Jadłam już Tutti o smaku waniliowym. Tym razem producent podał produkt "smakowy", w nieco mniejszej gramaturze (wanilia miała 150 g, brzoskwinia ma 140 g) i wyższej cenie. Oprócz tego jest jeszcze truskawkowy (lecz z powodu braku zamiłowania do tego smaku - wybrałam brzoskwinię). "Smakowe" nie są "o smaku", lecz smakowe :>
Mleko, śmietanka, cukier, brzoskwinie 5,5%, mleko w proszku, syrop g-f, skrobia mod., aromaty, bakterie fermentacji mlekowej. Opakowanie ma 140 g i ma 7,5 g białka, 18,8 g węglowodanów (16,8 cukrów), 7 g tłuszczu (4,6 nasyconego) i 0,24 g błonnika.
5,5% owoców dobrze rokuje. Klasyczne mleko ze śmietanką, mleko w proszku dla efektu/smaku mleczności, skrobia dla zagęszczenia, a cukier i syrop dla posłodzenia (i konsystencji). Cukrów w miarę sporo... dużo też tłuszczu... Może chociaż będzie smaczne :> No i właśnie - brak barwników! Kolor tylko z mleka i owoców :)
Serek nawoził się ze mną chyba trochę za dużo w samochodzie, przez co się rozwarstwił - na wieczku i tuż pod nim zrobił się bardzo gęsty, na powierzchni pływał płyn, a serek sam w sobie nie był tak gęsty jak wersja waniliowa - zwalę to jednak na warunki przechowywania, a nie wadliwość produktu. Lekko błyszczący i aksamitny zarówno w konsystencji, jak i później w smaku.
W kolorze był naturalny - to znaczy nie był barwiony, kolor miał zatem z mleka, śmietanki i fragmentów owoców. Pachniał intensywnie mlecznie z domieszką owocową.
Owoców nie było jednak dużo, były też w mniejszych kawałkach niż w takim Danio. Większość z nich była bardziej "skrzywdzona" (wymiętolona). To nie jest jakiś wielki problem, tak tylko stwierdzam, że to zauważyłam.
Nie oznacza to, że nie trafiały się porządne, jędrne kawałki, bo zdarzały się. Wolałabym jednak w serku jeszcze więcej owoców.
Serek o ile pachniał mocno mlecznie, ale też owocowo, to w smaku mocno owocowy nie był. Wiem, że to "wina" braku aromatów - jeśli pojawiał się owocowy smak, to tylko z aromatu, który przenikł lub stworzył się z owoców. To niby dobrze... Jednak przez to serek nie był intensywny w smaku, a przede wszystkim mleczno-śmietankowy. I dobrze posłodzony - nie był kwaśny, ale też nie był jak deser (słodki jak jogurt deserowy lub jakiś pudding).
Ogólnie smaczny, choć dla mnie - przyzwyczajonej do Danio i aromatów - zbyt mało intensywnie owocowy w smaku.
Ocena : 4/6
Kaloryczność : 120 kcal/100 g, 168 kcal/opak. 140 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 1,09 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutti. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 lipca 2011
środa, 8 czerwca 2011
Serek o smaku waniliowym Tutti, Winnica, Biedronka
Z dodatkiem pokruszonej laski wanilii - coś lepszego. 150 g.
5,3% białka, 13,2% węglowodanów (11,8 cukru), 5% tłuszczu (3,3 nasyconego). Mleko, śmietanka, cukier, mleko w proszku, skrobia mod. kukurydziana, syrop g-f, aromat, pokruszona laska wanilii 0,02%, beta-karoten.
0,02% to może nie porażająca ilość, aaalllee... ;) Lepiej tyle, niżeli "aromat waniliowy". Nie ma tu żadnej żelatyny czy pektyny, tylko skrobia, dodali też mleko w proszku dla zachowania mleczności. Hm.
Ucieszył mnie fakt, iż nie przesadzili z barwnikiem - serek pozostał żółtawy, nie wpadał w zasadzie w brzydki pomarańcz. Pachniał subtelnie wanilią (i słodkim serkiem samym w sobie). Nie zebrało się na nim prawie wcale "wody", nie rozwarstwiał się.
W konsystencji był jak Danio, zatem tutaj jednak Carrefour czy Maćkowy zero-zero przodują pod względem gęstości serka. Nie był galaretkowaty, lecz kremowy, nawet bardziej twarożkowo-kremowo-śmietankowy (konsystencja) od Danio, ale to już chyba zależy od temperatury. Nie opierał się przy nabieraniu go łyżeczką, lecz nie pływał. W smaku był po prostu... no... waniliowy. Myślałam, że za sprawą prawdziwej wanilii będzie bardziej ach-och, tak się jednak nie stało. Nie był sztuczny, smakował naturalnie, wanilię było czuć (nie trzeba było się zastanawiać nad smakiem), ale przez słodycz intensywność smaku nieco zbladła. Nie wiem, zazwyczaj nie umiem doceniać rzeczy waniliowych. Zjadłam ze smakiem, choć spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego - chyba nie za tą cenę.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 120 kcal/100 g, 180 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 0,99 zł
5,3% białka, 13,2% węglowodanów (11,8 cukru), 5% tłuszczu (3,3 nasyconego). Mleko, śmietanka, cukier, mleko w proszku, skrobia mod. kukurydziana, syrop g-f, aromat, pokruszona laska wanilii 0,02%, beta-karoten.
0,02% to może nie porażająca ilość, aaalllee... ;) Lepiej tyle, niżeli "aromat waniliowy". Nie ma tu żadnej żelatyny czy pektyny, tylko skrobia, dodali też mleko w proszku dla zachowania mleczności. Hm.
Ucieszył mnie fakt, iż nie przesadzili z barwnikiem - serek pozostał żółtawy, nie wpadał w zasadzie w brzydki pomarańcz. Pachniał subtelnie wanilią (i słodkim serkiem samym w sobie). Nie zebrało się na nim prawie wcale "wody", nie rozwarstwiał się.
W konsystencji był jak Danio, zatem tutaj jednak Carrefour czy Maćkowy zero-zero przodują pod względem gęstości serka. Nie był galaretkowaty, lecz kremowy, nawet bardziej twarożkowo-kremowo-śmietankowy (konsystencja) od Danio, ale to już chyba zależy od temperatury. Nie opierał się przy nabieraniu go łyżeczką, lecz nie pływał. W smaku był po prostu... no... waniliowy. Myślałam, że za sprawą prawdziwej wanilii będzie bardziej ach-och, tak się jednak nie stało. Nie był sztuczny, smakował naturalnie, wanilię było czuć (nie trzeba było się zastanawiać nad smakiem), ale przez słodycz intensywność smaku nieco zbladła. Nie wiem, zazwyczaj nie umiem doceniać rzeczy waniliowych. Zjadłam ze smakiem, choć spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego - chyba nie za tą cenę.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 120 kcal/100 g, 180 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 0,99 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)













