Ostatni smak z "sezonowych".
W 100 g : 8,3% białka, 66,4% węglowodanów (25,4 cukrów), 8,8% tłuszczu (1 nasyconego - naprawdę niedużo), 6,8% błonnika (sporo), 0,2% sodu. Saszetka ma klasycznie 50 g.
Co oznacza "zimowa wariacja"? Mieszankę płatków zbożowych z suszonymi owocami i skórką pomarańczową. A konkretnie płatki z rodzynkami, chipsami kokosowymi, skórką pomarańczową i czerwoną porzeczką liofilizowaną. Płatków jest 80% (owsiane, kukurydziane, cukier, syrop glukozowy, ekstrudat ryżowy, żytnie, olej palmowy, lecytyna sojowa i aromat. Rodzynek 7%, chipsów kokosowych 6%, skórki pomarańczowej kandyzowanej 6%, a porzeczki 1%.
Płatki - sypkie, lekko tylko oblepione cukrem/syropem i olejem, nie wydają się więc tłuste, a jednocześnie nie są suche jak wiór.
Rodzynki w dwóch odmianach, jaśniejsza i ciemniejsza. Nie jakieś wybitne, nieco zbyt twarde, średniej wielkości. I nie mam przekonania czy było ich 7%.
Chipsy kokosowe to płatki kokosa, zazwyczaj spore, aż mnie to zdziwiło. To czysty, gorzkawy kokos, jedynie z substancją konserwującą, smakują więc całkowicie naturalnie.
Skórka pomarańczowa jest kandyzowana i niestety w konwencji typowej dla musli vitelle - z dziwnym kolorem, biało-pomarańczowa, a nie pomarańczowa jak klasyczna skórka kupowana "oddzielnie". Na szczęście smakuje pomarańczowo. I o ile płatki przez cukier/syrop są nieco słodkie, z natury słodkie są też rodzynki, to skórka nadaje kwaskowy, przełamujący słodycz smak :)
Czerwona porzeczka natomiast jest podana w kuleczkach - zwykła porzeczka, mocno, bardzo mocno zasuszona. Niektóre były tak suche, wysuszone, że chrupały. Zabrakło mi w niej smaku i była jakaś taka bezpłciowa. Jak już trafiła się jakaś nieco bardziej wilgotna, to była kwaskowa, bardzo smaczna.
Ogólna kompozycja to zlepek smaków słodkich, gorzkich i kwaskowych. Udało im się to. Spróbowania również tej wersji smakowej zalecił mi czytelnik bloga - teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że w zasadzie miał rację. Zmieniłabym tylko sposób przygotowania skórki pomarańczowej i zasuszyła porzeczkę nieco mniej intensywnie.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 392 kcal/100 g, 196 kcal/saszetka 50 g
Zakupione : Lidl
Cena : ok. 1 zł
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goody. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 lipca 2011
poniedziałek, 11 lipca 2011
Musli Vitelle letni poranek, Goody, Lidl
Mieszanka płatków zbożowych z owocami egzotycznymi, kawałkami wiśni i ziarnami słonecznika. 50 g.
Mieszanka płatków zbożowych 80% : płatki owsiane, płatki kukurydziane (grys kukurydziany, cukier, sól, ekstrakt słodu jęczmiennego, mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych); cukier, syrop glukozowy, ekstrudat ryżowy (mąka ryżowa, cukier, dekstroza, mąka słodowa jęczmienna, olej palmowy, sól); płatki żytnie, olej palmowy, lecytyna sojowa, aromat.
Ziarna słonecznika 8%; kandyzowana papaja w kostce 6% (papaja, cukier); kandyzowany ananas w kostce 5% (ananas, cukier, kwas cytrynowy); kawałki wiśni 1%.
To przekłada się na : 389 kcal, 9,6% białka, 64,5% węglowodanów (18,8 cukrów), 8,9% tłuszczu (1,2 nasyconego), 6,2% błonnika i 0,2% sodu.
Dodatków jest zatem 20%. O ile ilość "kawałków wiśni" - 1% nie daje nawet nadziei, by wiśnia była odczuwalna w całej tej mieszance, to po 6 i 5% papai i ananasa - rokuje bardzo dobrze. Łącznie 12% owoców. Egzotyczne są w wersji kandyzowanej, nastawiam się, że w małej kostce, lecz kandyzowane... a nie zlepki skoncentrowanego soku owocowego, gdzie nie rozpoznawałam co jest wiśnią a co maliną. W dodatku skład owoców kandyzowanych zaczyna się od owocu, a nie od cukru, co również daje nadzieję, że został w nich jakiś smak. 8% ziaren słonecznika jest ilością, która powinna rzucić się w oczy.
Jak widać, ekstrudatu ryżowego, mimo iż mniej na wagę - jest całkiem sporo.
Ogólnie płatków jest dużo, owoce (?) są dodatkiem. Przeważają płatki owsiane, sporo jest też kukurydzianych. Chętniej zobaczyłabym więcej żytnich, bo są przyjemne dla oka, ale nie będę narzekać. Nie są pieczone, nie są crunchy, są po prostu luzem, tyle tylko, że z cukrem i syropem, więc słodkie.
Ziarna słonecznika rzucają się w oczy. To po prostu zwyczajne, normalne ziarna słonecznika.
Owoce kandyzowane, jak przewidziałam, w mniejszej kostce. Nie wiem czy wyszło im po 6 i 5%, kilka kawałków jednak wyłowiłam. Kandyzowane, jak to kandyzowane, mocno zacukrzone, smak owocu z trudem się przez to przebija. To nie to, co kandyzowany ananas z mieszanek bakaliowych Bakalland up, nie mniej jednak cieszy mnie to, że jest (lubię egzotyczne owoce). Wielokolorowa, mała, zasuszona kostka... mogli zrobić to o wiele lepiej...
Wiśnie... hm, chciałoby się zapytać where are you :> Wyłowiłam jednak parę kawałków, mocno zasuszonych. Jednak są.
Musli smakuje dość dobrze, mimo moich powyższych zastrzeżeń. Jeśli poprawiliby kandyzowane owoce i podali je w lepszej formie - musli byłoby wręcz super... A tak - ciut za słodkie kandyzowane owoce, skrzywdzona wiśnia i tylko płatki różnego rodzaju wraz ze słonecznikiem się "bronią" :D
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 389 kcal/100 g, 194 kcal/saszetka 50 g
Zakupione : Lidl
Cena : okolice 1,00 zł
Mieszanka płatków zbożowych 80% : płatki owsiane, płatki kukurydziane (grys kukurydziany, cukier, sól, ekstrakt słodu jęczmiennego, mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych); cukier, syrop glukozowy, ekstrudat ryżowy (mąka ryżowa, cukier, dekstroza, mąka słodowa jęczmienna, olej palmowy, sól); płatki żytnie, olej palmowy, lecytyna sojowa, aromat.
Ziarna słonecznika 8%; kandyzowana papaja w kostce 6% (papaja, cukier); kandyzowany ananas w kostce 5% (ananas, cukier, kwas cytrynowy); kawałki wiśni 1%.
To przekłada się na : 389 kcal, 9,6% białka, 64,5% węglowodanów (18,8 cukrów), 8,9% tłuszczu (1,2 nasyconego), 6,2% błonnika i 0,2% sodu.
Dodatków jest zatem 20%. O ile ilość "kawałków wiśni" - 1% nie daje nawet nadziei, by wiśnia była odczuwalna w całej tej mieszance, to po 6 i 5% papai i ananasa - rokuje bardzo dobrze. Łącznie 12% owoców. Egzotyczne są w wersji kandyzowanej, nastawiam się, że w małej kostce, lecz kandyzowane... a nie zlepki skoncentrowanego soku owocowego, gdzie nie rozpoznawałam co jest wiśnią a co maliną. W dodatku skład owoców kandyzowanych zaczyna się od owocu, a nie od cukru, co również daje nadzieję, że został w nich jakiś smak. 8% ziaren słonecznika jest ilością, która powinna rzucić się w oczy.
Jak widać, ekstrudatu ryżowego, mimo iż mniej na wagę - jest całkiem sporo.
Ogólnie płatków jest dużo, owoce (?) są dodatkiem. Przeważają płatki owsiane, sporo jest też kukurydzianych. Chętniej zobaczyłabym więcej żytnich, bo są przyjemne dla oka, ale nie będę narzekać. Nie są pieczone, nie są crunchy, są po prostu luzem, tyle tylko, że z cukrem i syropem, więc słodkie.
Ziarna słonecznika rzucają się w oczy. To po prostu zwyczajne, normalne ziarna słonecznika.
Owoce kandyzowane, jak przewidziałam, w mniejszej kostce. Nie wiem czy wyszło im po 6 i 5%, kilka kawałków jednak wyłowiłam. Kandyzowane, jak to kandyzowane, mocno zacukrzone, smak owocu z trudem się przez to przebija. To nie to, co kandyzowany ananas z mieszanek bakaliowych Bakalland up, nie mniej jednak cieszy mnie to, że jest (lubię egzotyczne owoce). Wielokolorowa, mała, zasuszona kostka... mogli zrobić to o wiele lepiej...
Wiśnie... hm, chciałoby się zapytać where are you :> Wyłowiłam jednak parę kawałków, mocno zasuszonych. Jednak są.
Musli smakuje dość dobrze, mimo moich powyższych zastrzeżeń. Jeśli poprawiliby kandyzowane owoce i podali je w lepszej formie - musli byłoby wręcz super... A tak - ciut za słodkie kandyzowane owoce, skrzywdzona wiśnia i tylko płatki różnego rodzaju wraz ze słonecznikiem się "bronią" :D
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 389 kcal/100 g, 194 kcal/saszetka 50 g
Zakupione : Lidl
Cena : okolice 1,00 zł
sobota, 14 maja 2011
Musli Vitelle jesienny ogród, Goody, Lidl
Było już wiosenne. Ocenione w miarę pozytywnie, ale bez ogromnych zachwytów. Cała seria pór roku jest sypka, nie crunchy, zatem i cukru/oleju użytego do posklejania jest mniej. Z tymi musli jest taki plus, że nie są takie wiórowe, suche, jak musli Nestle.
Białko 9,9 g, węglowodany 63,7 g (cukry 22,1), tłuszcz 9 g (nasyony 1,7), błonnik 7,6 g, sód 0,2 g w 100 g. Saszetka ma 50 g, czyli połowa podanych wartości. Mieszanka płatków zbożowych 80% (owsiane, kukurydziane, cukier, syrop g., ekstrudat ryżowy, żytnie, olej palmowy, lecytyna sojowa, aromat), łuskane pestki dyni 8,4%, suszone kawałki jabłek 4,4%, suszona żurawina 4% (...), granulat o smaku jeżynowym 3,2% (syrop g-f, zagęszczony przecier jabłkowy i jeżynowy, cukier, błonnik pszenny, tłuszcz roślinny, kwas cytrynowy i jabłkowy, koncentraty roślinne - jagoda, marchew, aromat).
Spodziewałam się więc sypkiej mieszaniny płatków owsianych, kukurydzianych, ryżowych i żytnich wraz z pestkami dyni, z dodatkiem jabłek, żurawiny i bliżej nieokreślonego granulatu.
Patrząc na wysypane płatki zauważyłam, iż ryżowych na oko jest bardzo dużo, więcej niżeli bym chciała. Kukurydziane były mocno pokruszone. Oba te rodzaje były zaserwowane z cukrem (kukurydziane się świeciły). Owsianych było całkiem sporo, a miłą kolorystyczną odmianą były żytnie, swoją drogą bardzo smaczne. Dyni, jeśli mam oceniać ilość, chyba faktycznie było te 8,4%, były to zwykłe pestki, normalne, lekko miękkie, smaczne. Natomiast jabłka zostały podane w formie suszonej kostki, nie płatków i były zaskakująco dobre - było ich dużo, naprawdę były z jabłek - smakowały owocowo, spora część z nich wręcz chrupała. Żurawiny znalazłam 5 kawałków, owe 4% - może i 4%, przecież żurawina jest o wiele cięższa od suszonych jabłek. Niestety była dosłodzona, zatem większość jej cierpkiego smaku bezpowrotnie zniknęła, można było się go doszukać tylko w samym środku większych kawałków, tam trochę kwaskowatości się zachowało. Granulat o smaku jeżynowym... cóż... dobrze, że było go tak mało. Małe, dość twarde, żelkowe kawałki skoncentrowanych soków i aromatów, które smakowały właśnie jak "jeżyna" - czyli ani malina, ani jagoda, ani czarna porzeczka. Małe to, twarde (mimo iż udawało żelkę), właziło w zęby :)
Ogólnie musli nie było złe. Zmieniłabym w nim jednak parę rzeczy - dała mniej kulek ryżowych, nie lakierowała cukrem kukurydzianych i zdecydowanie nie dosładzałabym żurawiny. Sama słodycz płatków jest wystarczająca by znieść jej cierpkość/kwaśność, a w postaci dosłodzonej nie przełamuje cukru z musli.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 391 kcal/100 g, 195,5 kcal/saszetka 50 g
Białko 9,9 g, węglowodany 63,7 g (cukry 22,1), tłuszcz 9 g (nasyony 1,7), błonnik 7,6 g, sód 0,2 g w 100 g. Saszetka ma 50 g, czyli połowa podanych wartości. Mieszanka płatków zbożowych 80% (owsiane, kukurydziane, cukier, syrop g., ekstrudat ryżowy, żytnie, olej palmowy, lecytyna sojowa, aromat), łuskane pestki dyni 8,4%, suszone kawałki jabłek 4,4%, suszona żurawina 4% (...), granulat o smaku jeżynowym 3,2% (syrop g-f, zagęszczony przecier jabłkowy i jeżynowy, cukier, błonnik pszenny, tłuszcz roślinny, kwas cytrynowy i jabłkowy, koncentraty roślinne - jagoda, marchew, aromat).
Spodziewałam się więc sypkiej mieszaniny płatków owsianych, kukurydzianych, ryżowych i żytnich wraz z pestkami dyni, z dodatkiem jabłek, żurawiny i bliżej nieokreślonego granulatu.
Patrząc na wysypane płatki zauważyłam, iż ryżowych na oko jest bardzo dużo, więcej niżeli bym chciała. Kukurydziane były mocno pokruszone. Oba te rodzaje były zaserwowane z cukrem (kukurydziane się świeciły). Owsianych było całkiem sporo, a miłą kolorystyczną odmianą były żytnie, swoją drogą bardzo smaczne. Dyni, jeśli mam oceniać ilość, chyba faktycznie było te 8,4%, były to zwykłe pestki, normalne, lekko miękkie, smaczne. Natomiast jabłka zostały podane w formie suszonej kostki, nie płatków i były zaskakująco dobre - było ich dużo, naprawdę były z jabłek - smakowały owocowo, spora część z nich wręcz chrupała. Żurawiny znalazłam 5 kawałków, owe 4% - może i 4%, przecież żurawina jest o wiele cięższa od suszonych jabłek. Niestety była dosłodzona, zatem większość jej cierpkiego smaku bezpowrotnie zniknęła, można było się go doszukać tylko w samym środku większych kawałków, tam trochę kwaskowatości się zachowało. Granulat o smaku jeżynowym... cóż... dobrze, że było go tak mało. Małe, dość twarde, żelkowe kawałki skoncentrowanych soków i aromatów, które smakowały właśnie jak "jeżyna" - czyli ani malina, ani jagoda, ani czarna porzeczka. Małe to, twarde (mimo iż udawało żelkę), właziło w zęby :)
Ogólnie musli nie było złe. Zmieniłabym w nim jednak parę rzeczy - dała mniej kulek ryżowych, nie lakierowała cukrem kukurydzianych i zdecydowanie nie dosładzałabym żurawiny. Sama słodycz płatków jest wystarczająca by znieść jej cierpkość/kwaśność, a w postaci dosłodzonej nie przełamuje cukru z musli.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 391 kcal/100 g, 195,5 kcal/saszetka 50 g
wtorek, 5 kwietnia 2011
Musli Vitelle wiosenne przebudzenie, Goody, Lidl
Jedna z czterech wersji, zgapili po Lubelli. Sypkie musli z dodatkami.
Białko 8,1%, węglowodany 69% (cukry 27,6), tłuszcz 5,2% (nasycone 0,9), błonnik 6,8%, sód 0,2%. Mieszanina płatków zbożowych z chipsami bananowymi, granulatem wiśni i maliny oraz kawałkami truskawek liofilizowanych. Płatki zbożowe 80% (owsiane, kukurydziane, cukier, syrop g-f, ekstrudat ryżowy, żytnie, olej palmowy, lecytyna sojowa, aromat. Chipsy bananowe 10%, granulat o smaku wiśni 4,6% (zagęszczony przecier jabłkowy i wiśniowy, syrop g-f, cukier, substancja utrzymująca wilgoć glicerol, błonnik pszenny, kwas jabłkowy, tłuszcz roślinny, substancja żelująca pektyna, koncentraty roślinne - marchew, jagoda, czarna porzeczka i czarna marchew), granulat o smaku maliny 4,4% (syrop g-f, zagęszczony przecier jabłkowy i malinowy, cukier, glicerol, błonnik pszenny, olej roślinny, koncentraty roślinne - marchwiowy, jagodowy, czarna porzeczka, pektyna, aromat), kawałki truskawek liofilizowanych 1%.
Na płatki składają się cztery podstawowe składniki : owsiane - najwięcej, kukurydziane - bardzo lekkie (niestety oblepione syropem/cukrem), ekstrudat ryżowy - zabawne, leciutkie kuleczki i żytnie - pstrokate, ciemniejsze. Smakują tak, jak mają smakować. Taka ich mieszanina dobrze smakuje. Są sypkie, nie posklejane, ale bawiąc się "w musli" paluchami - można się odrobinkę zatłuścić.
Chipsów bananowych jest ponoć 10%. Jednak nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. Jakby były przesmażane w starym tłuszczu conajmniej dwukrotnie. W smaku na szczęście przypominają banany, posłodzone banany; chrupią. Truskawek jest bardzo mało - ów 1%, ich kawałki nie są ogromne, ale trafiły mi się też dwie większe sztuki. Smakują normalnie, jak wysuszone truskawki. Natomiast granulat o smaku wiśni i maliny... nie różni się między sobą kolorem i ciężko stwierdzić które jest które. To nieco nieregularna, mała kosteczka z zamkniętym w sobie aromatem przecieru owocowego i cukru. Zdecydowanie mogli dać po prostu suszone owoce. Jest twardy, lekko gumowy. Broni się tym właśnie, iż jest mocno aromatyczny za sprawą przecierów. Wybierając granulat z musli i jedząc go osobno, po kosteczce, można na siłę rozpoznać smaki, lecz nie dałabym sobie ręki uciąć czy to była akurat malina czy wiśnia. Malina jest chyba nieco bardziej kwaskowa od wiśni.
Dla mnie odrobinę za słodkie.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 369 kcal/100 g, 184 kcal/saszetka 50 g
Dla mnie odrobinę za słodkie.
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 369 kcal/100 g, 184 kcal/saszetka 50 g
czwartek, 31 marca 2011
Musli jogurtowo-żurawinowe Vitelle, Goody, Lidl
Nie można ciągle jeść musli crunchy, czasem trzeba zwykłe ;)
Białko 10,2%, węglowodany 59,7% (cukry 17,4), tłuszcz 7,4% (nasycony 2,2), błonnik 12,9%, sód 0,3%. Skład nieco skomplikowany : pieczone płatki pszenne 37%, płatki żytnie 18%, płatki ryżowo-pszenne w polewie cukrowej 10%, otręby granulowane 8%, suszona żurawina 7%, płatki kukurydziane w polewie jogurtowej 7% (w tym 79% samej polewy), rodzynki 7%, ziarno słonecznika 6%. Skład poszczególnych płatków pozwoliłam sobie ominąć.
Obecność płatków pszennych w dużej ilości - norma, miło iż pieczone. Żytnie - fajna sprawa. Ryżowe w polewie cukrowej - fajnie, że są, ale czemu od razu w cukrze? Obecność otrębów - wielki plus. 7% płatków w polewie to może niedużo, ale trafiła mi się paczka z realnie dużą ich ilością. Dodanie słonecznika - naprawdę fajna sprawa. Suszone owoce - łącznie 14%, sporo. Obecność rodzynek w musli jogurtowo-żurawinowym była dla mnie małym rozczarowaniem, no ale cóż, żurawina droższa od rodzynek.
W zapachu zbożowe z domieszką owoców i nutą kwaskowego jogurtu. Sypkie, podobne do płatków - ale na wielkość nieduże. Przez obecność płatków w polewie i ziaren słonecznika nie przypominało zupełnie-klasycznego musli. Bardzo chrupiące - przez te płatki pieczone i słonecznik zapewne. Solidnie rozliczyli się z ilości płatków jogurtowych i owoców - bowiem było ich całkiem sporo. W smaku o wiele mniej słodkie niżeli musli tropikalne crunchy. I dobrze. Słodkość była nadana przez rodzynki i żurawinę, głównie rodzynki (bowiem żurawina lekko kwaskowa - ususzona w kawałkach lub w całości, nie żaden kandyzowany badziew) oraz polewę jogurtową - która prawidłowo była (prócz słodkości) lekko kwaskowa (taka powinna być). Porządna saszetka 50 g, w zupełności starcza na bardzo gęstą zawiesinę po wrzuceniu do małego jogurtu.
Musli bardzo dobre, nie każdy jednak lubi polewę jogurtową, smak żurawiny i sypkie, nieposklejane musli. Mi bardzo przypadło do gustu, było naprawdę smaczne.
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 372 kcal/100 g, 186 kcal/opak. 50 g
Białko 10,2%, węglowodany 59,7% (cukry 17,4), tłuszcz 7,4% (nasycony 2,2), błonnik 12,9%, sód 0,3%. Skład nieco skomplikowany : pieczone płatki pszenne 37%, płatki żytnie 18%, płatki ryżowo-pszenne w polewie cukrowej 10%, otręby granulowane 8%, suszona żurawina 7%, płatki kukurydziane w polewie jogurtowej 7% (w tym 79% samej polewy), rodzynki 7%, ziarno słonecznika 6%. Skład poszczególnych płatków pozwoliłam sobie ominąć.
Obecność płatków pszennych w dużej ilości - norma, miło iż pieczone. Żytnie - fajna sprawa. Ryżowe w polewie cukrowej - fajnie, że są, ale czemu od razu w cukrze? Obecność otrębów - wielki plus. 7% płatków w polewie to może niedużo, ale trafiła mi się paczka z realnie dużą ich ilością. Dodanie słonecznika - naprawdę fajna sprawa. Suszone owoce - łącznie 14%, sporo. Obecność rodzynek w musli jogurtowo-żurawinowym była dla mnie małym rozczarowaniem, no ale cóż, żurawina droższa od rodzynek.
W zapachu zbożowe z domieszką owoców i nutą kwaskowego jogurtu. Sypkie, podobne do płatków - ale na wielkość nieduże. Przez obecność płatków w polewie i ziaren słonecznika nie przypominało zupełnie-klasycznego musli. Bardzo chrupiące - przez te płatki pieczone i słonecznik zapewne. Solidnie rozliczyli się z ilości płatków jogurtowych i owoców - bowiem było ich całkiem sporo. W smaku o wiele mniej słodkie niżeli musli tropikalne crunchy. I dobrze. Słodkość była nadana przez rodzynki i żurawinę, głównie rodzynki (bowiem żurawina lekko kwaskowa - ususzona w kawałkach lub w całości, nie żaden kandyzowany badziew) oraz polewę jogurtową - która prawidłowo była (prócz słodkości) lekko kwaskowa (taka powinna być). Porządna saszetka 50 g, w zupełności starcza na bardzo gęstą zawiesinę po wrzuceniu do małego jogurtu.
Musli bardzo dobre, nie każdy jednak lubi polewę jogurtową, smak żurawiny i sypkie, nieposklejane musli. Mi bardzo przypadło do gustu, było naprawdę smaczne.
Ocena : 5,5/6
Kaloryczność : 372 kcal/100 g, 186 kcal/opak. 50 g
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























