Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zero. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zero. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 sierpnia 2011

Serek zero-zero jabłko-gruszka, Maćkowy

Z ziarnami zbóż. 150 g. 0% tłuszczu.
Mleko, wsad jabłko-gruszka ze zbożami, białka mleka.
Wsad to jabłko 2,1%, gruszka 2%, zboża 1,9% : żyto, pszenica, otręby pszenne, jęczmień, owies; skrobia mod. kukurydziana, siemię lniane, sukraloza, aromaty, beta-karoten.

W 100 g : 57 kcal, 8,2 g białka, 5,1 g węglowodanów (2,6 cukrów), 0 g tłuszczu, bez błonnika.
Jakiś czas temu wywiązała się o nim dyskusja w komentarzach :> Jadłam go już wiele razy, potem na jakiś czas zniknął mi z oczu, by ponownie się pojawić, za koszmarną cenę w "burżujskim" sklepie :D
Serek bardzo przyjemnie pachnie, słodkimi jabłkami w połączeniu ze słodkimi, ziarnistymi gruszkami. Do tego masa ziaren i oczywiście zapach mleczny. Owoców może nie jest dużo - ledwo powyżej 4%, ale to i tak więcej niż zazwyczaj; w dodatku - są zboża, w jak na zboża dużej ilości :>
Serek, mimo iż barwiony beta-karotenem, nie jest ciemny. Jest bardzo gęsty, lecz nie galaretkowaty. Z powodu zerowej zawartości tłuszczu - nie jest kremowy, a raczej po prostu gęsty i aksamitny.
Bardzo dobrze smakuje. Dodatki są niewielkie, lecz wyczuwalne. Całość, owszem - jest słodka, lecz nie przesadzona; Danio wydaje się bardziej cukrowe.
Spora ilość białka i minimalna ilość węglowodanów/cukrów oraz zdrowe ziarna przemawiają na wielką korzyść tego produktu. Dostępny też w innych smakach :> O niebo lepszy od jogurtów z tejże serii. Mocno polecam :> Tym razem posłużył mi jako dodatek do lekko kakaowych naleśników - nadał się :>

Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 57 kcal/100 g, 86 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Bomi
Cena : 1,95 zł

piątek, 5 sierpnia 2011

Jogurt pitny zero-zero ananas z zieloną herbatą, Maćkowy, Polmlek

Klasyczna wielkość tych jogurtów to 250 g, lecz dla Biedronki zrobili większe - 380. Prócz tego oraz wiśniowego też smak truskawkowy i naturalny.
Butelka 380 g. Na opakowaniu napisane, że bez tłuszczu, bez cukru...
Skład : mleko, wsad ananas-zielona herbata, białka mleka, żywe kultury bakterii - streptococcus thermophilus, lectobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus, bifidobacterium animalis subsp. lactis, lactobacillus casei, lactobacilus acidophilus. Sporo bakterii :)
Wsad to : ananas puree 1,5%, skrobia mod. kukurydziana, aromaty, ekstrakt z zielonej herbaty 0,03%, karmel, sukraloza.
W 100 g : 33 kcal, 3,1 g białka, 5,1 g węglowodanów (4,6 cukrów), 0 g tłuszczu (0 nasyconego), 0 g błonnika. Bardzo mało kcal, normalna ilość białka (choć jak na produkt light i pitny, to nawet sporo), malutko węglowodanów i całkowity brak tłuszczu. Trzeba jednak pamiętać, że butelka ma łącznie prawie 4 x tyle.
Jogurt jest jasny, pachnie lekko ananasem, mlekiem i "czymś" (herbata). Widać na nim kawałeczki owoców, mimo iż jest to oficjalnie puree. Gęstością dorównuje swojemu braciszkowi (jedzonej ostatnio wiśni) - od razu po wyjęciu z lodówki dość gęsty, potem przemienia się w łatwy do wypicia produkt, jednak zdecydowanie konkretniejszy od mleka, hm, może jak jakaś maślanka lub dobry kefir.
W smaku jest bardzo smaczny - nie zmienili go przez rok - gdy jadłam go ostatnio w wersji dla zwykłych sklepów. Łączy w sobie egzotyczną nutę ananasa i jego subtelną kwaskowość z orzeźwiającą nutą zielonej herbaty - co zostało nałożone na nie-kwaśną (lecz też nie jakąś słodką) bazę mleczną. Smaki ananasa i herbaty są tak wyważone, iż nie jest on ani mocno ananasowy, ani mocno herbaciany. Herbata jest zauważalną nutą smakową i nie dominuje. Jest jednak na tyle obecna, iż jogurt nie jest "soczyście ananasowy", pod tym względem jest mniej owocowy od takiej jogobelli. To oczywiście nie jest złe, jest to jogurt pitny z odpowiednio dobranymi proporcjami smaku. Jeśli ktoś toleruje nuty herbaciane i pragnie produktu light, który nie jest słodki - to coś dla niego. Zero bowiem nie jest słodki (kwaskowy też nie :>). Jadłam go z musli granola orzechowym, które go trochę dosłodziło, a mimo to nie byłam po śniadaniu zacukrzona.

Ocena : 5/6
Kaloryczność : 126 kcal/butelka 380 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 1,79 zł

środa, 3 sierpnia 2011

Jogurt brzoskwiniowy z marakują i ziarnami zbóż Zero, Maćkowy

Pisałam dokładnie o takim, tylko jego poprzedniej wersji oraz klasycznym kubku. Ten jest dla Biedronki i ma 200 g. Są też inne smaki - truskawka oraz śliwka (oba z ziarnami).
Na opakowaniu napisane, że bez tłuszczu, bez cukru... Są pewne różnice, produkt jest po liftingu.
Skład : mleko, wsad brzoskwinia z marakują z ziarnami zbóż, mleko w proszku, 2 żywe kultury bakterii jogurtowych.
Wsad to zboża 2,1% : żyto, pszenica, otręby pszenne, owies, gryka, jęczmień, proso, ryż; owoce : brzoskwinia 2%, sok z owoców tropikalny 1% (pomarańcza, mango, marakuja, guana, banan i inne); skrobia mod. kukurydziana, antocyjany, ekstrakt z papryki, aromat i sukraloza. W 100 g : 44 kcal, 4,1 g białka, 6,2 g węglowodanów (4,9 cukrów), 0 g tłuszczu, 0,7 g błonnika.
Realne różnice z poprzednią wersją? Odmienione opakowanie, jogurt nie nazywa się już "zero zero", tylko "zero jogurt"...
Barwiony antocyjanami, barwę ma też z owoców i soku tropikalnego. Zbóż i owoców (wsadu) w odbiorze nie jest ani za dużo, ani za mało.
Jogurt nie jest słodki, jest ciut owocowo-kwaskowy (jak kwaśność owoców tropikalnych, tak jak smak marakui w jogurtach). Czysta brzoskwinia-marakuja to nie jest, gdyż sok tropikalny ma jeszcze inne soki, poza tym smak nadają zboża, które jednak czuć (choć są dość rozmiękczone).
I wszystko byłoby fajnie i dobrze, gdyby nie konsystencja. Jogurt jest zdecydowanie gęsty, ale ma taką strukturę, że aż nie wiem jak ją nazwać :> Bardzo, bardzo dzieli się łyżeczką, po zjedzeniu zostaje niemal czyste pudełko - odchodzi od brzegów opakowania, nie brudzi...
Mówiłam, że Fruvita jest galaretkowata... heh, Zero bije ją na głowę :> To wina białek mleka? Z tym zagęszczaniem to przesadzili, bo nie ma mowy o aksamitności, jedwabistości czy kremowości jogurtu, ciężko go było nawet jeść z dosypanym musli :> Smak może nie taki zły, no ale cóż - konsystencję trzeba albo zaakceptować, albo nie kupować go więcej.

Ocena : 4/6
Kaloryczność : 44 kcal/100 g, 88 kcal/opak. 200 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 0,99 zł

niedziela, 31 lipca 2011

Jogurt pitny zero-zero wiśnia, Maćkowy, Polmlek

Klasyczna wielkość tych jogurtów to 250 g, lecz dla Biedronki zrobili większe - 380. Prócz tego oraz ananasa z zieloną herbatą też smak truskawkowy i naturalny. Jadłam je już wcześniej, ok. rok temu, lecz nie ciągnęło mnie, by je recenzować.
Butelka 380 g.
Na opakowaniu napisane, że bez tłuszczu, bez cukru... Są pewne różnice, produkt jest po liftingu.
Skład : mleko, wsad wiśniowy, białka mleka, żywe kultury bakterii : streptococcus thermophilus, lectobacillus delbrueckii subsp. bulgaricus, bifidobacterium animalis subsp. lactis, lactobacillus casei, lactobacilus acidophilus. Jakoś tak więcej tych bakterii, jakieś takie dziwne nazwy, ale to dobrze, takie bakterie akurat zdrowe są i pożyteczne.
Wsad wiśniowy to wiśnia puree 1,5%, skrobia mod. kukurydziana, aronia puree, aromat, koszenila i sukraloza.
W 100 g : 33 kcal, 3,1 g białka, 5,1 g węglowodanów (4,6 cukrów), 0 g tłuszczu (0 nasyconego), 0 g błonnika. Bardzo mało kcal, normalna ilość białka (choć jak na produkt light i pitny, to nawet sporo), malutko węglowodanów - nie napychamy organizmu zbędnymi cukrami i całkowity brak tłuszczu. Trzeba jednak pamiętać, że butelka ma łącznie prawie 4 x tyle (380 g). Produkt prawie idealny! :D Tylko ta skrobia i koszenila...
Realne różnice z poprzednią wersją? Niestety nie dysponuję zdjęciami ani opisem wersji poprzedniej / wersji nie-dla-biedronki.
Zaobserwować można wiśniowe puree (owe 1,5%) - gdyż widoczne są owocowe drobinki radośnie pływające sobie w strukturze jogurtu. W pitnym nie mogą raczej występować kawałki owoców, gdyż źle by się go jadło, dali więc przecier. Jogurt w kolorze jest wiśniowy, szkoda że dobarwiany karminami... mogli dać chociaż koncentrat buraka lub coś innego, mniej odpychającego od przemielonych robali. Jogurt pachnie niesłodką wiśnią zatopioną w odtłuszczonym mleku.
Przed zjedzeniem - trzymałam butelkę z zimnej części lodówki, zatem po wyjęciu jogurt, jak na pitny, jest dość gęsty. To mnie pozytywnie zaskoczyło, bowiem pamiętam poprzednią jego wersję i konsystencję prawie jak w kefirze jovi 0% - całkiem płynną. Tutaj konsystencja również jest w płynna, oczywiście, i to rzadsza od zwykłego jogurtu, lecz jak na produkt light, bez tłuszczu itp. - jest porządny i po zjedzeniu/wypiciu całej butelki cośtam się jednak poczuje w żołądku. W miarę ocieplania się jogurt stawał się, naturalnie, mniej gęsty :>
W smaku - niesłodkie wiśnie. Może nie kwaśne - choć jak ostatnio jadłam świeże owoce, to nie były kwaśne, a właśnie takie tylko "niesłodkie" - ale do słodkich nie należały. Jogurt słodzony słodzikami, które jednak nadają inną słodycz niż cukier/syrop - czuć tą różnicę. Niekwaśny jak naturalny jogurt czy kefir, gdyż smak skupia się na owocowym i słodko-mlecznym aromacie. Całość jednak właśnie nie jest słodka, jovi duet jest słodszy. Może jest nawet odrobinę zbyt mało słodki? Tutaj chyba ujawnia się ta odrobina puree z aronii i posłodzenie jedynie sukralozą.
Jogurt można wszechstronnie wykorzystać - prócz klasycznego wypicia go z butelki (i pozostawieniu paru łyżeczek na dnie, bo nie da się tego wydobyć :( ), może stanowić bazę do płatków - tak jak w moim przypadku (płatki Lion - cukier i karmel dosładzały jogurt, a kakao odrobinkę farbowało go) - pycha :>

Ocena : 5/6
Kaloryczność : 126 kcal/butelka 380 g
Zakupione : Biedronka
Cena : 1,79 zł

sobota, 16 kwietnia 2011

Jogurt brzoskwiniowy z marakują i ziarnami zbóż Zero zero, Maćkowy, Polmlek

Tym razem nie będę przynudzać ;)
Przyjemnie brzoskwiniowo-tropikalny, ze sporymi kawałkami owoców. Miły dla oka kolor i piękny zapach. Ilość zbóż, jak na moje wymagania, za mała. Konsystencja również niezbyt kremowa - jak bardzo łamliwy żelkowo-galaretkowaty jogurt (taki typ po prostu; jogurt może być albo taki - fruvita, bakoma 7 zbóż, zero-zero; albo kremowy jak jogobella i bon creme).

Na szczęście był smaczny, już zdążyłam zapomnieć jak smakuje takie połączenie, gdyż długo takiego smaku w niczym nie jadłam. Smaczniejszy od swojej wersji truskawkowej (choć to kwestia gustu). Jak pisałam poprzednio o tej serii - dobry na diecie i osób dbających o spożywanie małej ilości tłuszczu i cukrów prostych.

Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 43 kcal/100 g, 65 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Auchan
Cena : 1,19 zł

niedziela, 13 marca 2011

Jogurt truskawkowy z ziarnami zbóż Zero zero, Maćkowy, Polmlek


Nawiązywałam ostatnio do tej serii produktów. Jadłam już dwa smaki tego jogurtu, teraz spróbowałam trzeciego (wśród smakowych ostatniego). Mówiłam już, że truskawkowy to zdecydowanie nie jest mój ulubiony smak.

Białko 3,6%, węglowodany 6,2% (cukry 2,3), tłuszcz 0%, błonnik 0, sód 0,04%. Gramatura klasyczna - 150 g. Bez tłuszczu i bez cukru - bardzo mało węglowodanów (czyt. nie-zasłodzony). Skład : mleko, wsad truskawkowy z ziarnami zbóż (truskawka 3%, zboża 2,8% - żyto, pszenica, otręby pszenne, owies, gryka, jęczmień, proso, ryż; skrobia mod. kukurydziana; barwniki : antocjany, ekstrakt z papryki, aromat, substancja słodząca - sukraloza), białka mleka, żywe kultury bakterii jogurtowych. Bez żelatyny, naturalnego cukru, wody i koszenili. Źle, że skrobia i dziwne barwniki. Białka mleka nadały strukturę jogurtowej sprężystości.

Zapach nie za intensywny - jogurt + elementy truskawek (do zapachu świeżych było daleko). Kolor - nie wściekle czerwonawy, widać nie chcieli konsumentom robić na siłę dobrze i barwić na czerwono, odcień oczywiście był, ale białawy. Konsystencja - musiałam go wymieszać, ale to wina konsumpcji na uczelni - poleżał sobie poza lodówką 2 godziny. Owoców mało, małych - dla mnie niewystarczająco. Ziaren również nie wydawało się być dużo; w ich serku homogenizowanym (zarówno jeżynowym jak i jabłko-gruszka) ziaren wydaje się być więcej, ale zapewne tylko tak mi się wydawało, gdyż konsystencja obu tych produktów jest inna. Plus za to, że taka szeroka gama ziaren. Smak natomiast był... no właśnie "truskawkowy". Mimo obecności owoców był jakiś taki nijaki. Do sztucznej truskawkowości jogurtu Gratka (od Danone) mu jednak dużo brakowało, hehe, był mniej "aromatyczny" i galaretkowaty, również mniej różowy na kolor. Duży plus za sukralozę zamiast cukru z syropem g-f - dla odchudzających się kobietek idealne. Nie był zbyt słodki, nie mulił, ale pod żadnym względem nie był kwaśnawy.
Jogurt nie był zły, w dalszej kolejności posłużył jako baza do pełnoziarnistych płatków z miodem, migdałami i rodzynkami Sonatina; wybitny jednak nie był. Czegoś dietetycznego-obrzydliwego nie przypominał, na szczęście, oczekiwałam jednak czegoś fajniejszego (skoro miał owoce i dużo różnych ziaren, był też w miarę naturalny, bez dzikich dodatków).


Ocena : 4/6
Kaloryczność : 65 kcal/opak. 150 g