Jabłkowo-bananowa 5/6; malinowo-żurawinowa 5/6.Tutaj jest już więcej składników ogółem... Płatki owsiane 70%, mleko pełne w proszku 12,5%, cukier, kostka karmelowa 6%, aromat.
Kostka karmelowa, w 3 x więcej ilości niż gruszki, a połowę więcej niż maliny z żurawinami, to : syrop g-f, cukier, glicerol, błonnik pszenny, serwatka w proszku 3%, masło 3%, odtłuszczone mleko w proszku 1%, skoncentrowany przecier jabłkowy, tłuszcz roślinny, pektyna, cukier palony, kwas mlekowy, ekstrakt ryżowy, aromat. Nie przypuszczałam, iż karmel musi składać się aż z takiej ilości różnych rzeczy... Dla mnie to był zawsze po prostu cukier. Tutaj jest cukier z połyskującymi składnikami ze sporą ilością składników mlecznych.W porcji : 201 kcal, 5 g białka, 35 g węglowodanów (11,8 cukrów), 3,5 g tłuszczu (1,2 nasyconego), 4,9 g błonnika. Jak widać - taka dziwna kostka karmelowa nie przekłada się jakoś znacząco na wartości odżywcze.Zdecydowanie najmniej "zdrowa" z całej serii, a w zasadzie... wcale nie najsmaczniejsza. Inny jest karmel w czekoladzie, inny jest smak karmelowy przy okazji kawy, a inny jest karmel tutaj. To kostka karmelowa, którą widać przed zalaniem oraz jakiś czas po zalaniu, później ulega degradacji z powodu ciepła (rozpuszcza się).Karmelowość smaku i zapachu podkreślona jest przez obecność masła, owsianka ma bowiem lekko maślany zapach (jak masło z masła orzechowego, dodatków karmelowych, a nie jak np. z maślanego popcornu) i jakby tłusty smak. Spodziewałam się tutaj czegoś na wzór smaku sosu do ryżu mlecznego, dostałam coś innego.Nic bardzo-bardzo specjalnego, choć niewątpliwie ciekawe ze względu na nietuzinkowość smaku (nie nudne truskawki, jabłka z cynamonem czy porzeczki).
Ocena : 4,5/6
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na ząb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na ząb. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 listopada 2011
sobota, 10 września 2011
Owsianka Coś na ząb : malinowo-żurawinowa, Kupiec
Jabłkowo-bananowa 5/6Płatki owsiane 70%, mleko pełne w proszku 12,5%, cukier, owoce suszone 4% (malina, żurawina), aromat. W porcji : 193 kcal, 5,8 g białka, 32 g węglowodanów (11,2 cukrów), 3,6 g tłuszczu (1,1 nasyconego), 4,7 g błonnika.Suszonych owoców 4%. Porównując do starej wersji gruszkowej - 2 x więcej. Hura ;) Owsianka albo więc będzie przyjemnie kwaskowa, albo sztucznie zasłodzona.Przed zalaniem widoczne są kawałki suszonych owoców - ciężko mi jednak powiedzieć które z nich to maliny, a które żurawiny - po prostu czerwone. W zapachu - płatki owsiane, mleko w proszku i owe suszone owoce plus zapach (?) cukru. Przyjemne dla nosa.Po zalaniu, przykryciu i odczekaniu...Po ostatecznym wymieszaniu...Owoce nieco zabarwiają owsiankę, nadają mlecznej bazie delikatnie czerwony kolor. Nie wiem czemu, ale tym razem udało mi się nie zrobić brei, lecz dość konkretnie zwartą mieszaninę. Może płatki bardziej nasiąkły? Hm. Nic jednak nie pływało, nie było za dużo "wody", a zalewałam na oko.Zapach się zasadniczo nie zmienił, może tylko owoce czuć po przyrządzeniu bardziej. Płatki owsiane są normalne. Mleko z proszku nie razi. Owoców, jak na gotowe produkty, jest nawet całkiem-całkiem.
Płatki przyjemnie nasiąkają wilgocią i w twardości są pomiędzy Nesvitą (rozmiękczoną) a Fitellą (twardą) - dla mnie idealne, jednocześnie miękkie, ale też konkretne.W smaku - niesłodka i niekwaskowa. W zasadzie to bardzo... owsiana. Mimo niedużej ilości wody - naprawdę nie czuć w niej cukru, posłodzona na tyle, żeby przyjemnie dało się ją zjeść. Zdecydowanie mniej słodka od innych owsianek z czerwonymi owocami, które do tej pory jadłam; a jednak nie ma też kwasku z zasuszonych owoców. Dość interesujące :> Gdy natrafi się na kawałek żurawiny - oczywiście czuć jej kwaśność, lecz nie jest ona tak paskudna jak przy Nesvicie (np. z porzeczkami). Całość jest po prostu bardzo przyjemnie owsiana.
Bardzo mi smakowało; moje pyszne maliny, zdrowa żurawina. Ponownie stwierdzam, iż Kupiec nie powinien czynić z tej serii jedynie oferty limitowanej.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 193 kcal/porcja
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
Płatki przyjemnie nasiąkają wilgocią i w twardości są pomiędzy Nesvitą (rozmiękczoną) a Fitellą (twardą) - dla mnie idealne, jednocześnie miękkie, ale też konkretne.W smaku - niesłodka i niekwaskowa. W zasadzie to bardzo... owsiana. Mimo niedużej ilości wody - naprawdę nie czuć w niej cukru, posłodzona na tyle, żeby przyjemnie dało się ją zjeść. Zdecydowanie mniej słodka od innych owsianek z czerwonymi owocami, które do tej pory jadłam; a jednak nie ma też kwasku z zasuszonych owoców. Dość interesujące :> Gdy natrafi się na kawałek żurawiny - oczywiście czuć jej kwaśność, lecz nie jest ona tak paskudna jak przy Nesvicie (np. z porzeczkami). Całość jest po prostu bardzo przyjemnie owsiana.
Bardzo mi smakowało; moje pyszne maliny, zdrowa żurawina. Ponownie stwierdzam, iż Kupiec nie powinien czynić z tej serii jedynie oferty limitowanej.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 193 kcal/porcja
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
poniedziałek, 5 września 2011
Owsianka Coś na ząb : jabłkowo-bananowa, Kupiec
Ogólnie o serii "coś na ząb". O owsiance z gruszkami. W porcji : białko 5,8; węglowodany 34 (cukry 11,8), tłuszcz 3,3 (nasycony 1,2), błonnik 3,1, sód 0,1. Skład : płatki owsiane 65%, mleko pełne w proszku 8,5%, cukier, suszone gruszki 2%, aromat. Ocena : 4,5/6
Sygnowane jako seria limitowana. 3 minuty i gotowe. 50 g. Strasznie ucieszyłam się na taki fajny smak! Po 50 g.Płatki owsiane 70%, mleko pełne w proszku 12,5%, cukier, suszone jabłko o smaku banana 2,5%, aromat. W porcji : 193 kcal, 5 g białka, 32,6 g węglowodanów (11 cukrów), 3,7 g tłuszczu (1,1 nasyconego), 4,9 g błonnika, znikoma ilość sodu.
Porównując to do wersji gruszkowej : więcej płatków (o 5), więcej mleka (o 4), więcej jabłek (o 0,5). Z tego wniosek, iż dosypali mniej cukru :>
Śmieszne jest to, że nie dali jabłka oraz banana, natomiast jabłka o smaku bananowym, tak jak te dostępne z serii zdrowych przekąsek. Gdy jadłam takie jabłuszka - nie smakowały mi zbyt mocno, do owsianki jednak myślę, że będą całkiem w porządku.
Zdradzając finał - bardzo smaczna :)
Przed zalaniem...Po zalaniu i pomieszaniu...Po przykryciu i odczekaniu paru minut...Po ostatecznym wymieszaniu...Na pierwszy rzut oka widać, że owsianka jest dość mocno mleczna - ma dużo mleka w proszku oraz iż ma sporo suszonych owoców.
Płatki owsiane nie są ani twarde - jak przy Fitelli, ani tak miękkie jak w Nesvicie - są po środku, czyli idealne. Pęcznieją może nie nazbyt oszałamiająco, lecz zdecydowanie można stwierdzić, iż zwiększają swoją objętość. Mleko w proszku nie smakuje chemicznie, tworzy stosunkowo mocno-białą bazę, przyjemną w kolorze dla zmysłu wzroku. Należy uważać, by nie nalać za dużo wody, gdyż wyjdzie breja. Ja dałam ciutek za dużo - i płatki trochę pływały :>Owsianka jest dość słodka. Jak na wersję z jabłkowym - czyli kwaskowym - smakiem, nawet sporo słodka, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż dałam sporo wody. Nie przeszkadza to jednak, nie mdli, nie radzi, po prostu wywołuje uśmiech na buzi.
Kwestia suszonych jabłek. Są to może nie za duże, lecz jak na owsiankę to nawet spore kawałki suszonego jabłka, nie liofilizowanego, lecz porządnie wysuszonego. Niektóre smakują jabłkowo, niektóre bardziej bananowo, zależy na co się trafi - są słodsze i kwaskowe kawałki. Co mnie bardzo cieszy - to mimo braku bananów, smak bananowy czuć i ostatecznie owsianka jest w rzeczy samej jabłkowo-bananowa.
Bardzo mi smakowała. Kupiec mógłby wprowadzić ją do stałego asortymentu.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 389 kcal/100 g, 193 kcal/porcja 50 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
Sygnowane jako seria limitowana. 3 minuty i gotowe. 50 g. Strasznie ucieszyłam się na taki fajny smak! Po 50 g.Płatki owsiane 70%, mleko pełne w proszku 12,5%, cukier, suszone jabłko o smaku banana 2,5%, aromat. W porcji : 193 kcal, 5 g białka, 32,6 g węglowodanów (11 cukrów), 3,7 g tłuszczu (1,1 nasyconego), 4,9 g błonnika, znikoma ilość sodu.
Porównując to do wersji gruszkowej : więcej płatków (o 5), więcej mleka (o 4), więcej jabłek (o 0,5). Z tego wniosek, iż dosypali mniej cukru :>
Śmieszne jest to, że nie dali jabłka oraz banana, natomiast jabłka o smaku bananowym, tak jak te dostępne z serii zdrowych przekąsek. Gdy jadłam takie jabłuszka - nie smakowały mi zbyt mocno, do owsianki jednak myślę, że będą całkiem w porządku.
Zdradzając finał - bardzo smaczna :)
Przed zalaniem...Po zalaniu i pomieszaniu...Po przykryciu i odczekaniu paru minut...Po ostatecznym wymieszaniu...Na pierwszy rzut oka widać, że owsianka jest dość mocno mleczna - ma dużo mleka w proszku oraz iż ma sporo suszonych owoców.
Płatki owsiane nie są ani twarde - jak przy Fitelli, ani tak miękkie jak w Nesvicie - są po środku, czyli idealne. Pęcznieją może nie nazbyt oszałamiająco, lecz zdecydowanie można stwierdzić, iż zwiększają swoją objętość. Mleko w proszku nie smakuje chemicznie, tworzy stosunkowo mocno-białą bazę, przyjemną w kolorze dla zmysłu wzroku. Należy uważać, by nie nalać za dużo wody, gdyż wyjdzie breja. Ja dałam ciutek za dużo - i płatki trochę pływały :>Owsianka jest dość słodka. Jak na wersję z jabłkowym - czyli kwaskowym - smakiem, nawet sporo słodka, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż dałam sporo wody. Nie przeszkadza to jednak, nie mdli, nie radzi, po prostu wywołuje uśmiech na buzi.
Kwestia suszonych jabłek. Są to może nie za duże, lecz jak na owsiankę to nawet spore kawałki suszonego jabłka, nie liofilizowanego, lecz porządnie wysuszonego. Niektóre smakują jabłkowo, niektóre bardziej bananowo, zależy na co się trafi - są słodsze i kwaskowe kawałki. Co mnie bardzo cieszy - to mimo braku bananów, smak bananowy czuć i ostatecznie owsianka jest w rzeczy samej jabłkowo-bananowa.
Bardzo mi smakowała. Kupiec mógłby wprowadzić ją do stałego asortymentu.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 389 kcal/100 g, 193 kcal/porcja 50 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
niedziela, 31 lipca 2011
Kasza z suszonymi pomidorami i ziołami, Coś na ząb, Kupiec
Pół roku temu pisałam o drugim jej smaku. Teraz, z okazji letniego czasu wakacyjnego - kuskus z ze słonecznymi pomidorami i ziołami, tak po włosku :>60 g. Kaszka kuskus (semolina z pszenicy durum), pomidory suszone 5%, zioła w różnych proporcjach (bazylia i oregano), sól, skrobia, glutaminiam sodu, rybonukleotydy disodowe. W 100 g : 310 kcal, 11,3 g białka, 64 g węglowodanów i 1 g tłuszczu.
Cieszy mnie niezmiernie fakt 5% udziału suszonych pomidorów oraz nie-przekombinowanych ziół - tylko bazylia i oregano. Takie typowe włoskie, jeszcze tylko mozarelli brakuje, hehehe. Co mnie odstrasza : skrobia i dziwne wzmacniacze smaku... Przez te pół roku pobawiłam się nieco więcej z kuskusem, to fajna kaszka :> Nadaje się do sałatek, jak ryż, czego ze zwykłą jęczmienną już tak swobodnie się nie zrobi (znaczy można zrobić bardzo dobrą sałatkę z kaszą jęczmienną, ale trzeba wiedzieć co ze sobą połączyć). Zastanawia mnie jednak czy osoba odpowiedzialna za dobór danych na opakowanie skończyła matematykę na etapie 1 klasy? Skoro 100 g produktu to 310 kcal, to JAK na porcję może wyjść według jednego podania 150, a według drugiego 166? Skoro opakowanie ma 60 g, to jak byk wychodzi 186.
No dobrze... Kasza przed zalaniem...Kaszka po zalaniu, wymieszaniu i odczekaniu paru minut pod przykryciem (dałam ciut za dużo wody)...Co rzuca się w oczy, to jej śliczny, żółty kolor. Wychodzi z tego piękna kompozycja z czerwonymi pomidorami suszonymi oraz zielonymi ziołami. Pomidory, cóż, no suszone, więc wyglądają jakby je ktoś skrzywdził :DW smaku... posolony kuskus, zasuszone pomidory i ww. zioła. Dzięki wzmacniaczom smaku - to smakuje :> Próbowałam jeść kuskus bez niczego, nie był zbyt smaczny, on jednak musi być zrobiony w wywarze rosołowym albo chociaż posolony. Ta kasza przypomniała mi włoskie klimaty - pomidory, bazylię, oregano, mniam :>Smaczne, lecz zdrowiej, wydajniej, taniej i przyjemniej jest samemu przygotować taką mieszankę - kupić kuskus i samemu dodać suszone (lub świeże) pomidory oraz zioła, tym samym obejść się bez glutaminianu i jego kolegów.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 310 kcal/100 g, 186 kcal/saszetka 60 g, według opakowania 166 kcal lub 150
Cieszy mnie niezmiernie fakt 5% udziału suszonych pomidorów oraz nie-przekombinowanych ziół - tylko bazylia i oregano. Takie typowe włoskie, jeszcze tylko mozarelli brakuje, hehehe. Co mnie odstrasza : skrobia i dziwne wzmacniacze smaku... Przez te pół roku pobawiłam się nieco więcej z kuskusem, to fajna kaszka :> Nadaje się do sałatek, jak ryż, czego ze zwykłą jęczmienną już tak swobodnie się nie zrobi (znaczy można zrobić bardzo dobrą sałatkę z kaszą jęczmienną, ale trzeba wiedzieć co ze sobą połączyć). Zastanawia mnie jednak czy osoba odpowiedzialna za dobór danych na opakowanie skończyła matematykę na etapie 1 klasy? Skoro 100 g produktu to 310 kcal, to JAK na porcję może wyjść według jednego podania 150, a według drugiego 166? Skoro opakowanie ma 60 g, to jak byk wychodzi 186.
No dobrze... Kasza przed zalaniem...Kaszka po zalaniu, wymieszaniu i odczekaniu paru minut pod przykryciem (dałam ciut za dużo wody)...Co rzuca się w oczy, to jej śliczny, żółty kolor. Wychodzi z tego piękna kompozycja z czerwonymi pomidorami suszonymi oraz zielonymi ziołami. Pomidory, cóż, no suszone, więc wyglądają jakby je ktoś skrzywdził :DW smaku... posolony kuskus, zasuszone pomidory i ww. zioła. Dzięki wzmacniaczom smaku - to smakuje :> Próbowałam jeść kuskus bez niczego, nie był zbyt smaczny, on jednak musi być zrobiony w wywarze rosołowym albo chociaż posolony. Ta kasza przypomniała mi włoskie klimaty - pomidory, bazylię, oregano, mniam :>Smaczne, lecz zdrowiej, wydajniej, taniej i przyjemniej jest samemu przygotować taką mieszankę - kupić kuskus i samemu dodać suszone (lub świeże) pomidory oraz zioła, tym samym obejść się bez glutaminianu i jego kolegów.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 310 kcal/100 g, 186 kcal/saszetka 60 g, według opakowania 166 kcal lub 150
środa, 4 maja 2011
Owsianka Coś na ząb z gruszkami, Kupiec
W porcji : białko 5,8; węglowodany 34 (cukry 11,8), tłuszcz 3,3 (nasycony 1,2), błonnik 3,1, sód 0,1. Skład : płatki owsiane 65%, mleko pełne w proszku 8,5%, cukier, suszone gruszki 2%, aromat. Porównując do Nesvity : 3% mniej płatków, mniej mleka w proszku (jakiś 1%), ale również mniej cukru - wymieniony za sproszkowanym mlekiem, zatem jest go mniej niż 8,5%. To przekłada się na mniej białka, podobną ilość cukrów i tłuszczu oraz błonnika.
Po tylu doświadczeniach z Nesvitą wreszcie coś innego. Płatki przed zalaniem pachną... no... jak płatki owsiane + sproszkowane mleko + suszone gruszki. Producent zaleca zalać je tylko 100 ml wody (Nesvita 140), ja dałam chyba trochę więcej, a i tak płatki wyszły bardzo gęste.
Na sucho.
Po zalaniu, zamieszaniu i odczekaniu 3 minut.
Po ostatecznym wymieszaniu.
Jak widać - między płatkami znajdują się małe fragmenty suszonych wraz ze skórką gruszek; są na tyle małe, iż w zasadzie nie czuć ich w czasie jedzenia. Jak już napisałam - owsianka wyszła bardzo gęsta, jak na "za dużą" ilość wody (w stosunku do zaleceń), a taka sama jak Nesvita. Płatki jak zwyczajne płatki owsiane, razem z mlekiem stworzyły znaną mi już zawiesinę. Mocno nasiąkły wodą, zrobiły się mocno lepkie. Trudno powiedzieć, aby owsianka wyszła wyraziście gruszkowa - gruszki są raczej tylko skromnym do niej dodatkiem, który je urozmaica, ale nie nadaje wyraźnego aromatu (w moim odczuciu było ich łącznie za mało, mimo iż na ilość pojedynczych kawałeczków wcale nie aż tak mało). Co jednak najważniejsze i co daje tej owsiance ogromnego plusa - nie była tak słodka jak Nesvita! Mimo smaku słodko-owocowego, dodania cukru, dało się ją normalnie jeść; nie byłam zasłodzona na sam koniec - co było bardzo przyjemne. Niestety porcja jakaś taka mała (= standardowa) ;) ale to już inna para kaloszy.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 379 kcal/100 g, 189 kcal/porcja
Zakupione : hipermarket typu Carrefour/Real
Po tylu doświadczeniach z Nesvitą wreszcie coś innego. Płatki przed zalaniem pachną... no... jak płatki owsiane + sproszkowane mleko + suszone gruszki. Producent zaleca zalać je tylko 100 ml wody (Nesvita 140), ja dałam chyba trochę więcej, a i tak płatki wyszły bardzo gęste.
Na sucho.
Po zalaniu, zamieszaniu i odczekaniu 3 minut.
Po ostatecznym wymieszaniu.
Jak widać - między płatkami znajdują się małe fragmenty suszonych wraz ze skórką gruszek; są na tyle małe, iż w zasadzie nie czuć ich w czasie jedzenia. Jak już napisałam - owsianka wyszła bardzo gęsta, jak na "za dużą" ilość wody (w stosunku do zaleceń), a taka sama jak Nesvita. Płatki jak zwyczajne płatki owsiane, razem z mlekiem stworzyły znaną mi już zawiesinę. Mocno nasiąkły wodą, zrobiły się mocno lepkie. Trudno powiedzieć, aby owsianka wyszła wyraziście gruszkowa - gruszki są raczej tylko skromnym do niej dodatkiem, który je urozmaica, ale nie nadaje wyraźnego aromatu (w moim odczuciu było ich łącznie za mało, mimo iż na ilość pojedynczych kawałeczków wcale nie aż tak mało). Co jednak najważniejsze i co daje tej owsiance ogromnego plusa - nie była tak słodka jak Nesvita! Mimo smaku słodko-owocowego, dodania cukru, dało się ją normalnie jeść; nie byłam zasłodzona na sam koniec - co było bardzo przyjemne. Niestety porcja jakaś taka mała (= standardowa) ;) ale to już inna para kaloszy.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 379 kcal/100 g, 189 kcal/porcja
Zakupione : hipermarket typu Carrefour/Real
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Kasza z warzywami, Coś na ząb, Kupiec
To kasza kuskus. Nigdy nie jadłam kuskusu, to moje pierwsze spotkanie.
Kuskus brzmi lepiej od semoliny z pszenicy durum :D Dodana mieszanka warzywna – papryka, marchew, pomidor, cebula, por jest zauważalna, zarówno na kolor, jak i na smak; lecz próżno tu szukać czegoś bardzo zdecydowanego. Wśród smaków odnalazłam paprykę i marchew, reszta jest chyba domieszką do smaku. Niepokoją mnie rybonukleotydy disodowe, coś jak dodany tu również glutaminian sodu.
Kaszę zalałam rzeczywiście połową kubka wody. Zamieszałam, miseczkę przykryłam talerzykiem, zostawiłam na 5 minut. Cała woda naprawdę wsiąkła, została sama kasza z warzywami, nic się nie lało, ale było dość wilgotne, by nie móc się zapchać.
Trudno mi ocenić właściwość smaku tej kaszy, skoro nie spotykałam się z kuskusem, ale to naprawdę mi smakowało! Drobne ziarenka nie były podobne do naszej jęczmiennej czy gryczanej kaszy, bo o wiele drobniejsze. Do ryżu też niepodobne. Jednak naprawdę smaczne. Ilość przypraw odpowiednia. Mieszanki warzyw na ilość tyle, by coś znaczyła. Niestety porcja nie wychodzi zbyt duża. Akurat na szybkie śniadanie przed szkołą/pracą lub w biurze, o niebo lepsze od wszelkich owsianek (moje subiektywne zdanie).
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 169 kcal/porcja
Kuskus brzmi lepiej od semoliny z pszenicy durum :D Dodana mieszanka warzywna – papryka, marchew, pomidor, cebula, por jest zauważalna, zarówno na kolor, jak i na smak; lecz próżno tu szukać czegoś bardzo zdecydowanego. Wśród smaków odnalazłam paprykę i marchew, reszta jest chyba domieszką do smaku. Niepokoją mnie rybonukleotydy disodowe, coś jak dodany tu również glutaminian sodu.
Kaszę zalałam rzeczywiście połową kubka wody. Zamieszałam, miseczkę przykryłam talerzykiem, zostawiłam na 5 minut. Cała woda naprawdę wsiąkła, została sama kasza z warzywami, nic się nie lało, ale było dość wilgotne, by nie móc się zapchać.
Trudno mi ocenić właściwość smaku tej kaszy, skoro nie spotykałam się z kuskusem, ale to naprawdę mi smakowało! Drobne ziarenka nie były podobne do naszej jęczmiennej czy gryczanej kaszy, bo o wiele drobniejsze. Do ryżu też niepodobne. Jednak naprawdę smaczne. Ilość przypraw odpowiednia. Mieszanki warzyw na ilość tyle, by coś znaczyła. Niestety porcja nie wychodzi zbyt duża. Akurat na szybkie śniadanie przed szkołą/pracą lub w biurze, o niebo lepsze od wszelkich owsianek (moje subiektywne zdanie).
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 169 kcal/porcja
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































