Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2011

Jogurt Bakuś z żelkami : truskawkowymi oraz morelowymi, Bakoma

Czytałam o tej nowości na forum internetowym, nie wiedziałam jak to wygląda, znalazłam przypadkiem. Dwukomorowy jogurt : kremowy o smaku waniliowym z żelkami truskawkowymi/morelowymi. 125 g. 97 g jogurtu i 28 g wsadu owocowego. Dla dzieci :> (tak, tak, tak samo jak Kinder bueno itp...)

 
Z truskawkowymi

Skład : jogurt o smaku waniliowym - mleko pasteryzowane, śmietanka pasteryzowana, cukier, wsad smakowy (cukier, barwnik beta-karoten, aromat), białka mleka, skrobia mod. kukurydziana, żywe kultury bakterii; wsad owocowy - cukier, żel kokosowy 7,8%, sok truskawkowy 4,5% z soku zagęszczonego, substancje zagęszczające - skrobia mod. kukurydziana, pektyna, aromat, koncentrat z marchwi, barwnik karminy. Białko 2,6%, węglowodany 20,1%, tłuszcz 5,4%.

 
Z morelowymi

Różnica : sok morelowy zamiast truskawkowego i końcowy barwnik to beta-karoten, a nie karminy.

Jogurty są zatem kremowe, smakowe już same w sobie - posłodzone. W oddzielnym kubeczku mają wsad żelkowaty z... żelkami? Całość ma zdecydowanie za dużo cukru :)
Baza jogurtowa nie wydawała mi się wcale waniliowa, raczej naturalna + dosłodzona. Bardziej przypominała naturalną bazę jak przy wersji 7 zbóż niżeli pełnowymiarowy waniliowy jogurt. Nie widać też było żadnych barwników. Pachniała subtelnie, kremowo-śmietankowo.
Była w miarę gęsta, o wiele gęściejsza niżeli bym się spodziewała, być może za sprawą tej śmietanki i skrobii, hihi, lecz nie przelewała się i była bardzo przyjemna. Na bazę więc narzekać nie mogę.
Żelki... żelki... co rzuciło mi się bardzo w oczy, między wersjami smakowymi była różnica - i nie wiem czy wynika to z przypadku, czy z czego, ale wersja truskawkowa była bardzo gęsta, a morelowa dość leista, jak rozwodniony dżemik.
Masa, w której zawieszone były żelki miała intensywny kolor (barwniki), w konsystencji troszkę jak syropowy dżem - truskawkowa była gęsta, zatem dżem przypominała bardziej, a morelowa podchodziła pod syrop. Nie była to jednak woda. Smakowała odpowiednio : truskawkowo oraz morelowo, z tym że truskawka, choć nieco sztuczna, smakowała jak truskawka, a morela usiłowała, na siłę, być chyba nieco kwaskowa. Nie udawało jej się to i efekt nie był super, morele smakują nieco inaczej.
Kwestia samych żelek... Była to żelkowa kosteczka, wielkości powiedzmy takiej, jakie miałyby pokrojone owoce. Intensywna w kolorze, zdecydowanie intensywna. Wzięło się to z zagęszczonego soku owocowego i barwników - cóż, ma odpowiadać dzieciakom ;) Konsystencja żelek, żelek jednak mi nie przypominała. Żelki są zdecydowanie bardziej miękkie, nawet takie, których urok polega na byciu twardymi. Bardziej przypominało to mocno zagęszczony sok, odparowany syrop owocowy, gdyż właziło nieco w zęby. Nie były aż tak twarde jak granulat owocowy dodawany do musli Vitelle (z Lidla), były też o wiele bardziej smaczne od niego, lecz pełnoprawnymi owocowymi żelkami bym ich nie nazwała.
Po zmieszaniu całego jogurtu - wyraźnie odznaczały się na tle nieco już mniej kremowej masy. Ich wykonanie mogłoby być odrobinę lepsze, jednakże tu akurat liczy się pomysł - a pomysł jest zaiście ciekawy. Zatem sam jogurt - w porządku, masa pod żelki - w porządku, żelki - mogłyby być lepsze, lecz dużym plusem jest obecność tego soku owocowego, a nie tylko aromatów. Patrząc po całości - zarówno przed, jak i po wymieszaniu (szczególnie po) - smakowało to naprawdę dobrze. Niestety - mała gramatura, 125 g całości to zdecydowanie za mało, by się najeść. Trzeba jednak pamiętać, iż produkt adresowany jest raczej do dzieci, a im taka wielkość starczy.
 
Ocena obu smaków : 4,5/6
Kaloryczność : 141 kcal/100 g, 176,25 kcal/opak. 125 g
Zakupione : partner sieci Lewiatan
Cena : 1,75 zł

wtorek, 19 kwietnia 2011

Serek homogenizowany puszysty Bakuś chrupiący z kulkami w czekoladzie : pomarańczowy i waniliowy, Bakoma

Coś nowego. O ile smak waniliowy jest klasyczny, to pomarańczowy jest ciekawostką. Już wcześniej opisywałam Bakusie. Dlatego teraz zastanowię się nad różnicami.
 
Pomarańczowy z kulkami w czekoladzie

Struktura serka jest taka sama. Jest dość blady, mimo zastosowanych barwników. Przed naruszeniem jego struktury nie widać dużej ilości kulek, które na tym etapie przypominają bardziej jakąś pleśń niż smakowite kuleczki.
Serek pachnie delikatnie pomarańczami, twarożkiem i odrobiną kakao - ale by wyczuć czekoladę trzeba się naprawdę skupić. Zawiera w sobie cząsteczki pomarańczy - zatem trafiając na nie rzeczywiście czuć smak tego owocu, cały serek jednak bardzo intensywnie nie smakuje, jest zdecydowanie mniej pomarańczowy od Bon creme. Bez zastanawiania się jaki serek ma smak, możnaby równie dobrze powiedzieć, że to kwaskowa wanilia. Same kulki natomiast są małe; ich baza jest z mąki, lecz zdecydowaną większość stanowi czekolada/glazura czekoladowa - niezbyt wysokiej jakości. Kulki jednak nie są złe; mimo siedzenia w wilgotnym serku bardzo przyjemnie chrupią, uwalniając smak malutkiego chrupka porządnie zalanego czekoladą, dodają kwaskowemu serkowi (kwaśność z pomarańczy) nieco słodyczy. Smaczny, choć nie do końca zdrowy.

Ocena : 5/6

Waniliowy z kulkami w czekoladzie

Niesamowicie przyjemny, waniliowy zapach. To jak będzie smakował - było do przewidzenia. Waniliowa baza serka - taka jak w czystym smaku waniliowym, kulki takie jak w wersji pomarańczowej.
Aromat wanilii w smaku już nieco mniej intensywny, ale wyczuwalny. Bez trudu zidentyfikowałam też smak śmietanki. Serek mimo bycia puchatym - był jak najbardziej serkiem homogenizowanym. Bardzo dobry. Nie umiem powiedzieć czy lepszy/gorszy od pomarańczowego - był nieco słodszy.

Ocena : 5/6

 
Kaloryczność : 144 kcal/100 g = opak.
Zakupione : Auchan
Cena : 1,39 zł

poniedziałek, 28 marca 2011

Serek homogenizowany puszysty Bakuś malinowy, Bakoma

Poprzednio opisywałam biszkoptowy (a próbowałam też waniliowego i czekoladowego).
Białko 6%, węglowodany 14% (cukry 11,9), tłuszcz 5% (nasycony 3), błonnik 0,4. Maliny 5,2%. Twarożek odtłuszczony, śmietanka, wsad malinowy (cukier, puree malinowe, substancje zagęszczające - skrobia kukurydziana mod. i pektyna, regulator kwasowości kwas cytrynowy, barwniki - betanina i b-karoten, aromat, substancje wzbogacające - witaminy A, D i E), cukier, żelatyna wieprzowa, białka mleka. Wielkość 100 g. Poprzednio krytykowałam już składniki serka. Malin 5,2% to wydaje się sporo, jednak jak widać są one w postaci puree.
W kolorze serek jest dość jasny, jakby wcale nie dodawali tych barwników; w kolorze malinowym. W zapachu malinowy z tłem w postaci serka. O konsystencji już mówiłam - tu było tak samo, gęsta, puszysta pianka. Smak kilku pierwszych łyżeczek przywodzi na myśl prawdziwe maliny, jednak później serek jakby traci swój aromat i pozostaje tylko puchatym serkiem z puree malinowym. Dziś jadłam też malinowy jogurt Jogobelli - to było zupełnie coś innego, kawałki malin, prawdziwy ich smak. Tu tego niestety brakowało - z drugiej strony jednak z kawałkami owoców serek nie byłby puchaty ;) Nie był mocno słodki, kwaśny też nie - po prostu umiarkowany. Dobry. Do ideału nieco brakowało.


Ocena : 5/6
Kaloryczność : 125 kcal/100 g = opak.

sobota, 19 marca 2011

Serek homogenizowany puszysty Bakuś biszkoptowy, Bakoma

Różnica między tym serkiem a innymi serkami homogenizowanymi jest taka, jak między puddingiem czekoladowym a czekoladową pianką lub między kremowym serkiem do chleba a puchatym Almette.
Opakowanie zawiera 100 g produktu, pudełko na wielkość jest jak inne serki, gdyż puchata słodycz zajmuje więcej miejsca przy mniejszej ilości gram. Białko 6% (więc dużo), węglowodany 14% (cukry 11,9) - więc jak najbardziej znośnie, tłuszcz 5% (nasycony 3). Wzbogacony o witaminy A, D i E. Biszkopty 1,7%. Skład : twarożek odtłuszczony, śmietanka, wsad biszkoptowy (cukier, biszkopty, substancje zagęszczające - skrobia mod. kukurydziana i pektyna, reg. kwasowości - kwas cytrynowy, aromat, wit. A, D i E), cukier, żelatyna wieprzowa, białka mleka. Przykro, że ma takie zagęstniki. Opiera się na twarożku i śmietance (stąd też ten tłuszcz) - jak Danio (nie Menu B od Mlekovity).
M, po prostu pyszna puchata pianka. Jadłam wcześniej (z pół roku temu) dwa inne smaki - waniliowy i czekoladowy, takie akurat znalazłam w sklepie. Teraz zobaczyłam biszkoptowy - zaintrygował mnie. W lodówce czeka sobie również malinowy. Jest chyba jeszcze truskawkowy... no ale na spróbowanie chyba nie zasłuży, hehe. Poprzednie smaki były... lekko kwaskowe, jakieś takie dziwne, jakby przesadzili z ilością kwasku cytrynowego.
Ten smak jednak był cudowny. Konsystencja z wierzchu serka - gładka (bo się ubiła), ale starczyło delikatnie go naruszyć, aby obnażyć puchate, napowietrzone wnętrze. Taki serek oszukuje oko - niby jest go dużo, heh, ale łyżeczka tonie w nim bardzo szybko i serek bardzo szybko znika z powodu swojej lekkości. Nie wiem jak oni go napowietrzyli, ale musieli to dobrze zrobić, by skrobia, pektyna, żelatyna i białka były puszyste. W miarę ocieplania się po wyjęciu z lodówki oraz w miejscach styku z łyżeczką bombelki powietrza pękały i opadał - stawał się mniej puchaty. Jednak skala tego zjawiska była znikoma i w żaden sposób nie psuła radochy z puszystości. Kolor jasny. Chciałam zauważyć, że nie ma barwników, kolor zawdzięcza więc temu, z czego się składa. Zapach : serek homogenizowany plus biszkopty (takie klasyczne, okrągłe, miękkie). Smak mnie zdziwił. Obecność biszkoptów sugerowałaby prawdziwie biszkoptowy smak, jednakże serek był bardzo subtelny. Tak, smakował biszkoptem, jednak był to smak delikatny, gdyż serek był po prostu "pyszny". Istnieje pewna grupa produktów, które ciężko opisać, a o których można po prostu powiedzieć "pyszne" - tak też powiedziałabym o nim. I co najważniejsze - uleciała gdzieś kwaskowość znana z innych wersji smakowych. Był słodki w smaku (bez przesady), twarożkowo-biszkoptowy. Chwilami wydawało mi się, że miał nutę orzechową :)
Kto powiedział, że to przekąska tylko dla dzieci?!


Ocena : 6/6
Kaloryczność : 125 kcal/100 g = opak