Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2011

Jajeczka wielkanocne Merci mix, Storck

Miałam to opublikować już jakiś czas temu, ale wyleciało mi z głowy :)
W poręcznym opakowaniu 120 g, 20 sztuk (po 6 g) w 4 smakach : mlecznym, deserowym, pralinowym i nugatowym. Oprócz wersji mix, widziałam też wersję czysto mleczną i nugatową - być może dostępne są też inne opakowania jednosmakowe, nie wiem.
Skład : cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz roślinny, śmietanka w proszku, orzechy laskowe, maślanka w proszku, laktoza, tłuszcz mleczny, mleko odtłuszczone w proszku, lecytyna sojowa, kakao odtłuszczone, produkt z serwatki, aromat. Masa kakaowa w czekoladzie pełnomlecznej : 32%, z nadzieniem nugatowym : 32%, z nadzieniem pralinowym : 32%, deserowa : 45%. W 1 sztuce : 35 kcal, 0,4 g białka, 2,9 g węglowodanów (2,8 cukru), 2,3 g tłuszczu (1,4 nasyconego), 0,2 g błonnika. Bierze się to z 577 kcal/100 g. W moim opakowaniu było 20 sztuk : 6 pralinowych, 5 mlecznych, 5 nugatowych i 4 deserowe.
Merci znamy jako podłużne czekoladki, bombonierki, w wielu smakach; 3 wersjach opakowania. Klasyczne czerwone 8 smaków. Niebieskie - mleczna-nugat-pralina-orzech/migdał - przez co moje ulubione. Brązowe - deserowa-mus czekoladowy-śmietanka/kawa-marcepan. Od roku również jako czekolady (mleczna, deserowa, z orzechami i śmietanka z kawą. Można spotkać Merci crokant i Merci petits. Z okazji Wielkanocy Storck się postarał i oprócz smacznego zajączka, a także petits w innych opakowaniach - zrobił świąteczne mini-jajeczka, każde zafoliowane oddzielnie. Aż prosi się, by częstować najbliższych.
Jajeczka nie są niespodzianką, są czekoladkami Merci zamkniętymi po prostu w innej formie. Moim gustom najmniej odpowiada deserowa, ale pod względem jakości czekolady i samego wykonania wszystkie są tak samo dobre, a ręka sama garnie się po następne sztuki (przez co też opakowanie szybko się kończy). Sugeruję w nieco cieplejsze dni (powyżej 15 stopni) trzymać w lodówce.
Jeśli znaleźliście takie w prezencie od zajączka, to z pewnością podzielacie moje zadowolenie, wręcz zachwyt.


Pralinowa
Chyba przez nieschłodzenie miała aż tak płynne nadzienie w środku, pyszna, słodziutka. Po schłodzeniu wyglądała już o wiele lepiej. Bardzo przyjemne, kremowe, w zasadzie czekoladowe nadzienie. Rozpływa się w ustach pozostawiając cuuudoowny smak.

Mleczna
Po prostu bardzo dobra, mleczna, delikatna czekolada. Bez pasty z orzechów laskowych, jak Milka, po prostu słodka i mleczna. Jednocześnie nic nadzwyczajnego, a zarazem bardzo cieszy.

Nugatowa
Nugat powstaje m.in. z orzechów laskowych, możnaby więc nazwać tą czekoladkę "z nadzieniem orzechowym", bowiem tak właśnie ono smakuje - jak pasta/krem z dużą ilością orzechów laskowych. To, że są to właśnie laskowe orzechy, a nie fistaszki - czuć. Jest obłędna, orzechowość jest intensywna. Nic, tylko się zachwycić.

Deserowa
Obawiałam się, że będzie zupełnie jak czekoladka klasyczna w tym smaku. Na szczęście w momencie, gdy ją jadłam, miałam akurat "smaka" na coś nie bardzo przesłodzonego, zatem takie deserowe jajeczko było idealne, pyszne. Bardziej kakaowa, wytrawna od wersji mlecznej, jednak nie czuć w niej żadnej ziemi ani jedzenia kakao na sucho.

Ocena : 6/6
Kaloryczność : 577 kcal/100 g, 35 kcal/1 szt.
Zakupione : Real
Cena : 7,99 zł

niedziela, 1 maja 2011

Zając Gold bunny mleczny, Lindt

100 g.
O tym zającu nie trzeba dużo pisać ;) Ma lecytynę sojową, słód jęczmienny, ok, ale nigdzie nie napisali jak byk, że "tłuszcze roślinne", co przesądza kwestię jakości i smaku tej czekolady. Ekstrakt kakaowy min. 30% - przeciętnie. Dodana jest też wanilina, co nadaje czekoladzie bardzo subtelny, w tle, waniliowy aromat. Zając jest oczywiście pusty w środku. Zanim jednak dobierzemy się do jego środka - trzeba odwinąć śliczną, złotą folię oraz uważać przy zdejmowaniu dzwoneczka (któremu udaje się nawet zadzwonić czy odrobinie szczęścia). Zając nie ma bardzo skomplikowanych detali wzorniczych, jednak zająca przypomina. O wiele bardziej wolę takie zające - siedzące, niżeli długaśne, odwrócone "przodem", gorszej jakości; zając z Lindta oraz od Storck (Merci) jest po prostu śliczny.
W smaku jest jak typowa, normalna czekolada mleczna Lindta.


Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 550? kcal/100 g
Zakupione : Auchan
Cena : 9,29 zł

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Wielkanocne specjały, cz. 2

Jeszcze dwie firmy, którymi było warto się zainteresować na święta : Riegelein oraz Baron.
O ile od Barona udało mi się uratować aż 3 czekoladowe talarki przed moją żarłoczną rodzinką :D to Riegelein nie miał już takiego szczęścia i został się tylko jeden mały, biedny zajączek :D

niedziela, 24 kwietnia 2011

Czekolady wielkanocne : Rakpol, Friedel oraz Lindt

Mały przegląd wyrobów wielkanocnych Rakpolu :
Smaczne, nie czekolado-podobne, miło rozpuszczalne, mleczne, jednak nie najwyższych lotów. Nadzienie z jajeczek kakaowe, dosyć smaczne, nie mogę mu wiele zarzucić.
 
Zając od Friedelu :

Bardzo smaczny, choć największego plusa ma i tak za sreberko - cudny jest! :)
 
I "klasyki" od Lindta, w 3 odsłonach : 100 g, 50 g oraz zestawu 5 sztuk po 10 g :) (ogólnie dostępne były też większe) :

O Lindt pisać nie muszę :) Po prostu pycha...