180 g bardzo dobrego serka. Pisano o nim tutaj oceniając go bardzo pozytywnie. Ja miałam styczność z czymś podobnym robionym dla Carrefoura : Serek homogenizowany o smaku czekoladowym z bakaliami, oceniony 5,5/6. Z linią Tsm spotkałam się przy okazji jogurtu pitnego kawowego, który mnie jednak nie zachwycił nazbyt mocno 4,5/6.Serek homogenizowany półtłusty kl. I. Produkowany przez Okręgową spółdzielnię mleczarską w Łowiczu z zakładem w Toruniu. W 100 g : 131 kcal (tyle, ile serek z Carrefoura), 8,5 g białka, 14 g węglowodanów, 4 g tłuszczu. Twaróg chudy homogenizowany, cukier, woda, mleko w proszku, kakao, orzechy, rodzynki, syrop g-f, zagęstniki e1422 i 407, emulgator e322, aromat. Nie chcieli się podzielić wesołą informacją ile jest kakao, orzechów, rodzynek... Lecz mniej niżeli mleka w proszku, zatem całościowo niezbyt wiele. Czasem jednak nie trzeba dużo, by coś było pyszne :>No i właśnie, 180 g - więcej niż klasyczne serki.Serek jest w zasadzie bardzo podobny do tego z Carrefoura. Koloru ładnego brązu za sprawą dodanego kakao. Jest gęsty - na chudym twarożku z zagęstnikami co prawda, ale nie czuć tego i wydaje się być naturalnie, twarożkowo gęsty (nie jak od żelatyny/pektyn).Pachnie twarożkiem, czekoladą i orzechami.W smaku - nieco kwaskowy. I nie wiem czy to za sprawą orzechów czy po prostu na akurat takie serki czekoladowe trafiałam. Danio jest przy nim zdecydowanie bardziej słodkie (czekoladowe), choć wersja orzecha laskowego jest nieco bardziej podobna.W serku można znaleźć ciemne, średnio słodkie rodzynki w ilości ładnych paru sztuk - czyli zdecydowanie więcej niż 3, lecz mniej niż 50 :> Natomiast kwestia orzechów... Są to "orzechy", nie wiem jakie, w drobniejszych kawałkach, lecz kawałkach, a nie proszku. Jest ich bardzo dużo. Przy nabieraniu serka łyżeczką zastanawiałam się czy nie są to fragmenty czekolady :> W moim odbiorze fragmentów było naprawdę sporo, co chwilę przyjemnie chrupały w zębach.Bardzo smaczny serek, nieco kwaskowy, lecz wciąż czekoladowy; gęsty, smaczny, z dużą ilością dodatków. Mm :>
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 131 kcal/100 g, 235,8 kcal/opak. 180 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,69 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tsm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tsm. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 6 września 2011
sobota, 7 maja 2011
Jogurt do picia kawowy, Tsm
Mój TŻ lubuje się w dziwnych produktach - ostatnio często kupuje sobie dziwne piwa niepasteryzowane, jogurty kawowe (do picia lub kremowe); bardzo smakują mu białe czekolady... Co to z człowiekiem się dzieje, gdy w życiu zachodzą zmiany (kończymy studia) :)
Teraz wynalazł taki oto jogurt do picia, w kubku 330 g.
Produkowany przez Tsm - nie znam, a konkretnie okręgową spółdzielnię mleczarską w Łowiczu, mimo iż zakład mleczarski jest w Toruniu.
Mleko, wsad smakowy - cukier, syrop g-f, woda, mleko w proszku, kakao, koncentrat kawy, substancja zagęszczająca - skrobia, pektyna, barwnik - syrop karmelowy, aromat; cukier, białka mleka, substancja zagęszczająca - pektyna. Jakieś to takie mało naturalne... Zwyczajny jogurt jest z mleka, dodaje się cukier, białka mleka... Jednak żeby do jogurtu pitnego dodawać jednocześnie wodę i substancje zagęszczające, to już pójście na łatwiznę i obniżanie kosztów - woda tańsza od mleka, heh.
Białka 2,7%, węglowodany 13,9%, tłuszcz 2%, wapń - 113mg = 14% zds / 100 g. Kubek 330 g.
W kolorze - kawowy (jasno brązowy). Bez wyraźnego zapachu. W konsystencji zdecydowanie płynny. Po poradzeniu sobie z trudnościami otwarcia wieczka - dało się go spokojnie wypić, bez bawienia się łyżeczką (no ja niestety lubię gęste jogurty). Odpowiednio słodki, jednakże... mało kawowy. W składzie nawet kakao stoi przed koncentratem kawy. Może byłby "bardziej", gdyby nie kombinowanie z cukrem, syropem, wodą, mlekiem w proszku i substancjami zagęszczającymi... W miarę smaczny, tylko nie dość kawowy, jak na kawowy jogurt.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 84 kcal/100 g, 277,2 kcal/kubek 330 g
Zakupione : Carrefour
Cena : 1,59 zł
Teraz wynalazł taki oto jogurt do picia, w kubku 330 g.
Produkowany przez Tsm - nie znam, a konkretnie okręgową spółdzielnię mleczarską w Łowiczu, mimo iż zakład mleczarski jest w Toruniu.
Mleko, wsad smakowy - cukier, syrop g-f, woda, mleko w proszku, kakao, koncentrat kawy, substancja zagęszczająca - skrobia, pektyna, barwnik - syrop karmelowy, aromat; cukier, białka mleka, substancja zagęszczająca - pektyna. Jakieś to takie mało naturalne... Zwyczajny jogurt jest z mleka, dodaje się cukier, białka mleka... Jednak żeby do jogurtu pitnego dodawać jednocześnie wodę i substancje zagęszczające, to już pójście na łatwiznę i obniżanie kosztów - woda tańsza od mleka, heh.
Białka 2,7%, węglowodany 13,9%, tłuszcz 2%, wapń - 113mg = 14% zds / 100 g. Kubek 330 g.
W kolorze - kawowy (jasno brązowy). Bez wyraźnego zapachu. W konsystencji zdecydowanie płynny. Po poradzeniu sobie z trudnościami otwarcia wieczka - dało się go spokojnie wypić, bez bawienia się łyżeczką (no ja niestety lubię gęste jogurty). Odpowiednio słodki, jednakże... mało kawowy. W składzie nawet kakao stoi przed koncentratem kawy. Może byłby "bardziej", gdyby nie kombinowanie z cukrem, syropem, wodą, mlekiem w proszku i substancjami zagęszczającymi... W miarę smaczny, tylko nie dość kawowy, jak na kawowy jogurt.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 84 kcal/100 g, 277,2 kcal/kubek 330 g
Zakupione : Carrefour
Cena : 1,59 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)











