Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serus. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Serek homogenizowany o smaku waniliowym z wiśniami Seruś, Krasnystaw


Od dłuższego czasu miałam na niego ochotę, nie mogłam go spotkać. Do tej pory pisałam o smaku waniliowo-szarlotkowym, z oceną 5/6.
150 g. Wartości odżywcze takie same jak przy znanym mi już smaku : 117 kcal, 5 białka, 13 węglowodanów i 5 tłuszczu. Skład natomiast : ser twarogowy, cukier, skrobia mod. kukurydziana, aromaty, substancja zagęszczająca - pektyna, barwnik - beta-karoten; wsad wiśniowy (wiśnie w gotowym produkcie 5,7%, cukier, syrop g-f, skrobia mod. kukurydziana, koncentrat soku z buraka, pektyny, wodorotlenek sodu, karminy, antocyjany, aromaty).
Szarlotkowy miał jabłuszka, mączkę chleba świętojańskiego, gumę guar, kwas cytrynowy, winowy, karmel... Zatem skład jest inny :> Nie mają jednej recepty na wsady. Ilość owoców jest natomiast zbliżona (tu 5,7%, tam 5,6% jabłek).
Na górze można więc znaleźć bardzo gęsty, smacznie waniliowy (choć bez laski) serek, a na dole wsad z prawdziwymi owocami, dobarwiany, rozrzedzający cały serek - jeśli ktoś zmiesza.
Serek jest gęsty. Nie w żelatynę, nie w śmietanę. Nieco mniej aksamitny od serków marki Carrefour (pisałam o nich). Może jak zagęszczone Danio?
W smaku - pychota. Wcale nie jest potrzebny owocowy dodatek, by z bananem na buzi zajadać górę tego serka. Niekwaśny, nie za słodki. W sam raz. Delikatnie waniliowy.
Wsad owocowy - na dole, z owoców i w zasadzie cukrowego syropu. Rzadszy od serka, oczywiście. W kolorze - jak na produkty "wiśniowe", czyli ciemniejsza czerwień, tutaj - z odrobiną jakby fioletu?
Owoców nie jest zbyt dużo, nie natrafi się raczej na całe (tylko wydrylowane) wiśnie, kawałki jednak nie są zupełną paćką i można znaleźć coś do ugryzienia. Wsadu nie jest, w mojej ocenie, zbyt mało.
Szkoda, że nie smakuje mocno wiśniowo. Wyczuwałam tam posmaki jagodowe, hehe (bogata wyobraźnia?).
O ile taki ryż mleczny Riso wiśniowy - jest wiśniowy; o ile opisywany ostatnio Belriso - również; o ile jogurty wiśniowe ostatnimi czasy jedzone przeze mnie lub te, które znam i lubię - są wiśniowe, to ten serek na tyle wiśniowy nie był.
Oczywiście - owocowy, słodki, bardzo-bardzo smaczny, lecz chyba dodali za mało aromatów :> A może to przez waniliowy smak serka - bo wtedy łączą się te dwa smaki, a wiśnia jest zagłuszana? Nie mniej jednak - super gęsty, super smaczny.

Ocena : 5/6
Kaloryczność : 117 kcal/100 g, 175,5 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,49 zł

niedziela, 13 marca 2011

Serek homogenizowany o smaku waniliowo-szarlotkowym Seruś, Krasnystaw

Pewna przezroczystość opakowania od razu informuje, iż mus szarlotkowy jest na spodzie opakowania - aby nie otworzyć i się nie rozczarować czysto waniliowym serkiem :) Jakiś czas temu smakowałam waniliową wersję z pomarańczami i czekoladą. Teraz wersja szarlotkowa, gdyż byłam bardzo ciekawa czemu "szarlotkowy", a nie "jabłkowy" lub "pieczone jabłko".
Białko 5%, węglowodany 13%, tłuszcz 5%. Zatem białka normalnie, węglowodanów jak na deser mleczny zacukrzony - niedużo; dużo jednak tłuszczu, aż 5%, to sporo. I było to czuć w czasie jedzenia. Skład : ser twarogowy, cukier, skrobia mod. kukurydziana, aromaty, substancja zagęszczająca - pektyna, barwnik - beta-karoten; wsad jabłkowy o smaku szarlotki (jabłka w gotowym produkcie 5,6%, cukier, syrop g-f z pszenicy, skrobia mod. kukurydziana, aromaty, substancje zagęszczające - mączka chleba świętojańskiego i guma guar, regulatory kwasowości - kwas cytrynowy, winowy L (+), barwnik - karmel. Auła... Jak Danio - na serku twarogowym. Widać mocno zależało im na gęstości serka, toteż jest dużo skrobii, pektyny, mączka, guma. Szarlotka z powodu jabłek jest kwaskowa, więc aż dwa kwasy. Szkoda, naprawdę. Jednakże uprzedzę - był bardzo smaczny, jest to również serkowy deser mleczny, zatem jakoś mogę im to wybaczyć; na coś trzeba umrzeć ;)

Zapach serkowy, waniliowy, a po dotarciu do musu waniliowo-jabłkowy (ale pieczonego jabłka w cieście, nie świeżego i nie cynamonowego). Kolor serka - jak serki waniliowe, więc jasny, ale jednak z pewnością nie biały (co zapewnia dodatkowo barwnik - odrobina beta-karotenu). Po wymieszaniu barwa jakoś znacząco się nie zmieniła ;) Konsystencja - gęsty serek, dość kremowy. Mocno waniliowy, ale w smaczny sposób. Nigdy przy prawdziwej wanilii zapewne nie leżał, ale jego waniliowość była zdecydowanie bardziej intensywna (na smak i zapach) niżeli wanilio-podobnych jogurtów. Tu przypominam sobie serek Hommi z naturalną wanilią - gdyby był nieco mniej kwaskowy, byłby po prostu idealny :) Pod spodem natomiast znajdował się rzadszy żelo-mus szarlotkowy. Po zmieszaniu cały serek wciąż był gęsty, odrobinę mniej niż na początku. Miało to związek z małą ilością wsadu - jak na moje upodobania oczywiście. W wymieszanym serku widać było oczywiście kawałki owoców, ale całość mogła być "nieco bardziej", gdyż na moje oko jabłek było jednak za mało.
Największą ciekawostką jest smak wsadu, a w konsekwencji całego serka. Wiadomo jak smakuje mus z szarlotki - takie pieczone, słodkie jabłka. Jednak Krasnystaw oddał smak... całej szarlotki, razem z ciastem (spodem ciasta). Nie wiem jak oni to zrobili :) Zatem po zmieszaniu serka miałam wrażenie jedzenia lekko waniliowego jabłecznika (jabłka plus ciasto). Bardzo mi się to podobało.
W podsumowaniu plusy za : konsystencję, smak wszystkich części, nie-przesłodzenie. Minusy za skład - użyte dodatki oraz sporą zawartość tłuszczu.


Ocena : 5/6 (bo skład można im wybaczyć z powodu dobrego smaku)
Kaloryczność : 117 kcal/100 g, 175,5 kcal/opak. 150 g