Pudełko 250 g. Niestety - 90% napisów zostało zatartych, nie mam więc ani składu, ani wartości odżywczych. Producent na stronie również tego nie podaje. Ta wersja galaretek to tzw. "pałeczki". Ja chętnie spróbowałabym robie wersji ringo lub serduszek. Sprzedawane są chyba na wagę (z 2 kg opakowań), ale nie wiem gdzie. Tu cały katalog.
Wrzuciłam 2 patyczki na wagę - 16 g (a każdy z osobna wskazywał 8). Jednak mam mało dokładną wagę, a nie wiem ile galaretek było w paczce, więc nie dam sobie czegoś uciąć. Patyczki mają też stosunkowo więcej czekolady na sobie niżeli większe galaretki typu mieszanka wiosenna (solidarność 1 lub 2).
Smak : owocowy :> Czyli żaden konkretny ;) Galaretki pachniały bardzo, hm, świeżo-pektynowo - to nie przypomina galaretki z proszku robionej w domu. Przez to, że nie były pozawijane w papierki (i rzucone luzem) - nie straciły na świeżości. Nie dość, że w zapachu bardzo świeże, soczyste wręcz, z kruchą, nie-mleczną czekoladą, to w konsystencji również bardzo świeżutkie. W żaden sposób ziarniste, po prostu piękna, czysta pektyno-żelatyna. Nie były bardzo mocno gęste (jak pektynowy żel), były właśnie jędrne i sprężyste, soczyste jakby. Smak rzeczywiście miały "owocowy", wieloowocowy, jakieś nuty pomarańczy, może cytryny czy malin, sama nie wiem. Słodkie na tyle, na ile powinny być, a nie przesłodzone. Czekolada je otulająca, proporcjonalnie w większej ilości niżeli w wyżej wspomnianych wiosennych - dość przyjemna, chociaż jak zazwyczaj mogłaby być jeszcze lepsza. Grunt, że nie była mleczna. Była słodka, dodawała słodyczy całej galaretce, ale umiała się smakowo skomponować ze środkiem i nie zaburzała kompozycji. W odczuciu również było jej więcej niż we wiosennej czy nawet mieszance krakowskiej. Można by proporcje próbować porównać do Melli od Jutrzenki , lecz Mella z tego co jadłam i pamiętam na pewno w 1 wariancie smakowym ma w sobie sok owocowy (jako dodatek w strukturze - nadzienie), więc to nie to samo.
Moim ulubieńcem pozostaje jednak wciąż mieszanka krakowska (gdy jest świeżo otwarta) - przed Mellą, Wiosenną czy nawet 3 topolami, ze względu na sentyment. Zwracam jednak uwagę na tę galaretkę - gdyż za opakowanie 250 g płaci się mniej niż za Mellę 190 g, a produkt naprawdę nie jest zły :)
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 350-370 kcal/100 g?, 28-30 kcal/szt. 8 g
Zakupione : Netto
Cena : 4,29 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretki. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 czerwca 2011
poniedziałek, 28 marca 2011
Mieszanka krakowska, Wawel
Wszystkie
Od samego początku plus – bo to jeden z moich ulubionych rodzajów słodyczy, właśnie połączenie galaretki i czekolady (broń Boże galaretki w cukrze!). Wielkość porcji – nieduża, dla mnie idealna, choć niektórzy preferują wielkość „Galaretki wiosennej” od Solidarności. Cienka warstwa czekolady z wcale niemałą ilością kakao, dobrze-niesłodka (18,5%, min. 43% masy kakaowej).
Cytrynowa
Przyjemnie kwaskowa, jak na cytrynę przystało – a wiecie, że producenci potrafią zrobić słodki smak cytrynowy… Smak owocowy nie jest przesadzony. Właściwa galaretce konsystencja, bez ziarnistości. Nie rozpływa się, a jednocześnie nie jest zbyt gęsta/ścięta.
Pomarańczowa
Trafiła mi się akurat lekko ziarnista, ale to zapewne przypadek ;)
Jej skład w porównaniu do cytrynowej różni się tylko jedną rzeczą – zamiast koncentratu soku cytrynowego jest tu pomarańczowy (0,2%). Była dla mnie jednak jakby za słodka. Jestem mocno wybredną osobą i trudno jest stworzyć połączenie czekolady i pomarańczy, które by mnie w pełni zadowalało (note : chociaż producentom zdarza się, przykład serek homogenizowany Seruś o smaku waniliowym z pomarańczami i kawałkami czekolady). Dobrze chociaż, że również i w przypadku tego smaku – pomarańczowość galaretki nie jest przesadzona, a jednocześnie czuć jaki smak się je.
Ananasowa
W przeciwieństwie do cytrynowej – nie była słodka. Czuć było aromat ananasa, gdyż galaretka zawiera koncentrat soku ananasowego. Bardzo smaczna.
Malinowa
Przez moje upodobania do smaków - jednak z najsmaczniejszych w kolekcji. Słodkie, ale wciąż kwaskowo-owocowe maliny zamknięte w formie galaretki. Jak dla mnie mogłaby być jeszcze mniej słodka.
Gruszkowa
Z kolekcji letniej. Mocno aromatyczna. Smak gruszki aż od niej bije :) Rzadko jadam słodycze gruszkowe, ten mnie urzekł. Właściwie słodka, owocowa, z pyszną czekoladą. Polecam.
Poziomkowa
Poziomka sama z siebie nie ma bardzo mocnego, intensywnego i wyrazistego smaku. Takaż jest również galaretka. Całe szczęście, że można rozpoznać jedzony smak, gdyż ze słodyczami w smakach typu poziomka/malina/truskawka/wiśnia nie zawsze jest to takie oczywiste :D Taka sama zawartość soku owocowego co w poprzednich. Taka sama konsystencja. Smak poziomkowy nie jest moim numerem jeden, zatem nie wpadłam w zachwyt po zjedzeniu tej galaretki, jednak zła z pewnością nie była.
Wiśniowa
Jedyną zmienną, jak już pisałam, jest sok owocowy - w przypadku wiśniowej jest on wiśniowy :>
To niesamowite jak w jednej rzeczy producent żywności umie połączyć smak słodki i cierpki. Czekolady w polewie nie jest dużo, ale jest dobra, słodka - tu bez zaskoczeń. Konsystencja galaretki jak przy innych smakach, zwarta, nieziarnista. W smaku jednocześnie słodka i cierpka, wyczuwalne obok siebie. Słodycz z cukru, a jednocześnie wyraźny smak cierpkiej wiśni; nie jak cierpka wiśnia zasypana cukrem. Nie wiem jak oni to zrobili. Ogólnie galaretka bardzo smaczna. Z radością sięgnęłam po smak inny od oklepanej cytryny/pomarańczy/brzoskwini :)
Różana
Jakby jeść olejek różany zamknięty w żelowej formie, oblany słodką czekoladą. Smak różany, szczególnie w pączkach, jest akurat smakiem, który niezbyt lubię, mocno oklepany. Jednakże jako galaretka w czekoladzie jest odmianą. To jednak nie smak owocowy, przy którym powinno się czuć choć odrobinę kwasku/cierpkości. Zatem galaretka jest słodka, ale nie jest ulepkiem. Smak różany jest bardzo wyraźny, jednak bez problemu czuć również czekoladę (w niezadużej, dobrej ilości). Dobrze skomponowana, smaczna galaretka.
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 35 kcal/szt ?
Od samego początku plus – bo to jeden z moich ulubionych rodzajów słodyczy, właśnie połączenie galaretki i czekolady (broń Boże galaretki w cukrze!). Wielkość porcji – nieduża, dla mnie idealna, choć niektórzy preferują wielkość „Galaretki wiosennej” od Solidarności. Cienka warstwa czekolady z wcale niemałą ilością kakao, dobrze-niesłodka (18,5%, min. 43% masy kakaowej).
Cytrynowa
Przyjemnie kwaskowa, jak na cytrynę przystało – a wiecie, że producenci potrafią zrobić słodki smak cytrynowy… Smak owocowy nie jest przesadzony. Właściwa galaretce konsystencja, bez ziarnistości. Nie rozpływa się, a jednocześnie nie jest zbyt gęsta/ścięta.
Pomarańczowa
Trafiła mi się akurat lekko ziarnista, ale to zapewne przypadek ;)
Jej skład w porównaniu do cytrynowej różni się tylko jedną rzeczą – zamiast koncentratu soku cytrynowego jest tu pomarańczowy (0,2%). Była dla mnie jednak jakby za słodka. Jestem mocno wybredną osobą i trudno jest stworzyć połączenie czekolady i pomarańczy, które by mnie w pełni zadowalało (note : chociaż producentom zdarza się, przykład serek homogenizowany Seruś o smaku waniliowym z pomarańczami i kawałkami czekolady). Dobrze chociaż, że również i w przypadku tego smaku – pomarańczowość galaretki nie jest przesadzona, a jednocześnie czuć jaki smak się je.
Ananasowa
W przeciwieństwie do cytrynowej – nie była słodka. Czuć było aromat ananasa, gdyż galaretka zawiera koncentrat soku ananasowego. Bardzo smaczna.
Przez moje upodobania do smaków - jednak z najsmaczniejszych w kolekcji. Słodkie, ale wciąż kwaskowo-owocowe maliny zamknięte w formie galaretki. Jak dla mnie mogłaby być jeszcze mniej słodka.
Gruszkowa
Z kolekcji letniej. Mocno aromatyczna. Smak gruszki aż od niej bije :) Rzadko jadam słodycze gruszkowe, ten mnie urzekł. Właściwie słodka, owocowa, z pyszną czekoladą. Polecam.
Poziomkowa
Poziomka sama z siebie nie ma bardzo mocnego, intensywnego i wyrazistego smaku. Takaż jest również galaretka. Całe szczęście, że można rozpoznać jedzony smak, gdyż ze słodyczami w smakach typu poziomka/malina/truskawka/wiśnia nie zawsze jest to takie oczywiste :D Taka sama zawartość soku owocowego co w poprzednich. Taka sama konsystencja. Smak poziomkowy nie jest moim numerem jeden, zatem nie wpadłam w zachwyt po zjedzeniu tej galaretki, jednak zła z pewnością nie była.
Wiśniowa
Jedyną zmienną, jak już pisałam, jest sok owocowy - w przypadku wiśniowej jest on wiśniowy :>
To niesamowite jak w jednej rzeczy producent żywności umie połączyć smak słodki i cierpki. Czekolady w polewie nie jest dużo, ale jest dobra, słodka - tu bez zaskoczeń. Konsystencja galaretki jak przy innych smakach, zwarta, nieziarnista. W smaku jednocześnie słodka i cierpka, wyczuwalne obok siebie. Słodycz z cukru, a jednocześnie wyraźny smak cierpkiej wiśni; nie jak cierpka wiśnia zasypana cukrem. Nie wiem jak oni to zrobili. Ogólnie galaretka bardzo smaczna. Z radością sięgnęłam po smak inny od oklepanej cytryny/pomarańczy/brzoskwini :)
Różana
Jakby jeść olejek różany zamknięty w żelowej formie, oblany słodką czekoladą. Smak różany, szczególnie w pączkach, jest akurat smakiem, który niezbyt lubię, mocno oklepany. Jednakże jako galaretka w czekoladzie jest odmianą. To jednak nie smak owocowy, przy którym powinno się czuć choć odrobinę kwasku/cierpkości. Zatem galaretka jest słodka, ale nie jest ulepkiem. Smak różany jest bardzo wyraźny, jednak bez problemu czuć również czekoladę (w niezadużej, dobrej ilości). Dobrze skomponowana, smaczna galaretka.
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 35 kcal/szt ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)















