49 sztuk :> 100 g.
Czekoladki z lekkim chrupiącym środkiem 23%. Cukier, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, syrop glukozowy, jęczmienny ekstrakt słodowy, tłuszcz roślinny, miazga kakaowa, laktoza, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, mąka pszenna, lecytyna sojowa, e492, substancje spulchniające e341, 500 i 501, pektyna, sól, naturalny ekstrakt z wanilii.
Białko 8%, węglowodany 61,8% (53,2 cukry), 25% tłuszczu (15,1 nasycony), błonnik 1,1%.
Kulki nie miały dokładnie takiej samej wielkości. Spodziewałam się też, że będą mniejsze, coś jak Milka knusper.
Zewnętrzną część kulki stanowiła całkiem gruba mleczna czekolada. Bardzo mleczna, słodka, czekoladowa, bardzo smaczna. Rozpływała się mile w ustach.
Środek natomiast... nie wiedziałam jak do niego podejść. Ani to ciasteczko, ani pianka... Wyobrażałam je sobie jako lżejszą wersję wspomnianych wyżej kulek Milki. Środek jednak okazał się być nieco żółty i... bezowy.
Wnętrze kulki smakowało jak nieco napowietrzona beza. Chrupało przy gryzieniu, co było nawet słychać; przy rozpuszczaniu się dość szybko znikało. Jednak w obu sposobach jedzenia - smakowało jak beza :> Ja niestety nie lubię bez.
Najmilej było włożyć kulkę do ust i poczekać aż się rozpuści.
Najpierw musiała się rozpuścić smaczna mleczna czekolada. Gdy zniknęła tak w 1/2 - zaczynało się rozpuszczać wnętrze. Tu ujawniało się napowietrzenie owej bezy, gdyż robiły się w niej coraz większe "dziury", aż w końcu niewiele zostawało z całego chrupiącego środka (czekolada w międzyczasie również się rozpuszczała).
Można było też kulkę nieco nadgryźć - przez co środek zaczynał się rozpuszczać wcześniej i na koniec pozostawał smak zarówno środka, jak i czekolady (taki sposób jedzenia upodobałam sobie najbardziej).
Niestety - no smakowało jak beza :D
Chętnie spróbuję białych Malterers, ale nie powiedziałabym, że stały się nagle ulubionymi słodyczami. Dla pełnej informacji : mój zaprzyjaźniony współ-recenzent wyrażał się o Maltesersach w samych superlatywach "że pyszne", choć lekko zasładzające w większej ilości naraz.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 505 kcal/100 g
Zakupione : Auchan, ponadto Real, Carrefour
Cena : ok. 5,50 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mars. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 lipca 2011
sobota, 25 czerwca 2011
Milkyway ameo crispy rolls, Mars
Rurki z nadzieniem mlecznym 47% w polewie z mlecznej czekolady 30%. Cukier, utwardzony tłuszcz roślinny, odtłuszczone mleko w proszku 14%, mąka pszenna, laktoza, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, serwatka w proszku, tłuszcz roślinny, lecytyna sojowa, kakao w proszku, sól, aromat.
25 g, 2 rurki. Masterfoods.
To rurki waflowe z nadzieniem, oblane czekoladą -> w wersji "premium", heh; na rynku widuję teraz od zatrzęsienia różnych rurek waflowych z nadzieniem, oblanych, nieoblanych, markowych i spod marki "własnej". Ameo jest tak ogólnie podobny do Dove amicelli, różnica polega w smaku nadzienia, Milkyway ma mleczne, a Amicelli orzechowe (w wersji podstawowej).
7 białko, 61,2 węglowodany, 27 tłuszcz (w 100 g).
Poczynając od zewnątrz - czekolada. Mleczna, słodka, zwyczajna jak w batonach od Marsa, nie super jakości, ale też nie czekoladopodobna. Wafel kruchy, łamliwy, chrupki mimo wypełnienia kremem i słodki. Podobny do wafli z batonów waflowych, tylko w innym kształcie.
Natomiast nadzienie było dość gęste, starało się być kremowe, ot taka słodka, mleczna, lekko tłuszczowa masa; orzechowa byłaby chyba ciekawsza :)
Ogólne wrażenia dość pozytywne, chociaż czuję pewien niedosyt. W planach mam też skosztowanie Amicelli, wtedy będę musiała zrewidować tę opinię.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 516 kcal/100 g, 65 kcal/szt.
Zakupione : lokalny supermarket (zatoka)
25 g, 2 rurki. Masterfoods.
To rurki waflowe z nadzieniem, oblane czekoladą -> w wersji "premium", heh; na rynku widuję teraz od zatrzęsienia różnych rurek waflowych z nadzieniem, oblanych, nieoblanych, markowych i spod marki "własnej". Ameo jest tak ogólnie podobny do Dove amicelli, różnica polega w smaku nadzienia, Milkyway ma mleczne, a Amicelli orzechowe (w wersji podstawowej).
7 białko, 61,2 węglowodany, 27 tłuszcz (w 100 g).
Poczynając od zewnątrz - czekolada. Mleczna, słodka, zwyczajna jak w batonach od Marsa, nie super jakości, ale też nie czekoladopodobna. Wafel kruchy, łamliwy, chrupki mimo wypełnienia kremem i słodki. Podobny do wafli z batonów waflowych, tylko w innym kształcie.
Natomiast nadzienie było dość gęste, starało się być kremowe, ot taka słodka, mleczna, lekko tłuszczowa masa; orzechowa byłaby chyba ciekawsza :)
Ogólne wrażenia dość pozytywne, chociaż czuję pewien niedosyt. W planach mam też skosztowanie Amicelli, wtedy będę musiała zrewidować tę opinię.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 516 kcal/100 g, 65 kcal/szt.
Zakupione : lokalny supermarket (zatoka)
poniedziałek, 28 marca 2011
Mars miniatures, Mars
Czwarta z serii miniatures. Niestety nie mogę nigdzie kupić Milkyway'a, toteż na Marsikach narazie się zakończy.
Rozkosz zamknięta w 10 gramowej czekoladce.
Niczym nie różni się od oryginału - jest tak samo pyszna. Kremowe orzechowe nadzienie i karmel oblane słodką czekoladą :) Mars ze swojej natury jest mniej kaloryczny od chociażby Snickersa, zatem taka czekoladka to tylko 45 kcal.
Miałam pewne trudności w rozpuszczeniu jej w ustach, gdyż rozpuszczała się bardzo powoli - opornie wręcz, skłaniając do rozgryzienia (co też czyniłam).
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 45 kcal/szt.
Rozkosz zamknięta w 10 gramowej czekoladce.
Niczym nie różni się od oryginału - jest tak samo pyszna. Kremowe orzechowe nadzienie i karmel oblane słodką czekoladą :) Mars ze swojej natury jest mniej kaloryczny od chociażby Snickersa, zatem taka czekoladka to tylko 45 kcal.
Miałam pewne trudności w rozpuszczeniu jej w ustach, gdyż rozpuszczała się bardzo powoli - opornie wręcz, skłaniając do rozgryzienia (co też czyniłam).
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 45 kcal/szt.
niedziela, 6 marca 2011
Snickers miniatures, Mars
Próbowałam już Twixa i Bounty, teraz pora na miniaturowego Snickersa. Opakowanie takie jak w przypadku poprzedników, 150 g, 15 sztuk czekoladko-cukierków. Każdy z nich waży więc w przybliżeniu 10 g (opakowanie mówi o 10,3), to jest 1/4 normalnego batona - piszę to, aby dobrze wyobrazić sobie ich wielkość :) Mamy tu 9,1 g białka, 56,2 g węglodowanów (49,6 cukru), 27 g tłuszczu (10,1 to nasycony), błonnika 1,3 g, sodu 0,21 g i 0,53 g soli (na 100 g). Cukier, mleko w proszku, masło kakaowe, masa kakaowa, tłuszcz roślinny, śmietana w proszku, orzechy laskowe, serwatka w proszku, sól, chude mleko w proszku, emulgator (lecytyna), aromat. Gefullte milchschokolade mit feiner candy-creme (12%), karamell (23%) und gerosteten erdnussen (20%). Czekolada, karmel, nadzienie orzechowe (no i same orzechy), jupi.
Tak jak w przypadku Twixa i Bountiego - to po prostu mocno pomniejszona wersja klasycznego, poczciwego i pysznego Snickersa. Jednocześnie całkowicie przewidywalne, a jednak zaskakujące. Na takiej samej zasadzie jak dziewczynki lubią małe kotki i pieski (które wywołują u kobitek okrzyk "oooochhhh") - tak i tutaj mówię ooochh, na taką małą, rozkoszną czekoladkę. Nie tam żadna pralinka, twarda czekolada, to po prostu pycha Snickersik. Smak taki jak oryginał, tylko orzechy wydają się mniejsze, bo jakoś musieli je zapakować do czegoś tak małego. Przyjemnie słodkie, słodko-słony karmel z orzechami, oblany mleczną czekoladą. Niebo :)
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 506 kcal/100 g, zatem w okolicach 52 kcal/sztuka
Tak jak w przypadku Twixa i Bountiego - to po prostu mocno pomniejszona wersja klasycznego, poczciwego i pysznego Snickersa. Jednocześnie całkowicie przewidywalne, a jednak zaskakujące. Na takiej samej zasadzie jak dziewczynki lubią małe kotki i pieski (które wywołują u kobitek okrzyk "oooochhhh") - tak i tutaj mówię ooochh, na taką małą, rozkoszną czekoladkę. Nie tam żadna pralinka, twarda czekolada, to po prostu pycha Snickersik. Smak taki jak oryginał, tylko orzechy wydają się mniejsze, bo jakoś musieli je zapakować do czegoś tak małego. Przyjemnie słodkie, słodko-słony karmel z orzechami, oblany mleczną czekoladą. Niebo :)
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 506 kcal/100 g, zatem w okolicach 52 kcal/sztuka
piątek, 10 grudnia 2010
Twix miniatures, Mars
To już drugi rodzaj miniatures, które próbuję. I muszę stwierdzić, że są takie same jak oryginał. O ile ktoś jest w stanie nasycić się 10 zamiast 25 gramami dla pojedynczego batona Twix ;) Po zjedzeniu, a bardzo się starałam i ugryzłam na 3 razy, czułam wyraźny niedosyt dobrze znanego smaku.
Czekolady nie jest jakoś specjalnie (na proporcje) więcej niż w normalnym rozmiarze. Intensywnie przebija się smak herbatnika. Może to skutek trzymania opakowania w chłodzie – ale karmel intensywnie się nie ciągnął, co mi akurat pasuje.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 49 kcal
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Bounty miniatures, Mars
Mini wersja batonika Bounty. Na rynku można też dostać wersję „minis” (po prostu mniejszy batonik), to są jednak „miniatures”, pakowane jak czekoladki lub cukierki czekoladowe.
Chyba każdy zna Bounty, a ta jego wersja niczym nie różni się od swojego wzoru, jest po prostu dużo mniejsza, przez co czekolady jest proporcjonalnie więcej, oprócz tego nie ma żadnych różnic. Pyszna czekolada i mocno kokosowe nadzienie, lekko lepkie, nie sypkie, nie za słodkie. Po prostu ideał słodyczy z wiórkami kokosowymi.
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 49 kcal
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































