żółtych, sporo pomarańczowych i fioletowych, natomiast czerwonych tylko trzy.
Jakie są Skittlesy każdy widzi i wie, szerszy opis raczej więc zbędny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 153 kcal/38g (najmniejsze opakowanie, niby 31 cukierków, w moim było 37 sztuk)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























