Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaszki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2011

Kaszka Smakija z konfiturą śliwkową, Bacha

Opakowanie 130 g (104 + 26).
Mleko pełne, konfitura śliwkowa niskosłodzona 20% (śliwki 14%, cukier, kwas cytrynowy, cytrynian wapnia, pektyna), śmietanka, cukier, kaszka manna z pszenicy 6%. Białko 2,8%, węglowodany 19,1%, tłuszcz 4,8%.
Wypatrzona znowu przypadkiem, przy okazji szukania czegoś zupełnie innego.
Na stronie producenta nie widzę o niej informacji. Nie jest to syropy "sos śliwkowy", ani "wsad o smaku śliwkowym", a niskosłodzona konfitura, czyli de facto dżem. Konfitury tej jest 20%, a same śliwki stanowią 14% całości, zatem dużo. Obecność kwasku cytrynowego naprowadza jednak na myśl, iż będzie to jednak bardziej sos, jak wiśniowy, malinowy, owoce leśne i truskawkowy, gdzie kwasek również był dodawany, a sos był bajecznie smaczny.
Baza kaszki - klasyczna, naturalna (nie śmietankowa, tylko po prostu mleczna), zwyczajnie dla Smakiji dosłodzona - czyli nie za dużo.
Konfitura śliwkowa natomiast w naturalnym dla powideł/konfitur/dżemu kolorze. Nie była bardzo gęsta, właśnie bardziej jak powidła, konfitura, niżeli pektynowy dżem. Zawierała fragmenty owoców, które łatwo było odnaleźć po zmieszaniu kaszki z dodatkiem owocowym.
Niestety - nie lubię rzeczy śliwkowych (same śliwki za to lubię, ale pod warunkiem, że są świeżutkie, twarde i kwaśne), zatem i śliwkowa konfitura mi nie smakuje ;) Została jednak dość dobrze przyrządzona, ze sporą ilością owoców, bez nadmiaru chemicznych dodatków. Rozrzedziła kaszkę po wymieszaniu, jednak całość nie zamieniła się w nieapetyczną breję, lecz w miarę znośny w smaku, nie za słodki, posiłek.
Obawiałam się, że przez konfiturę kaszka może być za słodka - tak się jednak nie stało; konfitura była niskosłodzona, kaszka nie-przesłodzona, zatem po wymieszaniu smak naturalnej kaszki zrównoważył nieulubiony smak przetworów śliwkowych i całość bardzo gładko mi "weszła". Zdecydowanie preferuję jednak inne smaki :)
 
Ocena : 4/6
Kaloryczność : 131 kcal/100 g
Zakupione : lokalny spożywczy
Cena : 2,10 zł

niedziela, 19 czerwca 2011

Kaszka Smakija czekoladowa z sosem z wiśni, Bacha

Oprócz niej jest też wersja z konfiturą śliwkową - pojawi się w recenzjach za jakiś czas.
Opakowanie 130 g. 104 + 26 g. Białko 2,9%, węglowodany 20,3%, tłuszcz 4,8%.
Mleko pełne 52%, sos wiśniowy 20% (wiśnie 16%, skrobia kukurydziana mod., sok cytrynowy z koncentratu), śmietanka, cukier, kaszka manna z pszenicy 6%, czekolada mleczna 3,6% (kakao w proszku, cukier, masa kakaowa, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, laktoza, aromat). Wow :) Bez lecytyny sojowej :) Dużo sosu wiśniowego zrobionego tak, jak lubię - z sokiem cytrynowym, więc niesłodki i bardzo, bardzo wiśniowy). 3,6% czekolady - znowu sporo :)
Wspaniała nowość :)
Dla osób, które jadają kaszki Smakiji - to kaszka czekoladowa dokładnie jak czekoladowa i sos z wiśniami dokładnie taki, jak w wersji zwykłej z wiśniami. Nowość stanowi tu połączenie dwóch produktów - jednocześnie ma się kaszkę czekoladową i przepyszny sos.
Kaszka sprężysta, nie kremowo-mleczna jak od Maćkowego, ale to akurat urok Smakiji; nie dodają tyle śmietanki, więc kaszka jest sprężysta. Bardzo czekoladowa, prawie tak mocno jak Delikata (pisałam o niej niedawno), bardzo smaczna. 3,6% czekolady (w całym produkcie) jest wystarczające, by nadać jej piękny kolor, zapach i smak. Smak jest w zasadzie czekoladowo-kakaowy, cudowny. A sos? Jak klasyczny, przepyszny sos z wiśniami, który robi ten producent. 16% owoców, wydrylowanych, w kawałkach, ze skrobią jako zagęstnikiem i sokiem cytrynowym tworzy cudną mieszankę. Sos jest kwaskowy, a nie przesłodzony jak jakiś tani syropek, owoców jest naprawdę dużo i są pyszne. Sos jedzony osobno wydaje się właśnie kwaskowy, od kwaskowych owoców, jedzony jednak razem z kaszką - wydaje się słodki; taka ciekawostka smakowa. Sama kaszka nie jest właśnie za słodka w smaku; sos, w którym nie ma cukru dosładza ją. Uwielbiam połączenie czekolady i wiśni. Niby proste - zwykła czekoladowa kaszka, "zwykły" wiśniowy sosik (w sensie, że nie robili nowej receptury), a jakie niebo. Tak, po prostu niebo w buzi - zarówno w słodkości, intensywności smaku, kombinacji aromatów. Bardzo, bardzo fajna rzecz. Będę kupowała.
 
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 137 kcal/100 g, 178,1 kcal/opak. 130 g
Zakupione : sieć34
Cena : 2,19 zł

środa, 8 czerwca 2011

Kaszka Delicata z mleczną czekoladą, Bacha, Biedronka

To ci od Smakiji. Smakiję czekoladową jadłam - smakowała mi. Tak samo smakowała mi Delicata z sosem jabłko-cynamon (z oddzielną komorą). Tu jednak jest tylko jedna komora - i bardzo dobrze. Opakowanie 130 g.
W porcji : 184 kcal, 4,6 g białka, 23,6 g węglowodanów (16,1 cukru), 7,9 g tłuszczu (4,8 nasyconego), 0,6 g błonnika i 0,05 g sodu. Do zaakceptowania, ewentualnie. Skład : mleko pełne 65%, śmietanka, cukier, kaszka manna z pszenicy 7%, czekolada mleczna 4,5% (kakao w proszku, cukier, masa kakaowa, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, laktoza, aromaty).
Ze względu na obecność czekolady trzeba się pogodzić z dużą ilością węglowodanów, trudno. Kaszka jest też dość tłusta - prawie 8% - powinno być to czuć. A jaka się okazała?

Przepyszna :)
Intensywnie brązowa, kakaowa, pachniała czekoladowo, jak czekoladowe puddingi albo po prostu kaszka zmieszana z sypkim kakao. Nie była bardzo-bardzo gęsta, co zdarzało się Mannie porannej (Maćkowy - Polmlek). Przyjemnie kremowa, nie odskakiwała (mimo bycia kaszką) od łyżeczki jak Smakija, można ją było spokojnie jeść, zbierać po trochu z góry, zostawiała ślad po sobie na bokach opakowania (Smakija nie zostawia). Niczego nie trzeba było mieszać, z powodu jednej komory. Kaszka była też sama w sobie dobrze zmieszana - nie było żadnych glutów ani fragmentów wsadu czekoladowego - pod tym względem była jednolita. Smakowała pysznie, czekoladowo, jakby do mlecznej kaszki dodać kakao/czekoladę. Nie jak wytrawne, gorzkie kakao (i dobrze) i nie jak produkt czekoladopodobny.
Smakowała w zasadzie tak, jak ta, którą niedawno zrobiłam samodzielnie z mleka, kaszy, kakao i cukru. Tyle tylko, że swoją zrobiłam na cienkim mleku (0,5%), zatem ta smakowała nieco "pełniej", nie czuć było jednak tych prawie 8% tłuszczu (w mannie porannej jednak czuć to bardziej). Pysznie czekoladowa, nie za słodka, pełna w smaku. W dodatku niedroga. Warto!

Ocena : 6/6
Kaloryczność : 184 kcal/porcja 130 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 1,19 zł

sobota, 23 kwietnia 2011

Manna poranna malinowa, Maćkowy

Białko 2,9%, węglowodany 18,4%, tłuszcz 6%. Mleko odtłuszczone, śmietanka, cukier, wsad malinowy (cukier, maliny 2,3%, syrop g-f, koncentrat czarnej marchwi, skrobia mod. kukurydziana, guma ksantanowa, pektyna, aromat, cytrynian sodu), kasza manna 5%, guma tara, mączka chleba świętojańskiego, karagen, sól, aromat waniliowy.
Bardzo lubię malinowe rzeczy, a po poprzednich smakach tej kaszki miałam spore oczekiwania - niespełnione niestety.
Kaszka przyjemnie pachnie, tradycyjnie wsad owocowy znajduje się na dole. Baza kaszki taka, jak przy innych smakach do wymieszania - śmietankowo-waniliowa, dość gęsta, nie żelkowa, tylko śmietanowa właśnie. Wsad owocowy jednak był na tyle rzadki - i to mimo tony zagęstników - iż dosyć znacząco rozrzedził kaszkę i nie była już tak mocno gęsta jak lubię ;) Wsad nie miał typowo malinowego koloru - był ciut ciemniejszy, za sprawą czarnej marchwi? Owoców nie było prawie wcale, a ich fragmenty były tak małe, iż prawie nie do zauważenia. Kaszy manny tylko 5%, choć w smaku nie było zbyt mało. Szkoda, że kaszkę musieli zagęszczać, ale jak widać musieli.
W smaku nie była intensywnie malinowa. Ja rozumiem, że to tylko miało smakować malinowo, czułam jednak niedosyt smaku. Na szczęście cała kompozycja była zadowalająca; wyszła odrobinę zbyt rzadka, odrobinę za mało malinowa, ale dobra.

Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 139 kcal/100 g, 208,5 kcal/opak. 150 g

piątek, 8 kwietnia 2011

Manna poranna czekoladowa, Maćkowy

Białko 3,3%, węglowodany 16,7%, tłuszcz 7% (zgroza). Mleko odtłuszczone 51,8%, śmietanka 21,7%, kasza manna z pszenicy 7,3%, cukier (tu brak informacji ile %), czekolada 2% (miazga kakaowa, cukier, proszek kakaowy, lecytyna sojowa), sól, fosforan sodu (stabilizator). Gluten, mleko łącznie z laktozą, soja - może zawierać.
Opakowanie 150 g.
W kolorze jak czekoladowy budyń. Pachniała mlecznie-czekoladowo. Jej konsystencja była rzadsza od poprzednich smaków, które miały wsad na dnie opakowania. Ten smak był już fabrycznie wymieszany, domyślam się więc, iż jakby był oddzielnie, to sama kaszka byłaby tak samo gęsta. Jej ogólna gęstość była jednak normalna, przelewała się po łyżeczce, nie odskakiwała, nie była żelowa, a raczej kremowa.
W smaku : przypominała czekoladowy budyń, który został zrobiony z ciut za dużej ilości mleka; hm, no właśnie taki rzadki budyń (nie pudding) czekoladowy ze sprężystymi ziarenkami kaszy w sobie. Klasyczny smak, dobre wykonanie. 2% czekolady wystarczyło, by była "czekoladowa" (pudding czekoladowy lub gęsta czekolada do picia to to oczywiście nie była). Zastrzeżenie mam do dużej zawartości tłuszczu - nie czuć tego, a jednak tłuszcz jest. Przetestuję jeszcze inne smaki :)


Ocena : 5/6
Kaloryczność : 143 kcal/100 g, 214,5 kcal/opak. 150 g

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Kaszka z sosem jabłkowo-cynamonowym Delicata, Biedronka, Bacha

Miałam dziś stworzyć recenzję Manny porannej malinowej, jednak nieprzyjemnie mnie zaskoczyła - mimo ważności do 14.04 (dziś jest 4.04) - po otworzeniu pudełeczka, okazało się, iż jest spleśniała. Być może opakowanie było nieszczelne, cóż. Zatem musiałam improwizować i złapałam za kaszkę z Biedronki. Dostępne w niej Serduszko-kaszka mi nie smakowało, jednak Delicata jest produkowana na takiej samej zasadzie jak almetto-podobny serek przez Piątnicę czy serek wiejski przez Mlekovitę. Kaszka Delicata produkowana jest przez Bachę, to ci od Smakiji. Miałam więc szansę sprawdzić czy jest różnica z wersją oryginalną, w tym samym smaku (który udało mi się kiedyś zjeść).
Białko 2,8%, węglowodany 19,4% - dużo (cukry 14,6), tłuszcz 4,8% (nasycony 2,9), błonnik 0,4%, sód 0,04%. 104 g kaszki i 26 g sosu w osobnym kubeczku. Mleko pełne, sos jabłkowy 20% (jabłka 8%, syrop g-f, skrobia kukurydziana mod., zagęstniki - pektyna, karagen, regulator kwasowości - kwas cytrynowy, cynamon 0,04%, aromat), śmietanka, cukier, kaszka manna pszenicy 6%. Zatem sporo sosu, nawet dużo owoców, "tylko" 2 zagęstniki w sosie.
Znana oku forma opakowania - dwa oddzielne kubeczki, cudownie utrudniające wymieszanie kaszki i sosu, gdyż nie da się wszystkiego wyjąć łyżeczką (tu przewagę mają kaszki z wsadem na dnie opakowania, ale to kwestia gustu). Kaszka jasna, mleczna, naturalna, skoro z mleka, śmietanki, cukru i kaszy - bez dodatków. Sos również nie ma sztucznych, ani nawet naturalnych, barwników, to się chwali. Kaszka w zapachu jest mleczna. Takaż jest również w smaku - bardzo mleczna, o wiele bardziej od innych :) nawet chyba od samej mlecznej Smakiji. Mniej gęsta od Manny porannej, ale na korzyść dla miłej ziarnistości i mleczności. Ku memu zdziwieniu - nie jest prawie wcale "żelatynowata", jak Smakija. To aż dziwne, by jeden producent swój produkt tak zepsuł, a produkując dla dyskontowej sieci zrobił coś tak fajnego. Jednak żeby nie było za fajnie - kwestia sosu. Ma w sobie nieco za dużo chemii, rekompensuje to przyjemnym zapachem - jabłek z szarlotki. Jednak deklarowane 8% jabłek jest w bardzo małych kawałkach - i do tego mam właśnie swoje "ale". Sos ze względu na specyfikę - jabłka z cynamonem - nie może być kwaśnawy jak wiśnia, to zrozumiałe, jest zatem dość słodki. Po zmieszaniu z kaszką słodycz ucieka i zostaje po prostu syropowy sos jabłko-cynamon. Cynamon jest odczuwalny w smaku, nie jest go jednak za dużo, nadaje ton, nie przeszkadza.
Bardzo dobry produkt. Skuszę się na inne smaki.


Ocena : 5/6
Kaloryczność : 132 kcal/100 g, 172 kcal/opak. 130 g

niedziela, 3 kwietnia 2011

Kaszka mleczna Smakija light, Bacha

Opisując wersje smakowe (wiśnia, truskawka) pominęłam smak podstawowy : mleczny, czyli kaszka bez dodatków.
Białko 3,5%, węglowodany 16,2% (cukry 11,6), tłuszcz 0,9% (nasycony 0,6), błonnik 0,2%, sód 0,04%. I mocno skomplikowany skład : mleko częściowo odtłuszczone 85%, kaszka manna z pszenicy 7%, cukier (wnioskuję, iż ok. 8%, licząc procenty). Opakowanie 130 g.
Wspominałam przy ocenach innych kaszek, iż Smakija wydaje mi się jakaś taka żelkowata. Składniki ma normalne, powiedziałabym że domowe, mimo to przypomina wielkiego gluta, żelkę. Odstaje od opakowania, spada z łyżeczki. Po prostu nie jest przyjemnie kremowa jak Manna poranna. Taka gorsza, w mojej ocenie, jakość jest zaskoczeniem, gdyż Smakija nie dość, że jest droższa - ok. 30 gr, to ma jeszcze mniejsze opakowanie, przez to różnica jest jeszcze większa.
Wersja mleczna jest nawiązaniem do wersji śmietankowej nie-light. Mi nie przypomina kaszy zrobionej na wodzie (spotkałam się z takimi opiniami), zastrzeżenia mam takie jak powyżej. Dobre jest to, iż nie zasładza, jest mniej słodka od Manny porannej, może być więc dodatkiem do wytrawnych kanapek bez gwałtownej zmiany smaku. Jej mleczność w przypadku tego wariantu smakowego nie jest może porywająca, jednak nie jest niesmaczna. W konsystencji rzadsza od koleżanek z sosami owocowymi, co ma swoje uzasadnienie (gdyż tamte po wymieszaniu stają się takie same jak ta). Bez większych zachwytów. Dobre to, że nie ma prawie wcale tłuszczu, ma tylko sporo zwykłego cukru. Do spróbowania.


Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 88 kcal/100 g, 114 kcal/opak. 130 g

niedziela, 27 marca 2011

Kaszka z sosem z wiśni Smakija light, Bacha

Przypominam, że poprzednio oceniana przeze mnie truskawkowa wypadła nadzwyczaj dobrze.
Białko 2,8%, węglowodany 18,6% (cukry 14,5), tłuszcz 0,8% (nasycone 0,5), błonnik 0,3%, sód 0,03%. Mleko częściowo odtłuszczone, sos wiśniowy 20% (wiśnie 16%, kukurydziana skrobia mod., sok cytrynowy z koncentratu), cukier, kaszka manna z pszenicy 6%. 104 g kaszki i 26 g sosu.
Sama kaszka - taka sama jak w przypadku truskawkowej. Nie wiem jakim cudem, ale jakaś taka galaretkowata. Jednak smaczna, przyjemnie lekko ziarnista (jak to kaszka) i dość gęsta. Z manną poranną różni ją chyba nieobecność śmietanki (w kaszce) i zagęstników (w sosie). Najlepszy jest jednak sos :)
O ile w truskawkowej kawałki owoców nie były duże, można było odnaleźć żółte owocki (gdyż truskawka to przecież kwiat, owocami są te małe żółte ziarenka); to kawałki wiśni były naprawdę spore. Pyszne, wydrylowane wiśnie w kwaskowym sosie. Słodycz sosu brała się ze słodyczy samych owoców, a wiśnie przecież mocno słodkie nie są - są cierpkie, zatem i sos taki był, pyszny. Czy to jedząc pół łyżeczki na pół łyżeczki, czy po zmieszaniu - kaszka jest bardzo dobra.


Ocena : 5/6
Kaloryczność : 93 kcal/100 g, 121 kcal/opak. 130 g

sobota, 26 marca 2011

Manna poranna śmietankowa z jabłkiem, rodzynkami i cynamonem, Maćkowy

Kupiona całkowicie impulsowo w osiedlowym supermarkecie. Napis głosi "nowy smak, nowa jakość". Zaiste - takiego jej smaku nie ma nawet na stronie producenta :)
Białko 2,8%, węglowodany 18,8% (sporo, ale normalnie jak na mannę), tłuszcz 6,3% (naprawdę dużo...). Wielkość 150 g. Skład : mleko odtłuszczone 48%, śmietanka 29,4%, wsad owocowy (jabłko 4%, rodzynki 2,7%, cukier, skrobia mod. kukurydziana, regulatory kwasowości - kwas cytrynowy, cytrynian sodu i cytrynian wapnia, zagęstniki - karagen, guma ksantonowa, cynamon 0,02%, aromaty); cukier, kasza manna z pszenicy 6,1%, sól, stabilizator fosforan sodu.
Tym razem nie dałam się nabrać - wiedziałam, że wsad jest na dnie opakowania. Kaszka po otwarciu w kolorze jasna, wydawała się już zmieszana z cynamonem, bo widoczne były malutkie ciemne punkciki - ale to może mi się coś wydawało ;) Delikatna woń śmietanki, jabłek i odrobinka cynamonu. Sama kasza była bardzo, bardzo gęsta, miałam trudność, aby delikatnie wbić w nią łyżeczkę; jednak jej struktura była jak w poprzednim smaku - jak domowa (mleko + kasza, bez żelatyny). Aby spróbować kaszki w całej okazałości - szybko cięgnęłam na dno. Znajdował się tam płynny wsad koloru jabłek z cynamonem (bez sztucznego dobarwiania). Po rozmieszaniu zapach kaszki stał się nieco bardziej wyrazisty - w stronę jabłek, śmietanki i ogólnej słodyczy; kolor zmienił się na nieco ciemniejszy. Przede wszystkim zmieniła się konsystencja - kaszka stała się po prostu gęsta, taka jaka powinna być. We wsadzie znajdowały się kawałki jabłka - które bez trudu można było odnaleźć oraz rodzynki. Z tymi był już większy problem - było ich jak na lekarstwo, były bardzo malutkie, jakby je ktoś podwójnie wysuszył. Nuta cynamonu natomiast znajdowała się daleko w tle za śmietanką, jabłkami, a nawet rodzynkami, nadając tylko subtelne tło smakowi produktu - wszelkie inne produkty typu "jabłko + cynamon", "pieczone jabłko z cynamonem" lub sam cynamon - miały zdecydowanie wyraźniejszy jego smak.
Ogólnie kaszka naprawdę dobra. Na gęstość, zapach, kolor, ilość wsadu i owoców w nim, brak barwników, nawet naturalnych. Mogłabym ponarzekać na zawartość tłuszczu, którego to aż tak bardzo się na szczęście nie czuje w czasie jedzenia; skrobię, zagęstniki czy zbyt mało intensywny (dla mnie) smak cynamonu. Cieszę się jednak, że ją spróbowałam.


Ocena : 5/6
Kaloryczność : 144 kcal/100 g, 216 kcal/opak. 150 g