Milk, bambi i toffi 6 szt, po 2 każdego. 73 ml, jakieś 40 g każdy, czyli o 1/3 mniejsze niż "prawdziwe".
Odpowiednio po 1,5, 1,5 i 1 g białka, 9, 11 i 10 g węglowodanów, 1,5, 8 i 8 g tłuszczu /szt.
Milk
Odtworzone odtłuszczone mleko 75%, cukier, syrop g-f, tłuszcz roślinny, odtłuszczone mleko w proszku, emulgator (...), mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen, śmietanka w proszku 0,15%, aromaty.
Bambi
Polewa 25%; odtworzone odtłuszczone mleko 52%, tłuszcz roślinny, cukier, syrop g-f, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, serwatka, kakao w proszku, emulgatory (...), śmietanka w proszku 0,2%, mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen, aromaty, barwnik beta-karoten.
Toffi
Polewa 25%; odtworzone odtłuszczone mleko 52%, tłuszcz roślinny, cukier, syrop g-f, serwatka, pełne mleko w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, emulgatory (...), miazga kakaowa, śmietanka w proszku 0,2%, mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen, aromaty, kakao w proszku, barwniki - koszenila, beta karoten, ekstrakt z papryki.
Big milk, jak to big milk - niesamowicie puchate, mega śmietankowe (w smaku) wnętrze. Lody w porównaniu do Magnum są o wiele lżejsze w odbiorze (i chyba rzeczywiście takie są). Śmietankowo-rozpuszczające się, bardzo delikatne w smaku, puszyste w środku, żadnych wodnistych elementów, ale też nie tak gęste i śmietanowe jak magnumy (co kto lubi). Nie ma przeszkadzających drobinek niby-czekolady, są za to cienkie, lecz smaczne polewy. Ja najbardziej lubię (z tego zestawienia) toffi, bo smakuje jak toffi, jest słodka i pyszna. Bambi jest co prawda czekoladowe, ale wiedząc jak może smakować dobra czekolada nie rozkoszuję się nim zbytnio.
Ubolewam, iż w zestawie pominięty jest big fruit, gdyż to mój najbardziej ulubiony lód z bigów.
Kaloryczność : 55, 120 i 120 kcal/szt.
Zakupione : Auchan
Cena : 5,49 zł
1 z 3 paczek: obok magnumów (opisywanych) oraz zestawu "dla dzieci" z lodami max : lava, buum i ninja (nowość).
Notatka : magnumy w Auchan były po 9,49 zł :>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą big milk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą big milk. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 maja 2011
sobota, 7 maja 2011
Lody Big milk stracciatella, Algida
Tegoroczna nowość, obowiązkowo trzeba było spróbować. Od kiedy pamiętam "bigi" nawet mi smakowały : milk dużo sobą nie reprezentował, ale zawsze był śmietankową przekąską, trio było strasznie nudne, jak tanie, trójsmakowe lody w pudełkach, ale za to bambi cieszyło czekoladą, toffi było przepyszne, a fruit był moim ulubieńcem. Lubię czekoladę, toteż wersja stracciatella mnie również skusiła. Byłam nastawiona na kawałki ciemnej czekolady, deserowej lub gorzkiej, okazało się, iż to w zasadzie mleczna czekolada - dość jasna, zaskoczyło mnie to.
110 ml i 65 g, zupełnie inaczej niż przy Magnum. W 1 lodzie : białko 2,5 g, węglowodany 14 g, tłuszcz 7 g. Odtworzone odtłuszczone mleko 67%, cukier, tłuszcz roślinny, syrop g-f, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, emulgatory (...), serwatka w proszku, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, stabilizatory (mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen), śmietanka w proszku 0,13%.
Kiedyś te opakowania od bigów były jakieś takie bardziej porządne niż teraz... hm.
Lód w wielkości normalnego "biga" z wtopionymi kawalątkami czekolady. Jak już zdążyłam napisać - okazała się to jasna (więc chyba mleczna) czekolada, zupełnie inna od tej z maślanek stracciatella czy danio intenso. Bardzo szybko rozpuszczała się, więc niewiele mogę o niej tak naprawdę powiedzieć, heh, no była czekoladowa, ale nie mocno kakaowa. Sama baza loda - była zwyczajna, śmietankowa. Lód nie był tak kremowo błogi jak Magnum czy lody z Grycana, ale czego można żądać za 1,80 zł? Nie był śmietanowy, kruszył się przy podgryzaniu, po czym momentalnie rozpuszczał nie zostawiając wiele smaku na języku. Powiedziałabym klasyczny big milk z kawałeczkami mlecznej czekolady. Plus taki, że tych kawałeczków było niesamowicie dużo, lód był nimi usiany; nadawały też inną konsystencję całości - "przeszkadzały" w czasie jedzenia.
Dobry, ale nie powiedziałabym, że zachwycający.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 130 kcal/szt.
Zakupione : lokalny spożywczo-monopolowy
Cena : 1,80 zł
110 ml i 65 g, zupełnie inaczej niż przy Magnum. W 1 lodzie : białko 2,5 g, węglowodany 14 g, tłuszcz 7 g. Odtworzone odtłuszczone mleko 67%, cukier, tłuszcz roślinny, syrop g-f, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, emulgatory (...), serwatka w proszku, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, stabilizatory (mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen), śmietanka w proszku 0,13%.
Kiedyś te opakowania od bigów były jakieś takie bardziej porządne niż teraz... hm.
Lód w wielkości normalnego "biga" z wtopionymi kawalątkami czekolady. Jak już zdążyłam napisać - okazała się to jasna (więc chyba mleczna) czekolada, zupełnie inna od tej z maślanek stracciatella czy danio intenso. Bardzo szybko rozpuszczała się, więc niewiele mogę o niej tak naprawdę powiedzieć, heh, no była czekoladowa, ale nie mocno kakaowa. Sama baza loda - była zwyczajna, śmietankowa. Lód nie był tak kremowo błogi jak Magnum czy lody z Grycana, ale czego można żądać za 1,80 zł? Nie był śmietanowy, kruszył się przy podgryzaniu, po czym momentalnie rozpuszczał nie zostawiając wiele smaku na języku. Powiedziałabym klasyczny big milk z kawałeczkami mlecznej czekolady. Plus taki, że tych kawałeczków było niesamowicie dużo, lód był nimi usiany; nadawały też inną konsystencję całości - "przeszkadzały" w czasie jedzenia.
Dobry, ale nie powiedziałabym, że zachwycający.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 130 kcal/szt.
Zakupione : lokalny spożywczo-monopolowy
Cena : 1,80 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)














