Po 22 g. Na rynku są batoniki zbożowe-słodkie, batony z orzechami-raczej słodkie. To jednak wersja wytrawna. Kupiłam z ciekawości. Miał być opis wszystkich trzech smaków, będzie tylko jednego - pierwszego...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 listopada 2011
wtorek, 22 listopada 2011
Chrupiące plasterki jabłka Just fit z cynamonem, Paula, Biedronka
Też w wersji naturalnej.
Susz jabłkowy z cynamonem :> Jabłko 98%, suszony koncentrat cytryny, cynamon 0,3%, kwas askorbinowy. 314 kcal, 1,7 g białka, 76,2 g węglowodanów (69,8 cukrów), 0,3 g tłuszczu (0,1 nasyconego), 14,7 g błonnika. Lecz paczka ma tylko 20 g :> Toteż ma 63 kcal.
Obawiałam się, iż tak jak chrupsy mogą być kwaśne w cytrynowy sposób - przez koncentrat cytryny... Kupiłam je jednak, ze względu na posmak cynamonu oraz niską cenę.
Obawiałam się niepotrzebnie. Jabłka naturalnie komponują się ze smakiem cynamonu - zatem trudno było ten produkt zepsuć. Chrupkie jabłuszka, wysuszone ze skórką, z delikatnym posmakiem przyprawy. Cynamon nie rzuca się zbyt mocno, jest jednak zauważalny. Co mi się w nich nie podobało? Tak mała paczuszka. Bardzo żałowałam, że kupiłam tylko tyle, a jest to produkt sezonowy, naogół niedostępny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 314 kcal/100 g, 63 kcal/paczka 20 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 1,99 zł
Susz jabłkowy z cynamonem :> Jabłko 98%, suszony koncentrat cytryny, cynamon 0,3%, kwas askorbinowy. 314 kcal, 1,7 g białka, 76,2 g węglowodanów (69,8 cukrów), 0,3 g tłuszczu (0,1 nasyconego), 14,7 g błonnika. Lecz paczka ma tylko 20 g :> Toteż ma 63 kcal.
Obawiałam się, iż tak jak chrupsy mogą być kwaśne w cytrynowy sposób - przez koncentrat cytryny... Kupiłam je jednak, ze względu na posmak cynamonu oraz niską cenę.
Obawiałam się niepotrzebnie. Jabłka naturalnie komponują się ze smakiem cynamonu - zatem trudno było ten produkt zepsuć. Chrupkie jabłuszka, wysuszone ze skórką, z delikatnym posmakiem przyprawy. Cynamon nie rzuca się zbyt mocno, jest jednak zauważalny. Co mi się w nich nie podobało? Tak mała paczuszka. Bardzo żałowałam, że kupiłam tylko tyle, a jest to produkt sezonowy, naogół niedostępny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 314 kcal/100 g, 63 kcal/paczka 20 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 1,99 zł
poniedziałek, 21 listopada 2011
Bake rolls - tomato, olives and oregano, 7days, Chipita
Pojawiły się na przełomie roku 2010/2011, ale dopiero niedawno mnie skusiły. Z dotychczasowych smaków (czosnek, pizza i bekon) najbardziej smakowała mi pizza, gdyż była naocznie najbardziej doprawiona. Pizzą może nie smakowała, heh, ale chrupki były ciemne (jednostronnie) od przyprawy, fajnie spieczone i mocno chrupały. U nas dostępnych jest niewiele takich przekąsek, prócz linii 7days widziałam tylko 1 inną. Rok temu na wakacjach w Bułgarii widziałam natomiast większy asortyment takich przekąsek w zwykłych, turystycznych supermarketach.
Chrupki chlebowe o smaku pomidorów, oliwek i oregano.
Mąka pszenna, oleje roślinne, pomidor;
przyprawa o smaku oliwek i oregano 4% (sól, glutaminian monosodowy, 5-rybonukleotydy disodowe, dekstroza, serwatka w proszku, cukier, pomidor w proszku 5%, dioctan sodu, czosnek w proszku, drożdże, cebula w proszku, regulatory kwasowości - kwas jabłkowy, cytrynowy, mlekowy, koncentrat soku z buraka, ekstrakt z papryki, pietruszka w proszku, tymianek, oregano 1%, substancje aromatyczne, bazylia, trójglicerydy oleju kokosowego i palmowego);
sól, cukier, drożdże, ocet jabłkowy, mąka sojowa, lecytyna sojowa.
70 g. Bez informacji o wartościach odżywczych na opakowaniu. Na stronie producent twierdzi, że opakowanie ma 80 g... Dodaje też, chrupki mają 13 g białka, 65 g węglowodanów i 15 g tłuszczu, dając tym samym 460 kcal/100 g.
Nie tak mocno "pokolorowane" jak smak pizzy, lecz zdecydowanie bardziej od smaku czosnku czy bekonu. Zapach ciężko opisać - wysuszony chleb z aromatem pomidora, oliwy i ziół. Chrupkie tak samo, jak reszta serii. A smak? Bardzo smaczne. Przywodzi na myśl kraje śródziemnomorskie, Grecję lub Hiszpanię. Trzeba oczywiście tolerować posmak oliwy (a ja generalnie nie przepadam za smakami tłuszczu - nieistotne czy roślinnego, czy zwierzęcego) - lecz nie mogę zaprzeczyć, że kompozycja smakowa jest udana - zarówno z koncepcji, jak i z wykonania. Z przyjemnością można zakupić ponownie.
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 460 kcal/100 g, 322 kcal/opak. 70 g
Zakupione : kiosk na osiedlu
Cena : 2,50 zł (przepłacone)
Na rynku pojawiła się nowa seria Bake Rollsów http://www.chipita.pl/index.php?m=prods&p=5 - pełnoziarniste : z solą, czosnek i tzatzik. Próbowałam dwóch ostatnich. Chrupią bardzo podobnie, lecz są ciemne i wyraźnie widać w nich - zarówno na oko, jak i w smaku - dodatek ziaren - sezam paskudnie wchodzi w zęby. Nie mogę jednak powiedzieć, że niesmaczne, gdyż bardzo mi posmakowały. Niestety w rzeczywistości wcale nie są zdrowe - ciągle stanowią mocno kaloryczną przekąskę. Z dwojga złego jednak - lepiej już wybrać pełnoziarniste niż klasyczne.
Chrupki chlebowe o smaku pomidorów, oliwek i oregano.
Mąka pszenna, oleje roślinne, pomidor;
przyprawa o smaku oliwek i oregano 4% (sól, glutaminian monosodowy, 5-rybonukleotydy disodowe, dekstroza, serwatka w proszku, cukier, pomidor w proszku 5%, dioctan sodu, czosnek w proszku, drożdże, cebula w proszku, regulatory kwasowości - kwas jabłkowy, cytrynowy, mlekowy, koncentrat soku z buraka, ekstrakt z papryki, pietruszka w proszku, tymianek, oregano 1%, substancje aromatyczne, bazylia, trójglicerydy oleju kokosowego i palmowego);
sól, cukier, drożdże, ocet jabłkowy, mąka sojowa, lecytyna sojowa.
70 g. Bez informacji o wartościach odżywczych na opakowaniu. Na stronie producent twierdzi, że opakowanie ma 80 g... Dodaje też, chrupki mają 13 g białka, 65 g węglowodanów i 15 g tłuszczu, dając tym samym 460 kcal/100 g.
Nie tak mocno "pokolorowane" jak smak pizzy, lecz zdecydowanie bardziej od smaku czosnku czy bekonu. Zapach ciężko opisać - wysuszony chleb z aromatem pomidora, oliwy i ziół. Chrupkie tak samo, jak reszta serii. A smak? Bardzo smaczne. Przywodzi na myśl kraje śródziemnomorskie, Grecję lub Hiszpanię. Trzeba oczywiście tolerować posmak oliwy (a ja generalnie nie przepadam za smakami tłuszczu - nieistotne czy roślinnego, czy zwierzęcego) - lecz nie mogę zaprzeczyć, że kompozycja smakowa jest udana - zarówno z koncepcji, jak i z wykonania. Z przyjemnością można zakupić ponownie.
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 460 kcal/100 g, 322 kcal/opak. 70 g
Zakupione : kiosk na osiedlu
Cena : 2,50 zł (przepłacone)
Na rynku pojawiła się nowa seria Bake Rollsów http://www.chipita.pl/index.php?m=prods&p=5 - pełnoziarniste : z solą, czosnek i tzatzik. Próbowałam dwóch ostatnich. Chrupią bardzo podobnie, lecz są ciemne i wyraźnie widać w nich - zarówno na oko, jak i w smaku - dodatek ziaren - sezam paskudnie wchodzi w zęby. Nie mogę jednak powiedzieć, że niesmaczne, gdyż bardzo mi posmakowały. Niestety w rzeczywistości wcale nie są zdrowe - ciągle stanowią mocno kaloryczną przekąskę. Z dwojga złego jednak - lepiej już wybrać pełnoziarniste niż klasyczne.
niedziela, 9 października 2011
Wycieczka do Niemiec; edytowany
Ostatnie dwa piękne dni poświęciłam na wizytę u naszych zachodnich sąsiadów - pojechałam do Niemiec. Z rodzinką. Do Heide parku. Po drodze zwiedzałam Niemcy "kulinarnie", niestety - głównie na stacjach benzynowych lub w dyskontach. Nie przeszkodziło mi to jednak z zrobieniu wielokrotnych, ciekawych zakupów, upolowaniu kilku rzeczy. Jakoże odpuściłam sobie regularne prowadzenie bloga - przegląd moich trofeów z wyjazdu - specjalnie dla wytrwałych czytelników :>
czwartek, 15 września 2011
Kisiel Słodka Chwila Energii o smaku wiśni z granatem i guaraną, Dr. Oetker
Z kawałkami owoców, jeden ze smaków całej serii.Po przyrządzeniu : 128 kcal, 0,6 g białka, 32,1 g węglowodanów (19,9 cukrów), 0,2 g tłuszczu (0,2 nasyconego), 1 g błonnika i 39% zds na witaminę C.Konkretnie : cukier, skrobie, wiśni liofilizowanych 3,1%, kwas cytrynowy, liofilizowany sok z owocu granatu 1%, puree jabłkowe, aromaty, barwnik betanina, maltodekstryna, 0,2% ekstraktu z guarany, ekstrakt z czarnej marchwi i hibiskusa, witamina C.Do smakowania tego kisielu podchodziłam z dużą radością. Lubię wiśnie, smak granatu, a dodatkowo jest tu jeszcze pobudzająca guarana.Czerwonawy proszek z widocznymi fragmentami odparowanych owoców o dość interesującym zapachu łączącym w sobie kilka aromatów - ani czysta wiśnia, ani czysty granat.Trzeba oczywiście szybko i intensywnie mieszać, by nie było grudek :> Przy okazji część wody wyparowuje; nie warto zalewać większą jej ilością niż zalecają, bo wyrób straci na gęstości.Po przyrządzeniu kisiel zyskuje przyjemny, już nie proszkowy, zapach owoców. W kolorze - wiśniowy, lecz nie bardzo intensywny. Cząstki owoców jeszcze bardziej sie uwydatniają. Nie wyglądają co prawda jak zwyczajne owoce, gdyż są mocno wypłowiałe, bardziej przypominają suszone jabłka niżeli wiśnie lub granat, nie można jednak stwierdzić, że ich nie ma. Po doczytaniu składu produktu wychodzi, że cząstki owocowe to tylko wiśnie, a pozostałe smaki do odparowany z wody sok granatu (nie mam zielonego pojęcia przy przyjmuje wtedy postać cząstek), puree z jabłek i odrobina silnego guaranowego ekstraktu.Najważniejszy jest jednak smak. A ten jest w rzeczy samej ciekawy - łączony. Nie dominuje żaden z deklarowanych smaków, a po chwili zastanowienia można wyczuć wszystkie trzy aromaty.
Dobry, smaczny; mało pobudzający (może przez moje uzależnienie od kofeiny?). Przyjemnie było go spróbować i chwalę producenta za pomysł, za odejście od znudzonych klasycznych smaków. Nie zaspokaja głodu, ba, wręcz go rozbudza, choć nie jest zbyt słodki. Dobre na malutką przekąskę, zarówno na ciepło jak i na zimno.
Kaloryczność : 128 kcal/porcja
Zakupione : Zatoka
Cena : 1,39 zł
Dobry, smaczny; mało pobudzający (może przez moje uzależnienie od kofeiny?). Przyjemnie było go spróbować i chwalę producenta za pomysł, za odejście od znudzonych klasycznych smaków. Nie zaspokaja głodu, ba, wręcz go rozbudza, choć nie jest zbyt słodki. Dobre na malutką przekąskę, zarówno na ciepło jak i na zimno.
Kaloryczność : 128 kcal/porcja
Zakupione : Zatoka
Cena : 1,39 zł
środa, 7 września 2011
Mieszanka studencka : original, Lorenz
40 g, 214 kcal/saszetka. Wcześniej o Lorenzie : klik.
Mieszanka rodzynek, orzeszków ziemnych i orzechów. Rodzynki 40%, orzeszki ziemne 30%, orzechy 30% (orzechy nerkowca, migdały, laskowe). 534 kcal/100 g, 17 białka, 31 węglowodanów i 38 tłuszczu.
To klasyczna mieszanka, bez udziwnień. Rodzynki są nieduże, ciemne, prawie jednokolorowe. Średnio słodkie - ani nie mocno, ani nie kwaskowe; słodsze oczywiście od orzechów.Orzechy to w głównej mierze orzeszki ziemne. Połowa z nich - w całości, połowa w połówkach; po prostu się rozpadły od ściskania paczki.
Prócz ziemnych znalazłam u siebie bardzo dużo orzechów laskowych, aż się zdziwiłam iż było ich tak wiele. Jeszcze w ciemnych otoczkach pozostałych po obieraniu z łupin. Migdały tej skórki już nie miały, zaserwowano je jednak - na szczęście - w całości, w ilości kilku sztuk. Najmniej było nerkowca - tylko jeden duży orzech, czym byłam bardzo niepocieszona, gdyż to jedne z moich ulubionych orzechów.
Dobrze, że do mieszanki dano też orzechy inne niż ziemne i laskowe. Mieszanka nie-nazbyt przetworzona, całkiem do zaakceptowania. Szkoda tylko, iż saszetka jest taka mała - 40 g. Dosłownie na "jeden ząb", hehe. Stanowi jednak bardzo miłą przekąskę, szybką, wygodną, niebrudzącą i smaczną - to przede wszystkim. Mogłaby być tańsza, ale to już inna para kaloszy.
Kaloryczność : 214 kcal/saszetka
Zakupione : Abo
Cena : 2,35 zł
Mieszanka rodzynek, orzeszków ziemnych i orzechów. Rodzynki 40%, orzeszki ziemne 30%, orzechy 30% (orzechy nerkowca, migdały, laskowe). 534 kcal/100 g, 17 białka, 31 węglowodanów i 38 tłuszczu.
To klasyczna mieszanka, bez udziwnień. Rodzynki są nieduże, ciemne, prawie jednokolorowe. Średnio słodkie - ani nie mocno, ani nie kwaskowe; słodsze oczywiście od orzechów.Orzechy to w głównej mierze orzeszki ziemne. Połowa z nich - w całości, połowa w połówkach; po prostu się rozpadły od ściskania paczki.
Prócz ziemnych znalazłam u siebie bardzo dużo orzechów laskowych, aż się zdziwiłam iż było ich tak wiele. Jeszcze w ciemnych otoczkach pozostałych po obieraniu z łupin. Migdały tej skórki już nie miały, zaserwowano je jednak - na szczęście - w całości, w ilości kilku sztuk. Najmniej było nerkowca - tylko jeden duży orzech, czym byłam bardzo niepocieszona, gdyż to jedne z moich ulubionych orzechów.
Dobrze, że do mieszanki dano też orzechy inne niż ziemne i laskowe. Mieszanka nie-nazbyt przetworzona, całkiem do zaakceptowania. Szkoda tylko, iż saszetka jest taka mała - 40 g. Dosłownie na "jeden ząb", hehe. Stanowi jednak bardzo miłą przekąskę, szybką, wygodną, niebrudzącą i smaczną - to przede wszystkim. Mogłaby być tańsza, ale to już inna para kaloszy.
Kaloryczność : 214 kcal/saszetka
Zakupione : Abo
Cena : 2,35 zł
niedziela, 4 września 2011
Hit twist : black&white, Bahlsen
Bardzo podobne do Oreo. Pisałam też o wersji crunchy choco 5,0.Herbatniki-markizy kakaowe z kremem o smaku mlecznym 23%. Ponownie o wiele mniej kremu niż w "dużej" wersji.Bardzo ciemny herbatnik, może być niesłodki. Kakao to aż 7,3%. A mleczny krem nie rokuje dobrze. Przynajmniej jest szczerze określony jako mleczny, a nie waniliowy :>W 100 g : 482 kcal, 7,7 g białka, 60,7 g węglowodanów (24,6 cukrów), 22,3 g tłuszczu (13,5 nasyconego), 4 g błonnika i 0,39 g sodu. 6 sztuk ma 174 kcal.Ciastek 22 sztuki. Tłoczenie nazwy tylko na "górze" herbatnika, drugi herbatnik ma nazwę schowaną do środka. Krem nie jej poprowadzony zupełnie przez całe ciacho, jest go jednak sporo - tworzy grubą warstwę. Herbatnik jest bardzo ciemny, prawie czarny - jak w Oreo. Od Oreo jest jednak bardziej chrupiący, mniej mokry (od swojej klasycznej wersji natomiast zdecydowanie mniej chrupki). Dość wytrawny (nieco mniej od Oreo), kakaowy. Miła odmiana od zwykłej wersji. Niemaślany.Krem jasny, prawie biały. Z założenia - chyba mleczny. Przypuszczam, że to za sprawą temperatury, lecz moje ciacho miało dość gęsty krem, twardy, nie rozpływający się (choć ciągle kremowy). Bez najmniejszego problemu dało się oddzielić krem od ciastka - zarówno przy zdjęciu górnej warstwy, jak i później - krem nie był mocno przymocowany i można było go "oderwać" od wypieku. Podejrzewam, że gdyby ciacha poleżały w wyższej temperaturze, a potem zostały ściśnięte/podgniecione - krem mocniej by się przykleił, rozlał na całą powierzchnię i był cieńszy. Hm. Tak czy inaczej - był bardziej konkretny niż w wersji minis-cappuccino. A kwestia smaku kremu? Nie nastawiałam się na nic fajnego, a wyszedł normalny, mleczno-podobny krem. W smaku słodszy od herbatnika, lecz nie mocno słodki - nie równoważył niesłodkości ciastka na tyle, by całe ciacho było bardzo słodkie. Zdecydowanie smaczniejszy od kremu z Oreo, który tylko według napisu na opakowaniu miał być waniliowy...Ja jednak nie pałam miłością do markiz i kremów mlecznych. Dość dobre wykonanie ciacha, nieprzesłodzenie, krem o którym nie można powiedzieć ani bardzo dobrze, ani bardzo źle. Wersja crunchy choco smakowała mi nieco bardziej. Miło jednak zjeść czasem coś "innego".
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 482 kcal/100 g, 174 kcal/6 sztuk
Zakupione : Carrefour
Cena : 2,29 zł
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 482 kcal/100 g, 174 kcal/6 sztuk
Zakupione : Carrefour
Cena : 2,29 zł
czwartek, 1 września 2011
Bakalland Up! rodzynki jumbo, migdały blanszowane, żurawina, Bakalland
50 g.Do tej pory o Bakalland.Rodzynki jumbo 33,3% (z dwutlenkiem siarki), migdały blanszowane 33,3% i żurawina suszona 33,3% (z cukrem i olejem słonecznikowym). W 100 g : 400 kcal, 8,1 g białka, 49,7 g węglowodanów (48,2 cukrów), 17,3 g tłuszczu (1,4 nasyconego), 6,6 g błonnika.Konkretnie to rodzynki jumbo, czyli duże i jasne. Migdały - blanszowane, zatem są pozbawione ciemnych błonek. Rodzynki nie są słodkie. W sumie to nigdy nie jadłam tak kwaśnych rodzynek - niesamowicie pyszne, ogromne, jakby to była żurawina koloru żółtego, a nie rodzynki. Zakonserwowane siarką, tłustawe w dotyku. Migdały dość miękkie, raczej w całości, chyba że jakiś się rozpadł, delikatne, chrupiące i nie gorzkie. Żurawina troszkę się posklejała, dosłodzona - owszem, ale czuć w niej kwaskową nutę. Bardzo smaczna, choć niestety oleista.Bardzo smaczne połączenie, nie można sobie na nim połamać zębów, a dostarcza dużo cennych substancji odżywczych. Ach, nie wiem co ja bym zrobiła bez takich bakaliowych mieszanek. Idealne drugie śniadanie - przekąska na danie "kopa" przed południem w pracy :>
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 400 kcal/100 g, 200 kcal/opak. 50 g
Zakupione : Auchan
Cena : 2,48 zł
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 400 kcal/100 g, 200 kcal/opak. 50 g
Zakupione : Auchan
Cena : 2,48 zł
środa, 24 sierpnia 2011
Bakalland Up! rodzynki luksusowe, orzechy nerkowca, orzechy laskowe, Bakalland
50 g.
Niestety nie pamiętam gdzie kupiłam i po ile. W jakimś dużym markecie (Auchan/Carrefour/Real) za 2 zł z hakiem. Pisałam o crunch-żurawina-ananas-laskowe 5,5, orzechy w czekoladzie-ananas-żurawina 5 oraz makadamia-rodzynki-żurawina 5,5.Dziś zatem kolejna miła saszetka orzechów z rodzynkami. Tak jak kiedyś orzechy istniały dla mnie jako arachidowe prażone solone oraz włoskie i laskowe na święta (i parę razy w życiu fistaszki) - to teraz orzechy bardzo lubię. Pewnie, dalej mam swoje typy - nie przepadam za włoskimi, ale to już inna kwestia.Rozkochałam się w nerkowcach, makadamii... Trzeba będzie gdzieś spróbować piniowe, niestety są bardzo drogie. Nawet rodzynki zaczęłam tolerować (za sprawą płatków śniadaniowych). Jednak do rzeczy!
Po 1/3 - rodzynek luksusowych, orzechów nerkowca i orzechów laskowych. 100 g zawiera 512 kcal, 12 g białka, 32 g węglowodanów (25 g cukru), 36 g tłuszczu (4 g nasyconego), 6 g błonnika i 0,012 g sodu. Paczka - połowę tego. Całość w porządku, choć nieco nudna - żadnej żurawiny, ananasa, crunchu czy nawet kokosu, nie wspominając o innych egzotycznych składnikach ;)11 orzechów laskowych, 18 nerkowców i 13 rodzynek.
Orzechy laskowe w całości, podane w otoczce/skórce pozostałej po obieraniu. Nieprzetworzone, smaczne.
Nerkowce - raczej w całości, tylko 2 sztuki trochę się rozpadły. Również nieprzerobione, bardziej miękkie od laskowych (i od ziemnych), bardzo smaczne :> Niezatłuszczone i niezasolone.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 512 kcal/100 g, 262 kcal/opak. 50 g
Zostały mi jeszcze :
Bakalland UP! crunch, rodzynki, migdały łuskane, chipsy bananowe
Bakalland UP! Orzech arachidowy w czekoladzie, migdał blanszowany, rodzynka
Bakalland UP! Rodzynki Jumbo, migdał blanszowany, owoce żurawiny
Bakalland UP! Owoce żurawiny, orzech nerkowca, migdały łuskane
Niestety nie pamiętam gdzie kupiłam i po ile. W jakimś dużym markecie (Auchan/Carrefour/Real) za 2 zł z hakiem. Pisałam o crunch-żurawina-ananas-laskowe 5,5, orzechy w czekoladzie-ananas-żurawina 5 oraz makadamia-rodzynki-żurawina 5,5.Dziś zatem kolejna miła saszetka orzechów z rodzynkami. Tak jak kiedyś orzechy istniały dla mnie jako arachidowe prażone solone oraz włoskie i laskowe na święta (i parę razy w życiu fistaszki) - to teraz orzechy bardzo lubię. Pewnie, dalej mam swoje typy - nie przepadam za włoskimi, ale to już inna kwestia.Rozkochałam się w nerkowcach, makadamii... Trzeba będzie gdzieś spróbować piniowe, niestety są bardzo drogie. Nawet rodzynki zaczęłam tolerować (za sprawą płatków śniadaniowych). Jednak do rzeczy!
Po 1/3 - rodzynek luksusowych, orzechów nerkowca i orzechów laskowych. 100 g zawiera 512 kcal, 12 g białka, 32 g węglowodanów (25 g cukru), 36 g tłuszczu (4 g nasyconego), 6 g błonnika i 0,012 g sodu. Paczka - połowę tego. Całość w porządku, choć nieco nudna - żadnej żurawiny, ananasa, crunchu czy nawet kokosu, nie wspominając o innych egzotycznych składnikach ;)11 orzechów laskowych, 18 nerkowców i 13 rodzynek.
Orzechy laskowe w całości, podane w otoczce/skórce pozostałej po obieraniu. Nieprzetworzone, smaczne.
Nerkowce - raczej w całości, tylko 2 sztuki trochę się rozpadły. Również nieprzerobione, bardziej miękkie od laskowych (i od ziemnych), bardzo smaczne :> Niezatłuszczone i niezasolone.
Rodzynki - dużej wielkości (choć nie jak śliwki, hehe), ciemne. Gatunku - królewskie. Nie mocno słodkie, co mnie bardzo ucieszyło i zajadałam się nimi ze smakiem. Nigdy nie myślałam, że między rodzynkami mogą być jakieś poważne różnice - prócz koloru (w zależności od rodzaju winogron); luksusowe są większo-średniej wielkości i są ciemne, a jumbo dla odmiany są jasne, choć nie białe.
Udana kombinacja/mieszanka bakaliowa; zbliżona do klasycznej mieszanki studenckiej (rodzynki, nerkowce...), lecz z większą zawartością (w proporcjach) "fajnych" orzechów. Dobre, bo nie za słodkie, a szlachetnie i smacznie orzechowe. W dodatku - zdrowe (gdyż niesmażone i niesolone, a ze zdrowymi tłuszczami) i sycące.
Udana kombinacja/mieszanka bakaliowa; zbliżona do klasycznej mieszanki studenckiej (rodzynki, nerkowce...), lecz z większą zawartością (w proporcjach) "fajnych" orzechów. Dobre, bo nie za słodkie, a szlachetnie i smacznie orzechowe. W dodatku - zdrowe (gdyż niesmażone i niesolone, a ze zdrowymi tłuszczami) i sycące.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 512 kcal/100 g, 262 kcal/opak. 50 g
Zostały mi jeszcze :
Bakalland UP! crunch, rodzynki, migdały łuskane, chipsy bananowe
Bakalland UP! Orzech arachidowy w czekoladzie, migdał blanszowany, rodzynka
Bakalland UP! Rodzynki Jumbo, migdał blanszowany, owoce żurawiny
Bakalland UP! Owoce żurawiny, orzech nerkowca, migdały łuskane
niedziela, 21 sierpnia 2011
Crunchips x-cut chilli-limonka, Lorenz
Moja paczka 150 g.Ziemniaki, olej roślinny, preparat aromatyzujący o smaku chilli i limonki. Preparat to : sól, e621 i 627 (wzmacniacze smaku), cukier, aromaty, cebula, pomidor, papryka cayenne, kminek, papryka, czosnek, pieprz, kakao, barwnik e160c i ekstrakty - limonkowy i cytrynowy. Obecność kakao jest dość ciekawa; należy się też spodziewać posmaku cebulowo-pomidorowo-paprykowo-kminkowo-czosnkowego :>W 100 g : 524 kcal; 4,7 g białka, 53 g węglowodanów (1,5 cukrów), 35 g tłuszczu (15 nasyconego), 3,3 g błonnika i 0,8 g sodu.Crunchips to jednak crunchips :> Pomijając nadmuchaną powietrzem paczkę - Crunchipsy x-cut prawieże zawsze mi smakowały. Jedyna wersja smakowa, która mi nie odpowiadała, to były chipsy (cienkie) o smaku... piwa :> Szybko je wycofali i dobrze, hehe.
Kaloryczność : 524 kcal/100 g
Zakupione : lokalny spożywczy
Cena : 3,99 zł
Zatem... Grubo ciachane, pofalowane, o ładnym kolorze. Również dużej, duużej wielkości, więc raczej nie łom. Czuć, że z ziemniaków, a nie mączki ziemniaczanej. Pachnące ziemniakiem, tłuszczem roślinnym, czymś ostrym i czymś kwaskowym.
Smak nie rozczarował. Na początku w rzeczy samej był limonkowy. Jak sok limonkowy, nie żywa limonka ze skórką (więc raczej nie cierpka i mocno kwaśna); taki jakby posłodzony soczek limonkowy, z zauważalną jednak nutą kwasku. W dalszej fazie - chilli, bardzo przyjemne chilli, gdyż ostre, lecz nie palące - i to nieistotne czy przez dobrze dobraną intensywność czy przez zmniejszenie ostrości przez limonkowy smak. Bardzo smaczne, dobre. Smak oddany w udany sposób.
Smak nie rozczarował. Na początku w rzeczy samej był limonkowy. Jak sok limonkowy, nie żywa limonka ze skórką (więc raczej nie cierpka i mocno kwaśna); taki jakby posłodzony soczek limonkowy, z zauważalną jednak nutą kwasku. W dalszej fazie - chilli, bardzo przyjemne chilli, gdyż ostre, lecz nie palące - i to nieistotne czy przez dobrze dobraną intensywność czy przez zmniejszenie ostrości przez limonkowy smak. Bardzo smaczne, dobre. Smak oddany w udany sposób.
Kaloryczność : 524 kcal/100 g
Zakupione : lokalny spożywczy
Cena : 3,99 zł
wtorek, 16 sierpnia 2011
Hit minis o smaku cappuccino, Bahlsen
130 g.Herbatniki-markizy z kremem o smaku cappuccino 27%. Więcej niż przy twistach. Wspominałam o nich przy opisie wersji klasycznej czekoladowej.
Mąka pszenna, tłuszcz roślinny, cukier, cukier inwertowany, słodka serwatka w proszku, wodorowęglan sodu i difosforan disodowy, mleko w proszku odtłuszczone, sól, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, skrobia pszenna, aromaty, kwas cytrynowy, jaja w proszku. 493 kcal, 6,3 g białka, 65,2 g węglowodanów (25 cukrów), 23 g tłuszczu (12,1 nasyconego), 2,4 g błonnika.
Gdy jestem w tym markecie zawsze, ale to zawsze kupię coś za dużo. Ostatnimi czasy, jak już widziałam minisy, to raczej tylko czekoladowe, a smak cappuccino lubię... więc mnie skusili. Cena była też do zaakceptowania.
Jeden markiz ma ponoć 6,5 g, powinno być 20 sztuk. Chciałam tu zauważyć, że to więcej niż przy wersji twist.
Jasny herbatnik, jasno-brązowy krem. Bahlsen idzie w stronę wymiany herbatników na kakaowe - w wersjach klasycznych tylko czekoladowe mają jasny, cała reszta ma już ciemne herbatniki.
Herbatników w istocie - znajdowało się 20 sztuk, w 2 rządkach. Ciasteczka niewielkie, przyjemne dla oka. Jednak konkrety, konkrety.
Zwyczajny dla Hitów herbatnik - chrupki, lekki, nie mocno maślany ani nie "ciężki", nie mokry. Z tłoczeniem nazwy. Ciacho złożone podobnie do Twist - tłoczenie widzimy tylko "na górze", a od dołu już nie. Krem ma jasno brązowy kolor i pachnie masą tłuszczowo-mleczną z aromatem cappuccino. Jedzony osobno - smakuje tymże cappuccino, a wraz z herbatnikiem nieco gubi smak - do przewidzenia oraz do zaakceptowania.
Ciacha smaczne, ale bez żadnych wielkich porywów. Twist choco wydały mi się smaczniejsze (chyba przez te czekoladowe chrupki w strukturze herbatnika).
Kaloryczność : 493 kcal/100 g. 5 sztuk = 32,5 g = 160 kcal.
Zakupione : supermarket Grosz
Cena : 2,46 zł
Mąka pszenna, tłuszcz roślinny, cukier, cukier inwertowany, słodka serwatka w proszku, wodorowęglan sodu i difosforan disodowy, mleko w proszku odtłuszczone, sól, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, skrobia pszenna, aromaty, kwas cytrynowy, jaja w proszku. 493 kcal, 6,3 g białka, 65,2 g węglowodanów (25 cukrów), 23 g tłuszczu (12,1 nasyconego), 2,4 g błonnika.
Gdy jestem w tym markecie zawsze, ale to zawsze kupię coś za dużo. Ostatnimi czasy, jak już widziałam minisy, to raczej tylko czekoladowe, a smak cappuccino lubię... więc mnie skusili. Cena była też do zaakceptowania.
Jeden markiz ma ponoć 6,5 g, powinno być 20 sztuk. Chciałam tu zauważyć, że to więcej niż przy wersji twist.
Jasny herbatnik, jasno-brązowy krem. Bahlsen idzie w stronę wymiany herbatników na kakaowe - w wersjach klasycznych tylko czekoladowe mają jasny, cała reszta ma już ciemne herbatniki.
Herbatników w istocie - znajdowało się 20 sztuk, w 2 rządkach. Ciasteczka niewielkie, przyjemne dla oka. Jednak konkrety, konkrety.
Zwyczajny dla Hitów herbatnik - chrupki, lekki, nie mocno maślany ani nie "ciężki", nie mokry. Z tłoczeniem nazwy. Ciacho złożone podobnie do Twist - tłoczenie widzimy tylko "na górze", a od dołu już nie. Krem ma jasno brązowy kolor i pachnie masą tłuszczowo-mleczną z aromatem cappuccino. Jedzony osobno - smakuje tymże cappuccino, a wraz z herbatnikiem nieco gubi smak - do przewidzenia oraz do zaakceptowania.
Ciacha smaczne, ale bez żadnych wielkich porywów. Twist choco wydały mi się smaczniejsze (chyba przez te czekoladowe chrupki w strukturze herbatnika).
Kaloryczność : 493 kcal/100 g. 5 sztuk = 32,5 g = 160 kcal.
Zakupione : supermarket Grosz
Cena : 2,46 zł
piątek, 12 sierpnia 2011
Minis wafells : kuku-kurydza, Good food
Zasadniczo - w miarę nowość : http://www.goodfood.pl/pl/Produkty/MINI_WAFELKI. Ze strony można się dowiedzieć, iż opakowanie zawiera 80 g produktu i ok. 40 sztuk wafelków kukurydzianych. Małe kukurydziane ciacho, pełnoziarniste...Skład : kukurydza cała 59%, grits kukurydziany 40%, sól morska. Zatem alles naturel.
Na 100 g : 382 kcal. Więcej niż ma zwykłe pieczywo, więcej niż mają słodsze bułeczki, ale... mniej niż ma spora część płatków śniadaniowych, a tym bardziej musli oraz mniej niż mają sucharki :> Swego czasu zajadałam się pełnowymiarowymi wafelkami kukurydzianymi tejże firmy (tyle że extra cienkimi), bardzo mi smakowały i myślałam, że to w zasadzie to samo, tylko mniejsze w formacie. Skład obu produktów jest jednak nieco inny :>Białka 9,9 g, węglowodanów 75,7 g (cukrów 1,4 g - jedynie), 2,9 g tłuszczu (0,4 nasyconego) - również niewiele, 6,7 g błonnika i 0,3 g sodu (tego już więcej, ale trzeba pamiętać, iż to wafelki - są lekkie i jest ich dużo). Porcja jednak to 8 sztuk - 16 g... Teoretycznie oczywiście.U mnie w paczce było 39 wafli, z czego jeden rozpadnięty : na 2 części plus proszek. Na wafelkach zdecydowanie widać kukurydzę. O ile składają się głównie z jakby preparowanej kukurydzy (na zasadzie prasowanego ryżu preparowanego), to jednak mają też dużo kukurydzianych ziaren. Przez to nie są zupełnie płaskie. Nie są też dokładnie takiej samej grubości - czasem bardziej "wyrośnięte" i regularne, czasem troszkę zniekształcone - w zależności czy na wafelek złoży się więcej napuszonej kukurydzy czy właściwych ziaren :> Oczywiście mi smakują bardziej te cieńsze, twardsze, mniej napuszone, bo bardziej chrupią.
Rozumiem ludzi, którzy "nie trawią" tego typu jedzenia - wafli ryżowych/kukurydzianych/pszennych i uważają to za próchno. W przypadku chrupkiego - lekkiego pieczywa - zazwyczaj się z nimi zgodzę, bo mało jest takich, które mnie - osobie lubiącej dziwne, zdrowe rzeczy - smakują (Sonko lekkie graham - polecam); jednak wafelki ryżowe (pomijając popcornowe z Kupca) - są suuuper :> Zaznaczyć jednak chcę, iż jadałam tylko "cienkie", których jest mniej wersji smakowych i nie mogę się wypowiedzieć czy takie np. z dynią są smaczne.
Kaloryczność : 382 kcal/100 g, 61 kcal/8 szt. (porcja wg producenta)
Zakupione : Auchan
Cena : 2,59 zł
Na 100 g : 382 kcal. Więcej niż ma zwykłe pieczywo, więcej niż mają słodsze bułeczki, ale... mniej niż ma spora część płatków śniadaniowych, a tym bardziej musli oraz mniej niż mają sucharki :> Swego czasu zajadałam się pełnowymiarowymi wafelkami kukurydzianymi tejże firmy (tyle że extra cienkimi), bardzo mi smakowały i myślałam, że to w zasadzie to samo, tylko mniejsze w formacie. Skład obu produktów jest jednak nieco inny :>Białka 9,9 g, węglowodanów 75,7 g (cukrów 1,4 g - jedynie), 2,9 g tłuszczu (0,4 nasyconego) - również niewiele, 6,7 g błonnika i 0,3 g sodu (tego już więcej, ale trzeba pamiętać, iż to wafelki - są lekkie i jest ich dużo). Porcja jednak to 8 sztuk - 16 g... Teoretycznie oczywiście.U mnie w paczce było 39 wafli, z czego jeden rozpadnięty : na 2 części plus proszek. Na wafelkach zdecydowanie widać kukurydzę. O ile składają się głównie z jakby preparowanej kukurydzy (na zasadzie prasowanego ryżu preparowanego), to jednak mają też dużo kukurydzianych ziaren. Przez to nie są zupełnie płaskie. Nie są też dokładnie takiej samej grubości - czasem bardziej "wyrośnięte" i regularne, czasem troszkę zniekształcone - w zależności czy na wafelek złoży się więcej napuszonej kukurydzy czy właściwych ziaren :> Oczywiście mi smakują bardziej te cieńsze, twardsze, mniej napuszone, bo bardziej chrupią.
Rozumiem ludzi, którzy "nie trawią" tego typu jedzenia - wafli ryżowych/kukurydzianych/pszennych i uważają to za próchno. W przypadku chrupkiego - lekkiego pieczywa - zazwyczaj się z nimi zgodzę, bo mało jest takich, które mnie - osobie lubiącej dziwne, zdrowe rzeczy - smakują (Sonko lekkie graham - polecam); jednak wafelki ryżowe (pomijając popcornowe z Kupca) - są suuuper :> Zaznaczyć jednak chcę, iż jadałam tylko "cienkie", których jest mniej wersji smakowych i nie mogę się wypowiedzieć czy takie np. z dynią są smaczne.
Wracając do wafelków... Smak. Dmuchana kukurydza :> Jak wafle kukurydziane tej firmy, lecz z większą ilością kukurydzy (ziaren) - przez co twardsze. I co ciekawe - czuć sól. Do zupełnie słodkich kanapek - np. z dżemem - może nawet by się nie nadały. Zdecydowanie bardziej dosolone niżeli te zwyczajnej wielkości (a może tak mi dziś akurat smakowały?). Przez to - miały smak i nie były próchnem. Smaczne zarówno same w sobie, jak i z czymś na sobie. Swoje jadłam zarówno na sucho - dla posmakowania, jak i z dodatkami - słodkie Cremessi oraz pieprzowy Tartare; i muszę stwierdzić, iż z wytrawnym Tartare smakowały mi bardziej :> Problem był jednak z rozsmarowaniem dodatków... nie dość, że wafelki są małe, to jeszcze nie płaskie :> Pełnowymiarowe wafle nadają się jako baza na kanapkę - czy to do sera, czy to do pasty kanapkowej, serka wiejskiego... takie małe niestety tak wszechstronne nie są, bo większość z nich spadnie. Nadałyby się jako fantazyjna baza pod koktajlowe "kanapeczki", a bardzo dobrze smakują jedzone bez niczego jako przekąska (pełnowymiarowe już tak nie smakują). Ogólnie całkiem fajny produkt, bo nie jałowy. Trochę włażą w zęby, ale ta kukurydza jest rozkoszna. Zdecydowanie jednak nie powiedziałabym, że paczka ma 5 porcji... Dwie, może trzy... Pięć to chyba tylko dla dzieci :>
Ciekawa jestem innych wersji (jak kupowałam, to żadnej z nich nie było):
kokosowo-bananowej (68 g, 40 sztuk; ryż brązowy 91%, wiórki kokosowe 1,5%,siemię lniane, słonecznik, grits kukurydziany, chipsy bananowe 0,5%, cukier kandyzowany), mleczno-czekoladowej (48 g, 12 sztuk; ryż brązowy 56%, czekolada mleczna 44% (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, emulgator: lecytyna sojowa, aromat:wanilina, emulgator:E476). Masa kakaowa w czekoladzie min.32%)
i deserowo-czekoladowej (48 g, 12 sztuk; ryż brązowy 56%, czekolada mleczna? 44% (cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgator: lecytyna sojowa, aromat:wanilina, emulgator:E476). Może zawierć mleko (łącznie z laktozą). Masa kakaowa w czekoladzie min.32%).
Ciekawa jestem innych wersji (jak kupowałam, to żadnej z nich nie było):
kokosowo-bananowej (68 g, 40 sztuk; ryż brązowy 91%, wiórki kokosowe 1,5%,siemię lniane, słonecznik, grits kukurydziany, chipsy bananowe 0,5%, cukier kandyzowany), mleczno-czekoladowej (48 g, 12 sztuk; ryż brązowy 56%, czekolada mleczna 44% (cukier, tłuszcz kakaowy, mleko pełne w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, emulgator: lecytyna sojowa, aromat:wanilina, emulgator:E476). Masa kakaowa w czekoladzie min.32%)
i deserowo-czekoladowej (48 g, 12 sztuk; ryż brązowy 56%, czekolada mleczna? 44% (cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, emulgator: lecytyna sojowa, aromat:wanilina, emulgator:E476). Może zawierć mleko (łącznie z laktozą). Masa kakaowa w czekoladzie min.32%).
Kaloryczność : 382 kcal/100 g, 61 kcal/8 szt. (porcja wg producenta)
Zakupione : Auchan
Cena : 2,59 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































