1 l, dostępne też w opakowaniach 500 ml.
Chciałam porównać do poprzednich maślanek stracciatelli. Ten produkt jest zdecydowanie bardziej węglowodanowy ;) jak to ja mówię "zasłodzony", ale spróbować trzeba ;)
Białko 3,3 g, węglowodany 16,3 g, tłuszcz 1,5 g w 100 g.
W miarę gęsta, niestety z odkręcanym korkiem w kartonie - zatem niemożliwym było jej dobre wymieszanie przed rozpoczęciem konsumpcji. Pachniała przyjemnie - mlecznie i czekoladowo. Wiórki czekolady były jak najbardziej zauważalne. Była słoodka, nie można było odnaleźć jakiejś kwaśności (jak w naturalnej); była typowym smakiem stracciatelli, który jak wiadomo smakuje jednak inaczej niżeli po prostu mleko+czekolada. Bardzo smaczna, bardzo sycąca. Mała zawartość tłuszczu działa na jej korzyść; spożywana w większej ilości dostarcza też dużej ilości białka; niestety węgle - ma ich naprawdę dużo, możnaby zwalić na czekoladę... Dobra, choć z pewnością nie dietetyczna.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 92 kcal/100 g, 920 kcal/opak. 1 l
Zakupione : Carrefour
Cena : 2,99 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mlekpol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mlekpol. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 maja 2011
poniedziałek, 20 grudnia 2010
Chłodnik sokólski, Mlekpol
Coś innego, nie można tylko jogurtów i twarożków jeść :D Chłodnik znany jest polskiej kuchni, owszem, ale wydanie „jogurtowe” różni się znacząco od wersji domowych, które miałam okazję kosztować.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 196 kcal/opak 400g
Przypomina buraczano-ogórkowo-koperkowy jogurt o wiele bardziej niż jakąkolwiek zupę (nawet bułgarskiego taratora). Po otwarciu kubeczka cieszy oczy różowawym kolorkiem, na którym widoczne są przyprawy. Żaden ze smaków składających się na chłodnik nie wysuwa się przed szereg – zatem smak jest zrównoważony i ani nie smakuje samym burakiem, ani samym ogórkiem, ani samymi dodatkami. Dodatki jednak SĄ wyczuwalne, więc zwolennicy delikatnych potraw znów się rozczarują – ale mogą czytać skład! (koperek, szczypiorek, pieprz, ocet winny, podsycone glutaminianem sodu). Konsystencja wydała mi się bardzo gęsta – być może dlatego, że chłodnik czekając na swoją porę zjedzenia leżał sobie w lodówce, a na ostatnie 5 godzin został zamknięty w nieogrzewanym samochodzie (przy mrozie). Dlatego też jedząc ostatnią 1/3 opakowania miałam wrażenie jedzenia dobrze schłodzonego gęstego jogurtu :) co w żaden sposób mi nie przeszkadzało, stanowiłoby jednak utrudnienie dla osób chcących chłodnik wypić wprost z kubka.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 196 kcal/opak 400g
Subskrybuj:
Posty (Atom)






