poniedziałek, 4 lipca 2011

Jogurt Jovi duet : truskawka-kiwi, Lactalis

350 g. Białka 1,7%, węglowodanów 13%, tłuszczu 0,8%. Napój jogurtowy o smaku truskawka-kiwi...
Woda, mleko, cukier, serwatka w proszku, skrobia mod. kukurydziana, truskawka sok 0,05% (z zagęszczonego), kiwi sok 0,05%, syrop g-f, aromat, koncentrat z marchwi, karminy i beta-karoten, żywe kultury bakterii jogurtowych i lactobacillus acidophilus z bifibacterium :> Masakra.
Jogurt całkowicie płynny, nie jak swój braciszek Jovi 0%. W zapachu łączył w sobie truskawki, mleko i kiwi, to się zgadza. Kolor niestety jest nadany przez barwniki, z resztą - pity z butelki nie musi mieć "odpowiedniego" koloru i złości mnie fakt dodawania karmin i karotenu. W smaku - niekwaśny, po prostu słodki, lecz też nie zbyt (w moich standardach mógłby być nawet mniej słodki). Przede wszystkim truskawkowy, lecz kiwi dzielnie daję radę na swoim drugim miejscu. Po poprzedniej wersji smakowej - spodziewałam się czegoś fajniejszego. Nie no, cieszy mnie fakt połączenia takich smaków, kiwi jest bardzo rzadko spotykane... Jednak nie nazwali tego nawet jogurtem pitnym, lecz napojem jogurtowym, gdzie pierwszym składnikiem jest woda... Dużo cukru... mało soków owocowych - ok, z koncenratu, więc potrzeba ich mniej, lecz mogliby ich dać sporo więcej. Jogurt po prostu ot jak pitny jogurt w takim smaku, mógłby być lepszy, lecz zły też nie był. Cena w stosunku do wielkości - porównując do wersji 0% - działa na dodatkową korzyść.

Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 66 kcal/100 g, 231 kcal/butelka 350 g
Zakupione : Bomi
Cena : 1,79 zł

Bakalland Up! orzechy w czekoladzie, ananas, żurawina, Bakalland

50 g
Poprzednio pisałam o Bakallandzie up, lecz z musli crunch i 3 składnikami (wszystkiego po 25%). Teraz "uboższa" wersja, 3-składnikowa, ale za to jaka! :D Po 33% orzechów w czekoladzie, wielkich kandyzowanych ananasów (my love) i pysznej, wielkiej żurawiny (my love nr 2). W ofercie jest wiele rodzajów mieszanki - z crunchem właśnie, z orzechami w czekoladzie lub bez crunchu/czekolady - po prostu orzechy i rodzynki (dla przykładu); same jednak orzechy z rodzynkami nie są ciekawe, zatem wybrałam na dziś taką, a nie inną mieszankę. Z reguły nie lubię orzechów w czekoladzie (ani rodzynek, tym bardziej!). Albo orzechy, albo czekolada, albo czekolada z orzechami; ale orzechy W czekoladzie - nie :) Skusiła mnie jednak ogólna kompozycja.
Jak wspomniałam - każdego składnika jest 1/3. Mieszanka bakalii z orzechami arachidowymi w ciemnej czekoladzie. Czekolada składa się z cukru, miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego, lecytyny sojowej i aromatu, ale na orzech dodany jest też cukier, syrop glukozowy, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu oraz 2 substancje glazurujące - guma arabska, szelak i aromat. Saszetka zapewnia nam 1,5 g białka (mało), 33,5 g węglowodanów i 5,5 g tłuszczu :>
Pyszny, znany mi już, wielko-formatowy ananas kandyzowany. No niestety przysłodki, ale rekompensuje to możliwość zaobserwowania ananasowych włókienek owocowych w jego sktrukturze. Żurawina - suszona z cukrem oczywiście, ale prawdziwa i porządna, a nie jakieśtam małe, ubogie owocki, mokra w środku.
No i kwestia orzechów. Orzechy - jak to orzechy, arachidowe - czyli ziemne, prażone, nie są mocno twarde, bardzo smaczne. Czekolada je okrywająca jest nie-mleczna, hm, jakby deserowa - ciemna, ale słodka. Pojawia się dość szybko nielubiana lecytyna oraz pojawiają się substancje glazurujące, do których mam duży awers. W taki sposób do polubienia przeze mnie orzechów w czekoladzie mnie nie przekonają, lecz muszę uczciwie przyznać, iż nie były niesmaczne. Osoby które lubią takie połączenia - nie zawiodą się.
Orzechy były raczej w połówkach, których spora część była posklejana ze sobą jeszcze z czasu produkcji. Czekolada natomiast - nieodporna na temperaturę i miała duże tendencje do rozpuszczania się, przy czym lekko brudziła palce.

Ocena : 5/6
Kaloryczność : 379/100 g, 189,5 kcal/saszetka 50 g
Zakupione : Auchan
Cena : 1,19 zł

Mleko serduszko o smaku bananowym, Zott

Ostatnio udało mi się skosztować mleka z Mullera pistacja-kokos oraz właśnie bananowego. Pistacja-kokos było dość... interesujące, chociaż nie zdołało mnie przekonać do polubienia smakowego mleka. Bananowe natomiast smakowało ciepłymi, dojrzałymi, słodkimi bananami, lecz wciąż zbyt mało intensywnie. Obie wersje były dobrze słodkie. Teraz więc chciałam dać szansę taniej serii produktów serduszko.
Mała butelka 250 ml. Mleko częściowo odtłuszczone, cukier gronowy, cukier, serwatka w proszku, mus bananowy 0,3%, skrobia mod., karagen, aromat, beta-karoten, witaminy em b6, b2, b1. Białko 3,4%, węgle 12,5% (cukry 11,8), tłuszcz 1,4% (nasycony 0,9), błonnik 0,02%.
Konsystencji mleka, skoro to mleko. Barwy chyba nieco żółtawej (trudno zajrzeć w butelkę, więc nie mam pewności). Zapach - cuuuudownie bananowy, jak pyszne, dojrzałe (lecz nie prze-dojrzałe), intensywne banany. Smak? W porównaniu do zapachu - kompletne rozczarowanie; patrząc obiektywnie - mogło być. Smak bowiem jest śmietankowy - takie tłustawe mleczko, śmietankowe w konwencji śmietankowości lodów z Algidy :D, ale niestety z jakby sztucznym posmakiem. Dopiero w drugiej kolejności czuć aromat bananowy, o wiele, wiele mniej intensywny niż w zapachu. Zostaje więc aromatyzowane na banan mleko. Bez porywów.

Ocena : 4/6
Kaloryczność : 76 kcal/100 ml, 190 kcal/but. 250 ml
Zakupione : sieć 34
Cena : 1,49 zł

Płatki owsiane z mlekiem i papają, Nesvita

50 g
Płatki owsiane 68%, cukier, mleko pełne w proszku 9,4%, suszona papaja 2,1%, aromaty, sól. W saszetce : 194 kcal, 5,3 g białka, 33,7 g węgli (10,3 cukru), 3,5 g tłuszczu (1,2 nasyconego) i 3,2 g błonnika.
Klasyczny dla Nesvity skład, zatem mogę opisać tylko czy ten smak mi odpowiadał. Papai jest w granicach 2%, jest zasuszona, nawet zalanie jej wodą i pozwolenie jej na napęcznienie nie zwraca jej dawnej świetności. Podobna jest w zasadzie do brzoskwini - w sen sam sposób zareagowała na zasuszenie i zalanie w płatkach. Aromat papai jest wyczuwalny, słodki, egzotyczny. Zdecydowanie ciekawszy od brzoskwiniowego. Smak już nieco gorzej, bo ile tak naprawdę aromatu może dodać 2% zasuszonej papai do całej owsianki? Nie mając pod ręką świeżej papai - zjedzenie jej w tych płatkach to jednak bardzo miła opcja. Wolę jednak owoce z jogurtów.
Hm. Lubię płatki owsiane z Nesvity - bo ładnie miękną, a owsiankę przyjemnie się je. Przestała mi przeszkadzać sztuczność mleka w proszku. Wersja z papają nie jest, o dziwno, za słodka, jak większość Nesvity. Płatki przesiąkają aromatem czegoś tropikalnego, co widzę jako plus. Szkoda tylko, że czułam czasem smak jakby płynu do płukania?
Papaja-owoce natomiast - wcześniej mocno zasuszone, nie odzyskują swojej świetności po zalaniu, nie jest to jednak owoc kandyzowany i po próbie wgryzienia się w go - nawet czuć, że to kiedyś była papaja :> Ogólnie dość smaczne, z pewnością lepsze od ananasowego, ale ciągle-ciągle za mało owoców.

Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 194 kcal/opak.
Zakupione : Zatoka
Cena : 1,69 zł

Cukierki jogurtowe z czarną porzeczką, Wawel

Podobnie jak trufle w czekoladzie z nadzieniem wiśniowym, o których pisałam parę dni temu - kupione na wagę, zatem nie posiadam danych z opakowania. Papierek jednak "odkrywa" przed nami skład cukierków.
Cukierki jogurtowe w białej polewie nadziewane. Cukier, nadzienie z czarną porzeczką 19% (przecier owocowy, syrop g-f, koncentrat czarnej porzeczki 20%, cukier, kwas cytrynowy, serwatka w proszku, lecytyna sojowa, aromaty), serwatka w proszku, proszek jogurtowy 6%, syrop glukozowy, śmietanka kremowa, tłuszcz roślinny, mleko zagęszczone słodzone, mleko pełne w proszku, lecytyna sojowa, inwertaza, aromat.
Cukierek ma zatem polewę, nie białą czekoladę, podobnie jak biały michałek. To chyba nie było zaskoczeniem. Nie spotykałam się zbyt często z tego typu cukierasami, toteż z zaciekawieniem podeszłam do tego - co to w zasadzie znaczy jogurtowy cukierek :> Takie zwykłe, typu michałki (lub też bez orzeszkowych akcentów w środku) - wiem jak traktować, ale zrobienie cukierka nie-czekoladowego, z nadzieniem owocowym w słodkiej polewie? Hm :)
Cukieras jest nieco mniejszy od białego michałka, na wielkość jak cała reszta trufli wawela, chrupanek itp. Pachnie leciutko polewą jogurtową - taką jaka jest używana do oblewania płatków śniadaniowych; z zewnątrz aromatu czarnej porzeczki - brak.
Po "otworzeniu" cukierka widać, iż polewa jeśli jest schłodzona, to lekko się łamie (gdy jest ciepła - po prostu się rozjeżdża od naporu). Wypełnienie stanowi jasna, lecz nie biała masa. Zupełnie nie przypomina pektynowego jogurtu, nie, jest po prostu typowym nadzieniem do cukierków czekoladowych. Zamiast smaku czekoladowego - jest jogurtowe. Na jego jogurtowość składa się proszek jogurtowy, domyślam się, iż te 6% to sporo; śmietanka - wygładzająca smak, mleko zagęszczone - z takim charakterystycznym smakiem oraz mleko w proszku, nadające mleczności. Kompozycję dopełnia cukier, syrop i tłuszcz roślinny, gdyż przecież cały ten jogurt musi istnieć na jakiejś bazie. Nadzienie w rzeczy samej pachnie jogurtem i nim smakuje. Śmietankowo-jogurtowo-mlecznie o konsystencji nieco ziarnistej, jak czekoladki.
Kwestia nadzienia z czarnej porzeczki. Jest go 19%, widać je w przekroju. Koloru ciemno-granatowego/fioletowego. Składa się w pierwszej kolejności z przecieru owocowego, co jest obiecujące, a 20% koncentratu czarnej porzeczki daje nadzieję. Jest nieco mniej stałe od cukierka, przecier owocowy, dżemik, galaretkowate-jak marmolada. Połączenie cukru, syropu z intensywnymi koncentratami (prawdziwymi, nie aromatami) owocowymi. Nie skutkuje to jednak intensywnym zapachem czarnej porzeczki, smakiem tym bardziej. Dla mnie prawie wszystkie te "leśne" owoce smakują tak samo, heh, no ale serio nie wiem czy jest to akurat porzeczka. Nawet nie usiłuje być kwaskowa/cierpka, jak porzeczka powinna być, jest słodka, słodko-owocowa.
Obawiałam się dziwnego połączenia, wyszło prawie-nawet w porządku. Kompozycja jednak nie wszystkim zasmakuje, bo o ile polewa do cukierka pasuje, cukierek do nadzienia, samo nadzienie do polewy również, to współistnienie wszystkich trzech elementów dla kogoś już nie koniecznie. Mogłabym się przyczepić do polewy, że to tylko polewa, ale w michałkach jest tak samo. Cukieras jest porządnie jogurtowy, tu narzekać się nie da, choć mogliby odrobinę poprawić smak. Nadzienie owocowe jest jednak dość kiepskie i chyba jest go odpowiednia ilość, zważywszy na smak. Wawel wprowadził jednak ciekawą propozycję.

Ocena : 3,5/6
Zakupione : Carrefour
Cena : 21-23 zł/kg

niedziela, 3 lipca 2011

Czekolada Milka biscuit, Kraft foods

Tabliczka ma tylko 80 g :> Czekolada mleczna z mleka alpejskiego z kawałkami herbatnika 10%.
Cukier, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, herbatnik (mąka pszenna, cukier, masło, skrobia pszenna, błonnik pszenny, pełne mleko w proszku, sól, serwatka w proszku, kwas cytrynowy, wodorowęglan sodu, wodorowęglan amonu, aromat), miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, pasta z orzechów laskowych, lecytyna sojowa, aromat. Masa kakaowa - 30%, z niepolskiej wersji : masa mleczna 18%. W 100 g : 515 kcal, 6,7 g białka, węgle 60,5 (cukry 54,5), tłuszcz 27,5 (nasycony 16), błonnik 2,1, sód 0,19.
Jak wspomniałam - tabliczka ma 80 g, przez to, iż herbatnik jest lżejszy od czekolady lub orzechów, a forma (objętość) jest podobna, to wyszła im mniejsza waga, ale uprzedzam : nie można narzekać.
Czekolada pakowana w te nowe, nieprzyjemne folie od Milki, nie lubię ich, bo po odpakowaniu - mimo zapewnień - wcale nie są szczelne, rozklejają się i nie da się zachować czekolady w spokoju na później - znaczy się da, ale wietrzeje jak w zwyczajnym sreberku.
Czekolada została podzielona aż na 24 kostki, co w klasycznej wielkości tabliczkach, a w dodatku mniejszej wadze akurat tej - jest dość niespotykane. Producenci robią teraz maksymalnie 18 kostek, zazwyczaj 15, a coraz częściej tylko 10. Mnie z kolei strasznie ucieszył fakt 24 kostek - w końcu lepiej na psychikę działa zjedzenie aż 12 kostek (połowa czekolady), niżeli 5... :>
Czekolada to normalna czekolada mleczna Milki. Jadłam po schłodzeniu, toteż masa nie rozpuszczała mi się w palcach, a czekolada nie była tak mocno słodka, jak Milka potrafi być. Herbatnik, w kawałkach - mniejszych i większych - był super. Maślany, chrupiący, nie-za-mocno-wypieczony, lekki, rozłupywał się pod naciskiem, kruszył; podobny do herbatnika z ciastek Hit, nie jak Oreo. Był przede wszystkim w górnej warstwie czekolady, nie w kostkach, ale był rozłożony równomiernie, było go w odczuciu sporo. Nie był słodki (w porównaniu do czekolady), zatem ostudzał jej zapędzy do przesładzania konsumenta w czasie jedzenia; przez niego całość nie była tak słodka, jakby była pusta mleczna Milka. Pasta z orzechów laskowych wiadomo jak działa w Milce; pycha - normalny, klasyczny, zwyczajny (nie przekombinowany) herbatnik. Obawiałam się nieciekawej kompozycji, a wyszła świetna. Czekolada zniknęła w parę minut, czemu bardzo pomogły małe kosteczki ("no to jeszcze jedna kosteczka, i jeszcze jedna, i jeszcze ta, bo one takie małe").

Ocena : 5/6
Kaloryczność : 515 kcal/100 g
Zakupione : Carrefour
Cena : 3,49 zł

Kawa mokate cappuccino cherry, Mokate

Saszetka 15 g.
W zapachu jak cappuccino. Już nie przypominało mi stracciatelli, hihi. Delikatna nuta wiśni.
Po drobnych problemach z rozpuszczeniem - wyszła całkiem średnia pianka, a kawa znowu nie-słodka. Czuć jednak było, iż to cappuccino, w dodatku smakowe, gdyż wiśnia, nieśmiało, dawała o sobie znać; posmaku takiej jakby zimnej wiśni, niesłodkiej/syropowej.
Całość w porządku, choć pianka mogłaby być lepsza, a wiśnia bardziej wiśniowa, lecz nie smakowało źle; przede wszystkim nie czułam tłuszczyku.

Ocena : 4,5/6
Zakupione : sieć 34
Cena : 0,75 zł

Jogurt Fantasia więcej przyjemności : z truskawkami oraz z płatkami w czekoladzie, Danone

Baza jogurtu ta sama : mleko pasteryzowane, śmietanka, cukier, odtłuszczone mleko w proszku, żywe kultury bakterii. Zatem niestety słodzony i konsekwentnie będę na to narzekać. Przynajmniej był porządnie kremowy, dość gęsty, śmietankowy jakby (nie jak śmietana na szczęście). Spokojnie możnaby go jeść samemu.
Brawo dla Danone, że wreszcie zrobił większe opakowania!


Z truskawkami

Wsad owocowy to truskawki 11%, cukier, pektyna, guma guar, guma ksantanowa, antocyjany, kwas cytrynowy, cytrynian wapnia, aromat. Szkoda, że nie mogą być jak Smakija - owoce, cukier i sok cytrynowy :> 114 kcal, 2,5 białka, 13,8 węgli, 5,4 tłuszczu. 152 g jogurtu i 43 owoców.
Dodatek owocowy składał się w rzeczy samej z truskawek - spore ich kawałki, no niestety rozmemłane, ale również bywały wielkie, nie tylko małe drobinki, co było bardzo miłe. Sama baza w której były przypominała nieco nieścięty dżemik, marmoladkę; nie sos i nie galaretkę.
Wsad był bardzo aromatyczny, bardzo owocowy, bardzo truskawkowy. Słodki, lecz nie jak cukier. Słodszy od jogurtu, wiadomo. Jedzony samemu zasładzał dopiero po 2 łyżeczce, lepiej było go jednak jeść razem z jogurtem.
Jedzone pół na pół było smaczne; zmieszane również - gdyż wyszedł pyszny jogurt z truskawkami. Po prostu fajna Fantasia.


Z płatkami w czekoladzie 10,5%

Płatki to czekolada 60% (cukier, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, pełne mleko w proszku, masło?, śmietanka w proszku, serwatka w proszku, laktoza, syrop glukozowy, skrobia mod., aromat) i płatki kukurydziane 40% (grys kukurydziany, cukier, sól, słód jęczmienny, mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych). 154 kcal, 3,5 białka, 16,6 węgli i 8,2 tłuszczu. Więcej, wszystkiego więcej niż przy truskawce. Mniejsza tylko gramatura : jogurt to ciągle 152 g, ale dodatku tylko 18.
Płatki miały aż 3 kolory - ciemny, biały i mieszany. Domniemywam, że miały być to 3 rodzaje czekolady.
Podstawa płatka to zwyczajny płatek kukurydziany. Nie posmakowały mi, były prawie jak w Mullerze - z dziwną w smaku czekoladą. Patrząc na skład - nie powinna być zła, ale mi wciąż wydawała się bardziej polewą niżeli czekoladą - mimo iż nie było tu substancji glazurujących, a jedynie składniki ze zwykłej czekolady. Na tyle słodkie, by osłodzić jogurt. Płatków nie było też "odpowiednio" dużo.
Oceniając po całości : jak najbardziej smaczne, mogło być :> Mam chyba za duże wymagania co do smaku płatków w czekoladzie dodawanych do jogurtów.

Może się doczepiam do słodzonego jogurtu, nie-do-końca-super czekolady na płatkach czy rozmemłanych owoców... to jednak powiększone opakowanie, konsystencja - kremowa, dobra słodkość i naprawdę dobry smak - przemawiają na korzyść serii :>

Ocena całości : 5/6
Zakupione : lokalny spożywczy
Cena : 2,59 zł