Serek kremowy z pomidorami i ziołami. 200 g.
Maślanka, śmietanka, cukinia, jogurt, czerwony pieprz 2,5%, cebula, pasta pomidorowa 1,75%, płatki pomidorowe 1,5%, sól, laktoza, pomidor w proszku 0,25%, papryka w proszku 0,25%, czosnek granulowany 0,2%, tymianek 0,1%, kultury bakterii kwasu mlekowego. Białka 7,5%, węglowodanów 5,5% (cukry 4,5), tłuszcz 14%.
Kiedy opisywałam Indię i Kalabrię - nie udało mi się kupić Toskanii. Serki pomidorowe nawet lubię, więc ucieszyłam się, że znów pojawiła się seria od Arli w Biedronce. Indi kupiłam od razu dwa opakowania ;) A Toskanię do spróbowania.
Wbrew pozorom - ani nie pachnie, ani nie smakuje za bardzo pomidorowo, nie przypomina przecieru pomidorowego, ani świeżych pomidorków. No może pachnie pomidorowo z ziołami, ale mi wydawało się, jakby dali tam ostrej papryki, może trochę chili?
Serek jest o wiele bardziej wyrazisty od Kalabrii, a mniej specyficzny od Indii, przez co może odpowiadać szerszemu gronu odbiorców. Nie jest mdły, bezpłciowy. Jest dość konkretny, czuć go, lecz ani smak pomidorowy, ani przypraw nie są zbyt silne. Spora zawartość czerwonego pieprzu, cebuli, a także papryki i czosnku gwarantują, że serek ma smak. Dla mnie pomidorowo-paprykowy. Konsystencja jogurtowych serków, zbiera się nieco "wody", którą można bez problemu zlać; w miarę gęste, nie aż tak kremowe jak Turek kremowy, lecz po prostu typowo dla Arli.
O ile Kalabria jest bardzo delikatna, India ma zdecydowanie specyficzny charakter, to Toskania wydaje się być najbardziej wypośrodkowana.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 180 kcal/100 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 2,49 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delikate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą delikate. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lipca 2011
niedziela, 5 czerwca 2011
Serek śmietankowy w plastrach Delikate z ziołami, Polmlek, Biedronka
150 g = 8 plastrów, okrągłych (jak w przypadku Capresi od Warmii).
Każdy taki plasterek ma zatem niecałe 19 g i 8,4% białka (tutaj : 1,6 g), 3% węglowodanów (cukrów 2) i aż 29% tłuszczu (18,9 nasyconego). Ser składa się z : serka śmietankowego (śmietanka pasteryzowana, kultury bakterii), żelatyny wieprzowej, substancji zagęszczających e 407, 410, 412, soli, ziół 0,6% i regulatora kwasowości e 330. Nie powiedziałabym, że to samo zdrowie, ale wcześniej takich serków śmietankowych w plastrach w sklepach nie widziałam, toteż trzeba było wytestować.
Jadłam wcześniej paprykowy Capresi, chciałam porównać z paprykowym Delikate, ale nie było, to wzięłam przy okazji tamtych zakupów ziołowy. Pamiętam, że Capresi był BARDZO delikatny, mocno się sklejał, rozpadał, był grubo pokrojony, każdy plaster był dodatkowo przełożony papierkiem, bo nie dałoby się ich rozkleić w przeciwnym przypadku. Nie był zły, ale takie rzeczy chyba trzeba po prostu lubić. Ni to feta, ni to ser, ni to twaróg, ni to topiony. Nie znam się na nich, zatem mogę tylko powiedzieć czy MI smakował. Capresi paprykowy wydawał mi się niezbyt - można było zjeść, ale żeby specjalnie, z zamiłowaniem szukać i kupować - nie powiedziałabym. Jednak spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat Delikate - szczególnie ziołowego i naturalnego, niektórzy mówili, że nawet lepszy od Capresi. Hm, w zasadzie to ten sam producent.
Plastry przełożone są papierkami, gdyż oczywiście mocno się sklejają. Widać na zdjęciach jak plasterek ucierpiał, bo jego kraniec leżał bezpośrednio na drugim plastrze. Od Capresi był jednak nieco bardziej stały, takie mam wrażenie - przez żelatynę zapewnie. Pachniał słoną śmietanką i bliżej nieokreślonymi ziołami. Na zdjęciu na waflu ryżowym popcornowym.
Widać, że nie są to tylko zielone zioła - dodane są też czerwone dodatki - czyżby taką np. paprykę zaklasyfikowali jako zioło? Każdy ma inny smak - domownikom oba (Capresi papryka i Delikate ziołowy) smakowały tak samo dobrze, ziołowy ciut bardziej. Mi natomiast ziołowy wydał się trochę mniej tłusty i o wiele smaczniejszy. Jakbym miała kupować któryś ze smaków - kupiłabym ponownie ziołowy. Zioła w jakiś magiczny sposób naturalnie komponują się z białymi serami, tutaj to połączenie sprawdza się wyśmienicie. Cena serka też jest do przyjęcia - jeśli rzeczywiście smakuje (jakościowo) jak oryginał, to nie trzeba polować promocji, by wydana kwota była podobna, starczy iść do Biedronki. Być może pokuszę się kiedyś jeszcze o smak naturalny.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 59 kcal/plaster
Zakupione : Biedronka
Cena : 3,29 zł
Każdy taki plasterek ma zatem niecałe 19 g i 8,4% białka (tutaj : 1,6 g), 3% węglowodanów (cukrów 2) i aż 29% tłuszczu (18,9 nasyconego). Ser składa się z : serka śmietankowego (śmietanka pasteryzowana, kultury bakterii), żelatyny wieprzowej, substancji zagęszczających e 407, 410, 412, soli, ziół 0,6% i regulatora kwasowości e 330. Nie powiedziałabym, że to samo zdrowie, ale wcześniej takich serków śmietankowych w plastrach w sklepach nie widziałam, toteż trzeba było wytestować.
Jadłam wcześniej paprykowy Capresi, chciałam porównać z paprykowym Delikate, ale nie było, to wzięłam przy okazji tamtych zakupów ziołowy. Pamiętam, że Capresi był BARDZO delikatny, mocno się sklejał, rozpadał, był grubo pokrojony, każdy plaster był dodatkowo przełożony papierkiem, bo nie dałoby się ich rozkleić w przeciwnym przypadku. Nie był zły, ale takie rzeczy chyba trzeba po prostu lubić. Ni to feta, ni to ser, ni to twaróg, ni to topiony. Nie znam się na nich, zatem mogę tylko powiedzieć czy MI smakował. Capresi paprykowy wydawał mi się niezbyt - można było zjeść, ale żeby specjalnie, z zamiłowaniem szukać i kupować - nie powiedziałabym. Jednak spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami na temat Delikate - szczególnie ziołowego i naturalnego, niektórzy mówili, że nawet lepszy od Capresi. Hm, w zasadzie to ten sam producent.
Plastry przełożone są papierkami, gdyż oczywiście mocno się sklejają. Widać na zdjęciach jak plasterek ucierpiał, bo jego kraniec leżał bezpośrednio na drugim plastrze. Od Capresi był jednak nieco bardziej stały, takie mam wrażenie - przez żelatynę zapewnie. Pachniał słoną śmietanką i bliżej nieokreślonymi ziołami. Na zdjęciu na waflu ryżowym popcornowym.
Widać, że nie są to tylko zielone zioła - dodane są też czerwone dodatki - czyżby taką np. paprykę zaklasyfikowali jako zioło? Każdy ma inny smak - domownikom oba (Capresi papryka i Delikate ziołowy) smakowały tak samo dobrze, ziołowy ciut bardziej. Mi natomiast ziołowy wydał się trochę mniej tłusty i o wiele smaczniejszy. Jakbym miała kupować któryś ze smaków - kupiłabym ponownie ziołowy. Zioła w jakiś magiczny sposób naturalnie komponują się z białymi serami, tutaj to połączenie sprawdza się wyśmienicie. Cena serka też jest do przyjęcia - jeśli rzeczywiście smakuje (jakościowo) jak oryginał, to nie trzeba polować promocji, by wydana kwota była podobna, starczy iść do Biedronki. Być może pokuszę się kiedyś jeszcze o smak naturalny.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 59 kcal/plaster
Zakupione : Biedronka
Cena : 3,29 zł
wtorek, 12 kwietnia 2011
Serek Delikate india i kalabria, Arla, Biedronka
Ostatnio w Biedronce pojawiły się takie serki do chleba. Wcześniej w sprzedaży dostępne były podróbki Almette/Piątnicy - puszysty i kremowy delikate właśnie, jednak smaki były dość ograniczone. Tym razem Biedronka postanowiła zaszaleć, heh, i zlecić firmie Arla zrobienie egzotycznych smaków. To serki typu Buko, które Arla normalnie produkuje (takie jak Turek kremowy czy Piątnica twoj smak). Dość gęste, kremowe serki do chleba. Jak można wyczytać na stronie Arli - Buko oferowane jest w smakach : toskana (pomidor, papryka, oliwki), provence (czosnek, bazylia), tex mex (czerwona i zielona papryka), mazovia (szczypiorek, pietruszka) i naturalny; opakowanie 150 g. Natomiast opisywane przeze mnie serki widziałam w 3 : india, kalabria i jeszcze jeden, z pomidorami, nie kupiłam go jednak, więc nie mogę ocenić, według tej użytkowniczki nazywa się toskania; opakowanie 200 g, 2,69 zł. Inne wzmianki o tych serkach 1, 2, 3, 4.
India
Białko 7,5%, węglowodany 8% (cukry 4,5), tłuszcz 17% (nasycony 11), błonnik 0,4%, sód 0,48%. Maślanka, śmietanka, mleko odtłuszczone, kandyzowana papaja, cukier, mieszanka przypraw indyjskich 1,24% - nasiona czarnuszki 0,6%, czerwone curry 0,55%, chili w proszku 0,05%, kurkuma 0,04%; sól, kultury bakterii kwasu mlekowego.
Serek koloru pomarańczowo-podobnego. Dość gęsty, choć w porównaniu do Linessy light z Lidla lub serka świeżego Turek figura - "schodzi" szybciej (podobnie do wcześniej wymienionych z Piątnicy/Turka), taka już jego uroda. Pachnie przyprawami i nutą maślanki, z której się składa. Kremowy nie tylko w smarowaniu, ale też w smaku. Ma dość intensywny smak, nie należy dawać go za dużo. A smakuje hm... najbliżej mu po prostu do curry. Serek jest słodkawy, przez cukier i papaję, ale można wyczuć też subtelną ostrość z curry i chili, jednak jest ona na marginesie. Serek jest bardzo smaczny. Godny spróbowania jako alternatywa dla droższych wersji oryginalnych tego samego producenta. Poza tym ile czasu można jeść szczypiorkowy, czosnkowy i śmietankowy? :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 210 kcal/100 g
Kalabria
Białko 8,5%, węglowodany 4% (cukry 3), tłuszcz 16% (nasycony 10), błonnik 0,2%, sól 0,52%. Maślanka, śmietanka, sól, cebula granulowana 1,1%, papryka granulowana 0,28%, koper, kwas cytrynowy (reg. kwasowości), ekstrakt czosnku, kultury bakterii kwasu mlekowego. Zatem w rzeczy samej może być bardziej słony. Nie ma też mleka, za to więcej maślanki i śmietanki. Mniejsze wartości odżywcze, ale różnice nie są duże.
Jaśniejszy, lekko czerwony, o delikatnym kolorze. Pachnie łagodnie - odrobinę papryką i cebulą. W smaku o wiele łagodniejszy od Indii. Gdy już wyczuję smak cebuli, jest ona łagodzona przez słodką paprykę. Ma swój aromat, ale jest idealny dla osób lubiących łagodne smaki.
Trudno powiedzieć który lepszy, gdyż każdy jest dobry na swój sposób.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 200 kcal/100 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 2,69 zł
India
Białko 7,5%, węglowodany 8% (cukry 4,5), tłuszcz 17% (nasycony 11), błonnik 0,4%, sód 0,48%. Maślanka, śmietanka, mleko odtłuszczone, kandyzowana papaja, cukier, mieszanka przypraw indyjskich 1,24% - nasiona czarnuszki 0,6%, czerwone curry 0,55%, chili w proszku 0,05%, kurkuma 0,04%; sól, kultury bakterii kwasu mlekowego.
Serek koloru pomarańczowo-podobnego. Dość gęsty, choć w porównaniu do Linessy light z Lidla lub serka świeżego Turek figura - "schodzi" szybciej (podobnie do wcześniej wymienionych z Piątnicy/Turka), taka już jego uroda. Pachnie przyprawami i nutą maślanki, z której się składa. Kremowy nie tylko w smarowaniu, ale też w smaku. Ma dość intensywny smak, nie należy dawać go za dużo. A smakuje hm... najbliżej mu po prostu do curry. Serek jest słodkawy, przez cukier i papaję, ale można wyczuć też subtelną ostrość z curry i chili, jednak jest ona na marginesie. Serek jest bardzo smaczny. Godny spróbowania jako alternatywa dla droższych wersji oryginalnych tego samego producenta. Poza tym ile czasu można jeść szczypiorkowy, czosnkowy i śmietankowy? :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 210 kcal/100 g
Kalabria
Białko 8,5%, węglowodany 4% (cukry 3), tłuszcz 16% (nasycony 10), błonnik 0,2%, sól 0,52%. Maślanka, śmietanka, sól, cebula granulowana 1,1%, papryka granulowana 0,28%, koper, kwas cytrynowy (reg. kwasowości), ekstrakt czosnku, kultury bakterii kwasu mlekowego. Zatem w rzeczy samej może być bardziej słony. Nie ma też mleka, za to więcej maślanki i śmietanki. Mniejsze wartości odżywcze, ale różnice nie są duże.
Jaśniejszy, lekko czerwony, o delikatnym kolorze. Pachnie łagodnie - odrobinę papryką i cebulą. W smaku o wiele łagodniejszy od Indii. Gdy już wyczuję smak cebuli, jest ona łagodzona przez słodką paprykę. Ma swój aromat, ale jest idealny dla osób lubiących łagodne smaki.
Trudno powiedzieć który lepszy, gdyż każdy jest dobry na swój sposób.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 200 kcal/100 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 2,69 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















