Ostatnie dwa piękne dni poświęciłam na wizytę u naszych zachodnich sąsiadów - pojechałam do Niemiec. Z rodzinką. Do Heide parku. Po drodze zwiedzałam Niemcy "kulinarnie", niestety - głównie na stacjach benzynowych lub w dyskontach. Nie przeszkodziło mi to jednak z zrobieniu wielokrotnych, ciekawych zakupów, upolowaniu kilku rzeczy. Jakoże odpuściłam sobie regularne prowadzenie bloga - przegląd moich trofeów z wyjazdu - specjalnie dla wytrwałych czytelników :>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnum. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 października 2011
czwartek, 4 sierpnia 2011
Lody Magnum gold, Algida
To dla tych, którzy go jeszcze nie jedli. Premierę miał w zeszłym sezonie. Widziałam o nim do tej pory tyle, że ma jakby podwójną polewę - zewnętrzna ma barwę złota. O innych Magnum : tu.
Lody waniliowe z nadzieniem karmelowym 7% w mlecznej czekoladzie 23% pokrytej złocistą polewą 5%.
Odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, tłuszcz roślinny, masło kakaowe, mleko odtłuszczone w proszku, syrop g-f, tłuszcz mleczny, koncentrat serwatki, miazga kakaowa, syrop z cukru karmelizowanego, syrop glukozowy, syrop fruktozowy, emulgatory e442, 471, 476 i lecytyna sojowa, barwniki e171, 172, stabilizatory e410, 412, 407, sól morska, aromaty, ekstrakt z wanilii z madagaskaru.
W 100 g : 320 kcal, 3,5 g białka, 30 g węglowodanów, 21 g tłuszczu. W 100 ml : 250 kcal, 3 g białka, 23 g węglowodanów, 16 g tłuszczu. Lód ma 110 ml i waży 86 g, więc : 280 kcal, 3 białka, 26 g węglowodanów i 18 g tłuszczu.
Okazało się, iż to lody waniliowe z wkręconym w nie sosem karmelowym. Ciekawe. Podstawowe wersje Magnuma nie mają w sobie sosu, nawet double chocolate w strukturze loda syropu nie ma (ma między polewami, ale to inna sprawa). Natomiast polewa jest z mlecznej czekolady, na którą jest wylana złota polewa, w sumie nie wiadomo z czego ani nie wiadomo o jakim smaku - karmelowym może?
Zaczynając od środka - lody. Puszyste i tłuściutkie, bez oznak wody, bez kryształków lodu. Były dla mnie jednak jakieś... mniej waniliowe niż przy innych smakach. Może to za sprawą sosu karmelowego, nie wiem, lecz wydawały mi się śmietankowe, a nie waniliowe. Nie widziałam w nich też żadnych ziarenek wanilii, mimo iż ponoć była (*** edit - ziarenek miało nie być, jest ekstrakt z wanilii). Sos karmelowy zmieniał ich strukturę - jakby rozrzedzał? Sprawiał iż były w odbiorze mniej puchate, a karmelowo-słodkie. To nie było złe, oczywiście, chciałam jednak zauważyć tą różnicę.
Sos karmelowy wkręcony w loda, ujawniał się po odłamaniu polewy - był zrobiony w taki sam sposób jak przy joghurt fresh, owalne wzorki; i był pyszny, mocno karmelowy, o pięknym, złocistym kolorze (i zapachu).
Polewa jednak mnie zezłościła. Było jej niby aż 28% (łącznie ze złotą), jednak nie czułam, by było tego aż tyle. Polewa nie była podwójna, lecz mleczną czekoladę pokrywała po prostu złota farbka. Złota część była na stałe złączona z czekoladą i nie mogłam, mimo iż się starałam, rozłączyć ich. Przez istnienie niezidentyfikowanej w smaku złotej polewy - mleczność dobrej czekolady trochę osłabła i nie była już taka boska jak w wersji almond czy nawet klasycznej.
Cały lód bardzo dobry - puchaty, konkretny, z sosem karmelowym, z mleczną czekoladą, a nie polewą o smaku... Mi jednak z serii smakował najmniej :> Po spróbowaniu innych smaków miałam za wysokie wymagania ;) Jeśli ktoś lubi połączenie wanilia-karmel-czekolada : będzie mu to bardzo odpowiadało.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 280 kcal/szt. 110 ml/86 g
Zakupione : market Grosz
Cena : 4,04 zł
Edit :
Z ciekawszych propozycji lodów na patyku/w rożku widzę jeszcze :
Algida włoska http://www.algida.it/prodotti_home.jsp
Magnum ghana nocciola - orzechowe lody z sosem orzechowym (?) w mlecznej czekoladzie; Magnum pistacchio - lody pistacjowe w mlecznej czekoladzie z pistacjami;
Magnum temptation : caramel (wanilia z madagaskaru, kawałki migdałów w belgijskiej czekoladzie, sos karmelowy), vaniglia arancia (waniliowe z sosem pomarańczowym i skórką z kawałkami czekolady, w ciemnej czekoladzie), vaniglia-nocciola (waniliowe z sosem laskowym z kawałkami migdałów, laskowych i bonbons - cokolwiek to jest) :>
Cornetto soft : cioccolato (czekoladowe z kawałeczkami białej czekolady), gianduja (orzech laskowy, pralinka, migdały, czekolada), stracciatella;
Cornetto enigma : nocciola e cacao (orzechowe, kakaowe z kawałkami czekolady i orzechów laskowych), cioccolato e caramello (czekoladowe, karmelowe z kawałkami orzechów);
Cornetto love cocco - czekoladowo-kokosowe;
Classici croccante : amarena (waniliowe z wiśniami w czekoladzie z orzechami i kawałkami czekolady) i cacao (waniliowe z sosem czekoladowym w czekoladzie z orzechami, bezami i herbatnikiem)
Od Ice Mastry: http://www.ice-mastry.pl/lody-impulsowe.html
Piano simo bananowo-śmietankowe i czekoladowe w polewie z orzechami
O'key w białej polewie z arachidami
Rożek garden party bananowy
Atlant waniliowo-kokosowy w białej polewie z kokosem
Tak ogólnie, moją wielką i odwzajemnioną miłością jest Cortina od Nestle :> wszystkie trzy smaki (klasyczny, tofi i tiramisu).
Lody waniliowe z nadzieniem karmelowym 7% w mlecznej czekoladzie 23% pokrytej złocistą polewą 5%.
Odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, tłuszcz roślinny, masło kakaowe, mleko odtłuszczone w proszku, syrop g-f, tłuszcz mleczny, koncentrat serwatki, miazga kakaowa, syrop z cukru karmelizowanego, syrop glukozowy, syrop fruktozowy, emulgatory e442, 471, 476 i lecytyna sojowa, barwniki e171, 172, stabilizatory e410, 412, 407, sól morska, aromaty, ekstrakt z wanilii z madagaskaru.
W 100 g : 320 kcal, 3,5 g białka, 30 g węglowodanów, 21 g tłuszczu. W 100 ml : 250 kcal, 3 g białka, 23 g węglowodanów, 16 g tłuszczu. Lód ma 110 ml i waży 86 g, więc : 280 kcal, 3 białka, 26 g węglowodanów i 18 g tłuszczu.
Okazało się, iż to lody waniliowe z wkręconym w nie sosem karmelowym. Ciekawe. Podstawowe wersje Magnuma nie mają w sobie sosu, nawet double chocolate w strukturze loda syropu nie ma (ma między polewami, ale to inna sprawa). Natomiast polewa jest z mlecznej czekolady, na którą jest wylana złota polewa, w sumie nie wiadomo z czego ani nie wiadomo o jakim smaku - karmelowym może?
Zaczynając od środka - lody. Puszyste i tłuściutkie, bez oznak wody, bez kryształków lodu. Były dla mnie jednak jakieś... mniej waniliowe niż przy innych smakach. Może to za sprawą sosu karmelowego, nie wiem, lecz wydawały mi się śmietankowe, a nie waniliowe. Nie widziałam w nich też żadnych ziarenek wanilii, mimo iż ponoć była (*** edit - ziarenek miało nie być, jest ekstrakt z wanilii). Sos karmelowy zmieniał ich strukturę - jakby rozrzedzał? Sprawiał iż były w odbiorze mniej puchate, a karmelowo-słodkie. To nie było złe, oczywiście, chciałam jednak zauważyć tą różnicę.
Sos karmelowy wkręcony w loda, ujawniał się po odłamaniu polewy - był zrobiony w taki sam sposób jak przy joghurt fresh, owalne wzorki; i był pyszny, mocno karmelowy, o pięknym, złocistym kolorze (i zapachu).
Polewa jednak mnie zezłościła. Było jej niby aż 28% (łącznie ze złotą), jednak nie czułam, by było tego aż tyle. Polewa nie była podwójna, lecz mleczną czekoladę pokrywała po prostu złota farbka. Złota część była na stałe złączona z czekoladą i nie mogłam, mimo iż się starałam, rozłączyć ich. Przez istnienie niezidentyfikowanej w smaku złotej polewy - mleczność dobrej czekolady trochę osłabła i nie była już taka boska jak w wersji almond czy nawet klasycznej.
Cały lód bardzo dobry - puchaty, konkretny, z sosem karmelowym, z mleczną czekoladą, a nie polewą o smaku... Mi jednak z serii smakował najmniej :> Po spróbowaniu innych smaków miałam za wysokie wymagania ;) Jeśli ktoś lubi połączenie wanilia-karmel-czekolada : będzie mu to bardzo odpowiadało.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 280 kcal/szt. 110 ml/86 g
Zakupione : market Grosz
Cena : 4,04 zł
Edit :
Z ciekawszych propozycji lodów na patyku/w rożku widzę jeszcze :
Algida włoska http://www.algida.it/prodotti_home.jsp
Magnum ghana nocciola - orzechowe lody z sosem orzechowym (?) w mlecznej czekoladzie; Magnum pistacchio - lody pistacjowe w mlecznej czekoladzie z pistacjami;
Magnum temptation : caramel (wanilia z madagaskaru, kawałki migdałów w belgijskiej czekoladzie, sos karmelowy), vaniglia arancia (waniliowe z sosem pomarańczowym i skórką z kawałkami czekolady, w ciemnej czekoladzie), vaniglia-nocciola (waniliowe z sosem laskowym z kawałkami migdałów, laskowych i bonbons - cokolwiek to jest) :>
Cornetto soft : cioccolato (czekoladowe z kawałeczkami białej czekolady), gianduja (orzech laskowy, pralinka, migdały, czekolada), stracciatella;
Cornetto enigma : nocciola e cacao (orzechowe, kakaowe z kawałkami czekolady i orzechów laskowych), cioccolato e caramello (czekoladowe, karmelowe z kawałkami orzechów);
Cornetto love cocco - czekoladowo-kokosowe;
Classici croccante : amarena (waniliowe z wiśniami w czekoladzie z orzechami i kawałkami czekolady) i cacao (waniliowe z sosem czekoladowym w czekoladzie z orzechami, bezami i herbatnikiem)
Od Ice Mastry: http://www.ice-mastry.pl/lody-impulsowe.html
Piano simo bananowo-śmietankowe i czekoladowe w polewie z orzechami
O'key w białej polewie z arachidami
Rożek garden party bananowy
Atlant waniliowo-kokosowy w białej polewie z kokosem
Tak ogólnie, moją wielką i odwzajemnioną miłością jest Cortina od Nestle :> wszystkie trzy smaki (klasyczny, tofi i tiramisu).
niedziela, 12 czerwca 2011
Lody Magnum yoghurt fresh, Algida
Ogólnie nie nowość, ale w naszym kraju - chyba jednak tak.
Zaczynając od czekolady : gruba, krucha, mocno słodka i mocno mleczna, oryginalna czekolada od Magnuma. Przecudowna, przesmaczna, błoga.
Tuż pod powierzchnią polewy widać tylko jogurtowego loda, ale później oczom bardzo szybko ukazuje się zabawny wzorek syropu, o ślicznym różowym (malinowym) odcieniu.
Lód nie wydawał się już taki tłuściutki jak wersje waniliowe lub nawet czekoladowa. Zawiera 17% jogurtu, zatem jest tym, z czego się składa - gęstym, bardzo kremowym, a jednocześnie puszystym, nie wodnistym mlecznym lodem w połączeniu z mrożonym jogurtem. Jest zatem lżejszy w odbiorze od waniliowego, bardziej "letni", taki właśnie "świeży". W smaku neutralny - bo ani nie żadna wanilia, ani nawet śmietanka. Śmietanka, wbrew pozorom, ma jednak określony smak ;) Nie był nawet typowo mleczny. Był właśnie dokładnie jogurtowy, lecz smak tego jogurtu był pyszny, słodki i gęsty, nie jakiśtam kwaśny naturalny czy lejące się badziewie. Pachniał również jak "frozen yoghurt".
Najfajnieszy, bo najciekawszy ze wszystkiego był jednak sos-syrop. Barwy, jak już napisałam, ślicznej różowej, która była widoczna na powierzchni białego loda. W zapachu intensywnie malinowy, czego nie zabijał nawet zapach mlecznej czekolady czy przyjemny zapach samej bazy lodowej. Syropek/sos został umiejętnie wmieszany w loda, przez co nie "dzielił" go, nic nie ciekło, lecz jednak jego konsystencja była od loda różna - składał się przecież z syropu cukrowego oraz przecieru owocowego, a nie śmietanki czy mleka. I meritum : smak. Aby opisać jego smak - brakuje mi słów, pozytywnych słów. Przypomniał mi Milkę raspberry cream - bo i forma podobna, kolor podobny, słodkość podobna, zapach też, nawet malinowość smaku.
Jednak tu syropek był jeszcze bardziej malinowy, bardzo, bardzo intensywnie malinowy. Wcale nie sztucznie, po prostu intensywnie - jakby wziąć właśnie przetarte 100% maliny i polać je syropem cukrowym. Nie był kwaśny - był słodki, ale nie jak kostka cukru. Idealnie komponował się z jogurtowym lodem, też słodkim (choć mniej), tworząc bardzo świeżą, letnią, owocową kompozycję.
Po porządnym zasmakowaniu wnętrza - mleczna czekolada z polewy stała się najmniej pasującym elementem. Myślę, że mogłaby być ciutek mniej słodka albo po prostu deserowa, wtedy całość skomponowana byłaby jeszcze bardziej harmonijnie. Jednak - tak jak było, również było praktycznie idealnie.
Niesamowicie smaczny, pyszny. Nie czułam się po nim przesłodzona, tylko dosłodzona i nie miałam ataku pod tytułem "cuuuuuuuukiiieeeerrrr" (plus drgawki :D). Na rynku ogólnie od 2004 r., w Polsce widziałam dopiero w tym roku, na polskiej stronie producenta nie ma o nim słowa - a szkoda. Unileverze! Proszę! Nie wycofujcie go ze sprzedaży! :)
Ciekawostka - nie miałam podanej na papierku daty ważności :>
A to, co zostało po tak błogiej przyjemności, aż smutno patrzeć...
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 290 kcal/100 g, 230 kcal/100 ml, 250 kcal/sztuka (86 g/110 ml)
Zakupione : Biedronka
Cena : 3,99 zł
Lody z jogurtem i sosem malinowym 15% w polewie z mlecznej czekolady 26%. 86 g, 110 ml. W 1 sztuce zatem : 250 kcal, 2,5 białka, 26 węglowodanów (24 cukru), 15 tłuszczu (11 nasyconego), 1,5 błonnika. Odtworzone odtłuszczone mleko, cukier, jogurt 17%, masło kakaowe, miazga kakaowa, syrop g-f, tłuszcz roślinny, przecier malinowy 4%, mleko pełne w proszku, tłuszcz mleczny, mleko zagęszczone odtłuszczone, emulgatory - e471, lecytyny sojowe, e476, stabilizatory e410 i e407, kwas cytrynowy, aromaty.
Zatem lody o smaku jogurtowym (z jogurtem, a nie śmietankowe), z sosem malinowym - pysznie słodkim, różowym, w grubek i kruchej polewie z mlecznej czekolady, jaką znamy z wersji np. Almond :> (2 poniższe zdjęcia - zapożyczone z internetu)Powinny wyglądać tak :
Wyglądały :Zaczynając od czekolady : gruba, krucha, mocno słodka i mocno mleczna, oryginalna czekolada od Magnuma. Przecudowna, przesmaczna, błoga.
Przy jedzeniu bardzo przyjemnie chrupała (odłamując się od loda), chrupała w buzi lub z kolei błogo rozpuszczała się, jeśli od razu się jej nie pogryzło. Niebo :] Bardzo... słodkie niebo, pachnące słodką czekoladą, w jej odcieniu.
Sam lód składał się z dwóch elementów : jogurtowej bazy oraz syropu malinowego, który został stróżkami wmieszany w jogurtową strukturę.Tuż pod powierzchnią polewy widać tylko jogurtowego loda, ale później oczom bardzo szybko ukazuje się zabawny wzorek syropu, o ślicznym różowym (malinowym) odcieniu.
Lód nie wydawał się już taki tłuściutki jak wersje waniliowe lub nawet czekoladowa. Zawiera 17% jogurtu, zatem jest tym, z czego się składa - gęstym, bardzo kremowym, a jednocześnie puszystym, nie wodnistym mlecznym lodem w połączeniu z mrożonym jogurtem. Jest zatem lżejszy w odbiorze od waniliowego, bardziej "letni", taki właśnie "świeży". W smaku neutralny - bo ani nie żadna wanilia, ani nawet śmietanka. Śmietanka, wbrew pozorom, ma jednak określony smak ;) Nie był nawet typowo mleczny. Był właśnie dokładnie jogurtowy, lecz smak tego jogurtu był pyszny, słodki i gęsty, nie jakiśtam kwaśny naturalny czy lejące się badziewie. Pachniał również jak "frozen yoghurt".
Najfajnieszy, bo najciekawszy ze wszystkiego był jednak sos-syrop. Barwy, jak już napisałam, ślicznej różowej, która była widoczna na powierzchni białego loda. W zapachu intensywnie malinowy, czego nie zabijał nawet zapach mlecznej czekolady czy przyjemny zapach samej bazy lodowej. Syropek/sos został umiejętnie wmieszany w loda, przez co nie "dzielił" go, nic nie ciekło, lecz jednak jego konsystencja była od loda różna - składał się przecież z syropu cukrowego oraz przecieru owocowego, a nie śmietanki czy mleka. I meritum : smak. Aby opisać jego smak - brakuje mi słów, pozytywnych słów. Przypomniał mi Milkę raspberry cream - bo i forma podobna, kolor podobny, słodkość podobna, zapach też, nawet malinowość smaku.
Jednak tu syropek był jeszcze bardziej malinowy, bardzo, bardzo intensywnie malinowy. Wcale nie sztucznie, po prostu intensywnie - jakby wziąć właśnie przetarte 100% maliny i polać je syropem cukrowym. Nie był kwaśny - był słodki, ale nie jak kostka cukru. Idealnie komponował się z jogurtowym lodem, też słodkim (choć mniej), tworząc bardzo świeżą, letnią, owocową kompozycję.
Po porządnym zasmakowaniu wnętrza - mleczna czekolada z polewy stała się najmniej pasującym elementem. Myślę, że mogłaby być ciutek mniej słodka albo po prostu deserowa, wtedy całość skomponowana byłaby jeszcze bardziej harmonijnie. Jednak - tak jak było, również było praktycznie idealnie.
Niesamowicie smaczny, pyszny. Nie czułam się po nim przesłodzona, tylko dosłodzona i nie miałam ataku pod tytułem "cuuuuuuuukiiieeeerrrr" (plus drgawki :D). Na rynku ogólnie od 2004 r., w Polsce widziałam dopiero w tym roku, na polskiej stronie producenta nie ma o nim słowa - a szkoda. Unileverze! Proszę! Nie wycofujcie go ze sprzedaży! :)
Ciekawostka - nie miałam podanej na papierku daty ważności :>
A to, co zostało po tak błogiej przyjemności, aż smutno patrzeć...
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 290 kcal/100 g, 230 kcal/100 ml, 250 kcal/sztuka (86 g/110 ml)
Zakupione : Biedronka
Cena : 3,99 zł
poniedziałek, 30 maja 2011
Lody Magnum double chocolate, Algida
Tegoroczna nowość. Zaciekawiło mnie czemu "double chocolate". Po zjedzeniu stwierdzam, że powinno być nawet 4 x chocolate, a nie 2. "Lody czekoladowe z polewą o smaku czekoladowym 18% i mleczną czekoladą 20%"
110 ml, 92 g. W sztuce : 3 g białka, 29 g węglowodanów, 21 g tłuszczu. Odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, tłuszcz roślinny, miazga kakaowa, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, syrop glukozowy, masło kakaowe, mleko pełne w proszku, tłuszcz mleczny, syrop g-f, mleko odtłuszczone w proszku, emulgatory (e 471, 422, 476), stabilizatory (dwa), skrobia mod., aromat.
Wielkość loda (objętość), to klasyczna wielkość "dużego loda" na patyku. Magnum zawsze zachwycało kremowością i puszystością lodów w połączeniu z niesamowicie grubą, przepyszną, chrupiącą czekoladą jako polewą. Czym zatem jest Magnum double chocolate?
To lody czekoladowe - kakaowe bym powiedziała, intensywnie czekoladowe, ale jeszcze w rozsądnych granicach w otoczce, niegrubej, z ciemnej (w kolorze) czekolady, trochę jak z big bambi (w tym stylu znaczy się), na której to rozprowadzony jest czekoladowy sos (jak z nadzienia jakiegoś, gęsty syropek, polewa), a całość oblana jest magnumową, znaną już, grubą, pyszną czekoladą. Można zatem stwierdzić, że to czekoladowe lody w podwójnej czekoladowej polewie - między warstwami której znajduje się czekoladowy sos. Dlatego wspomniałam o 4 x czekolada, a nie tylko 2. To, że czekolady i polewy łącznie jest 48% (na wagę) - o czymś świadczy :D
Czekolada z polewy zewnętrznej jest taka, jak w klasycznym magnumie - gruba, chrupiąca, słodka, prawdziwa, mocno czekoladowa. Takie zaserwowanie sosu mnie zadziwiło, gdyż nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkałam. Nie ma go dużo, ale jest, po odłamaniu zewnętrznej warstwy można go zlizać z warstwy wewnętrznej - jest ciemny, taka no polewa-sos.
Wewnętrzna czekolada wydaje się natomiast ciemniejsza od czekolady z zewnątrz, jest od niej trochę cieńsza, ale też bardzo smaczna. Dodana, by "zabezpieczyć" loda - by sos nie stykał się z lodami, heh. Odznacza się więc kolorem. Odgryzając jednak fragmenty otoczki - odłamuje się cała w kawałkach - zewnętrzna czekolada, wewnętrzna polewa i sos między nimi, trzeba się więc postarać, by dobrać się do samego sosu.
A same lody? Mm... czekoladowe, dobre, ciemne, kremowe, gęste, słodkie. Bez drobinek, po prostu o bardzo kremowej, gęstej, tłuściutkiej konsystencji, czekoladowo-kakaowym smaku. Jakaś odmiana po jedynie waniliowych lodach od magnuma. Przepyszne. Oczywiście trzeba uważać, aby się nie upaćkać - bo starczy chwila nieuwagi, a kawałek otoczki spadnie na spodnie i będzie problem, hihi.
Ogólnie - przepyszne. Szkoda, że takie drogie, szkoda że aż tyle kilokalorii. Jednak dla wielbicieli czekolady i rzeczy czekoladowo-czekoladowych - coś pysznego. Ktoś może powiedzieć : za dużo czekolady naraz. No dobrze, ale ten lód właśnie na tym polega - zaczekoladować człowieka. I muszę szczerze przyznać - że milej jest zjeść poczwórnie czekoladowego loda niżeli 3/5 tabliczki czekolady.
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 320 kcal/szt.
Zakupione : partner sieci Lewiatan (osiedlowy market)
Cena : 4,50 zł
110 ml, 92 g. W sztuce : 3 g białka, 29 g węglowodanów, 21 g tłuszczu. Odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, tłuszcz roślinny, miazga kakaowa, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, syrop glukozowy, masło kakaowe, mleko pełne w proszku, tłuszcz mleczny, syrop g-f, mleko odtłuszczone w proszku, emulgatory (e 471, 422, 476), stabilizatory (dwa), skrobia mod., aromat.
Wielkość loda (objętość), to klasyczna wielkość "dużego loda" na patyku. Magnum zawsze zachwycało kremowością i puszystością lodów w połączeniu z niesamowicie grubą, przepyszną, chrupiącą czekoladą jako polewą. Czym zatem jest Magnum double chocolate?
To lody czekoladowe - kakaowe bym powiedziała, intensywnie czekoladowe, ale jeszcze w rozsądnych granicach w otoczce, niegrubej, z ciemnej (w kolorze) czekolady, trochę jak z big bambi (w tym stylu znaczy się), na której to rozprowadzony jest czekoladowy sos (jak z nadzienia jakiegoś, gęsty syropek, polewa), a całość oblana jest magnumową, znaną już, grubą, pyszną czekoladą. Można zatem stwierdzić, że to czekoladowe lody w podwójnej czekoladowej polewie - między warstwami której znajduje się czekoladowy sos. Dlatego wspomniałam o 4 x czekolada, a nie tylko 2. To, że czekolady i polewy łącznie jest 48% (na wagę) - o czymś świadczy :D
Czekolada z polewy zewnętrznej jest taka, jak w klasycznym magnumie - gruba, chrupiąca, słodka, prawdziwa, mocno czekoladowa. Takie zaserwowanie sosu mnie zadziwiło, gdyż nigdy wcześniej z czymś takim się nie spotkałam. Nie ma go dużo, ale jest, po odłamaniu zewnętrznej warstwy można go zlizać z warstwy wewnętrznej - jest ciemny, taka no polewa-sos.
Wewnętrzna czekolada wydaje się natomiast ciemniejsza od czekolady z zewnątrz, jest od niej trochę cieńsza, ale też bardzo smaczna. Dodana, by "zabezpieczyć" loda - by sos nie stykał się z lodami, heh. Odznacza się więc kolorem. Odgryzając jednak fragmenty otoczki - odłamuje się cała w kawałkach - zewnętrzna czekolada, wewnętrzna polewa i sos między nimi, trzeba się więc postarać, by dobrać się do samego sosu.
A same lody? Mm... czekoladowe, dobre, ciemne, kremowe, gęste, słodkie. Bez drobinek, po prostu o bardzo kremowej, gęstej, tłuściutkiej konsystencji, czekoladowo-kakaowym smaku. Jakaś odmiana po jedynie waniliowych lodach od magnuma. Przepyszne. Oczywiście trzeba uważać, aby się nie upaćkać - bo starczy chwila nieuwagi, a kawałek otoczki spadnie na spodnie i będzie problem, hihi.
Ogólnie - przepyszne. Szkoda, że takie drogie, szkoda że aż tyle kilokalorii. Jednak dla wielbicieli czekolady i rzeczy czekoladowo-czekoladowych - coś pysznego. Ktoś może powiedzieć : za dużo czekolady naraz. No dobrze, ale ten lód właśnie na tym polega - zaczekoladować człowieka. I muszę szczerze przyznać - że milej jest zjeść poczwórnie czekoladowego loda niżeli 3/5 tabliczki czekolady.
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 320 kcal/szt.
Zakupione : partner sieci Lewiatan (osiedlowy market)
Cena : 4,50 zł
piątek, 6 maja 2011
Lody Magnum mini, Algida
Normalna wielkość tych lodów to 120 ml (jakieś 100 g), tu jednak producent się postarał i wypuścił wersję mini - po 60 ml (ok. 50 g). Paczka zawierała w sobie 6 sztuk lodów, po 2 sztuki z każdego podstawowego smaku : klasyczny, almond oraz biały.
Bardzo ubolewam nad faktem, iż producent znowu ma nasz kraj za totalne zad*** i nie daje nam prawdziwego wyboru - starczy spojrzeć na wiki o lodach Magnum : w kraju dostępna wersja klasyczna, biała, almond, gold, od tego sezonu też double chocolate... to mała część wszystkich smaków, które Magnum zrobił. Prócz tego dostępne były/są m.in. :
dark
double caramel i double chocolate
miętowy
czekoladowy/kakaowy w białej czekoladzie, waniliowy? w truskawkowej, 2 inne wersje z drobnymi orzechami w polewie - lecz lody w masie mają też wzorek z jakiegoś sosu (1 z nich to peppermint), w ciemniejszej czekoladzie z sosem wiśniowym?
wersje temptation - karmelowa i czekoladowa
pomarańczowy
myan mistica
truskawkowy w białej czekoladzie
jogurt fresh - chyba coś z truskawką/wiśnią? w ciemnej czekoladzie
rożek almond
"roladki" caramel&nuts i wanilia-czekolada-orzech laskowy
chocolate truffle
ecuador dark i ghana
wersja sandwich
mleczny nugat
Wersja mini dostępna w 5 opcjach - klasycznej (opisywana) oraz :
double caramel + double chocolate
truskawkowe lub migdałowe
klasyczne + almond + miętowe
klasyczne + dark + miętowe
irish cream + limoncello
Jednak dość biadolenia, że chciałabym spróbować temptation, double caramel i double chocolate, truskawkowego w białej i chocolate truffle... :)
Klasyczny mini magnum to : odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, masło kakaowe, miazga kakaowa, tłuszcz roślinny, mleko pełne w proszku, syrop g-f, serwatka, tłuszcz mleczny, syrop glukozowy, emulgatory - e471, e476, lecytyny sojowe, stabilizatory e410, e412 i e407, kawałki wanili, aromaty, barwnik e160a. Wersja almond ma ponadto migdały i mleko odtłuszczone w proszku zamiast pełnego. Biały natomiast nie ma miazgi kakaowej, a ma jak klasyczny mleko pełne w proszku. Co ogromnie cieszy - lody mają w sobie prawdziwą wanilię, co widać w czasie jedzenia. W smaku również SĄ waniliowe :)
Przez to, iż jest to wersja mini - proporcjonalnie jest więcej czekoladowej polewy, co przekłada się na wyższą kaloryczność przekąski. Zwyczajne wielkości mają 260 i 280 kcal (migdałowa więcej) - za 120 ml, minisy natomiast odpowiednio po 170 i 180 za 60 ml. Z tego co widzę - najciężczy był biały, a migdałowy najlżejszy, ciekawe.
Klasyczny : białko 2, węglowodany 16 (cukry 15), tłuszcz 11 (nasycony 8), błonnik 0,8 = w sztuce. Biały 2, 17 (16), 10 (7) i mniej niż 0,5. A migdałowy 2,5, 16 (15), 12 (7), 0,5.
Ułożone w pudełku.
White
Oblany pyszną, przepyszną i chrupiącą białą czekoladą o waniliowym posmaku. Sam lód konkretnie tłustawy, śmietanowy w konsystencji i niesamowicie waniliowy w smaku...
AlmondCzekolada mocno mleczna, słoodka, słodsza od białej. W ogromnymi kawałkami migdałów. Jasne, waniliowe, puszyste, śmietankowe w konsystencji wnętrzne...
Classic
Czekolada mleczna, jakby mniej słodka od tej z wersji migdałowej, strasznie gruba, bardzo mocno chrupiąca, błoga. Wnętrze w konsystencji j.w., mi wydało się mniej waniliowe, ale to już chyba wina przesłodzenia (był to trzeci lód pod rząd).
Nie wiem który najlepszy - każdy na swój sposób cudowny (mimo tych tłuszczy roślinnych). W białym - waniliowość, w migdałowym - mleczność czekolady i ogromne kawałki orzechów, a w klasycznym - chrupkość i grubość czekolady.
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 170 kcal/szt. classic oraz biały, 180 kcal/szt. w migdałowym
Zakupione : Carrefour
Cena : 11,49 zł
Bardzo ubolewam nad faktem, iż producent znowu ma nasz kraj za totalne zad*** i nie daje nam prawdziwego wyboru - starczy spojrzeć na wiki o lodach Magnum : w kraju dostępna wersja klasyczna, biała, almond, gold, od tego sezonu też double chocolate... to mała część wszystkich smaków, które Magnum zrobił. Prócz tego dostępne były/są m.in. :
dark
double caramel i double chocolate
miętowy
czekoladowy/kakaowy w białej czekoladzie, waniliowy? w truskawkowej, 2 inne wersje z drobnymi orzechami w polewie - lecz lody w masie mają też wzorek z jakiegoś sosu (1 z nich to peppermint), w ciemniejszej czekoladzie z sosem wiśniowym?
wersje temptation - karmelowa i czekoladowa
pomarańczowy
myan mistica
truskawkowy w białej czekoladzie
jogurt fresh - chyba coś z truskawką/wiśnią? w ciemnej czekoladzie
rożek almond
"roladki" caramel&nuts i wanilia-czekolada-orzech laskowy
chocolate truffle
ecuador dark i ghana
wersja sandwich
mleczny nugat
Wersja mini dostępna w 5 opcjach - klasycznej (opisywana) oraz :
double caramel + double chocolate
truskawkowe lub migdałowe
klasyczne + almond + miętowe
klasyczne + dark + miętowe
irish cream + limoncello
Jednak dość biadolenia, że chciałabym spróbować temptation, double caramel i double chocolate, truskawkowego w białej i chocolate truffle... :)
Klasyczny mini magnum to : odtworzone mleko odtłuszczone, cukier, masło kakaowe, miazga kakaowa, tłuszcz roślinny, mleko pełne w proszku, syrop g-f, serwatka, tłuszcz mleczny, syrop glukozowy, emulgatory - e471, e476, lecytyny sojowe, stabilizatory e410, e412 i e407, kawałki wanili, aromaty, barwnik e160a. Wersja almond ma ponadto migdały i mleko odtłuszczone w proszku zamiast pełnego. Biały natomiast nie ma miazgi kakaowej, a ma jak klasyczny mleko pełne w proszku. Co ogromnie cieszy - lody mają w sobie prawdziwą wanilię, co widać w czasie jedzenia. W smaku również SĄ waniliowe :)
Przez to, iż jest to wersja mini - proporcjonalnie jest więcej czekoladowej polewy, co przekłada się na wyższą kaloryczność przekąski. Zwyczajne wielkości mają 260 i 280 kcal (migdałowa więcej) - za 120 ml, minisy natomiast odpowiednio po 170 i 180 za 60 ml. Z tego co widzę - najciężczy był biały, a migdałowy najlżejszy, ciekawe.
Klasyczny : białko 2, węglowodany 16 (cukry 15), tłuszcz 11 (nasycony 8), błonnik 0,8 = w sztuce. Biały 2, 17 (16), 10 (7) i mniej niż 0,5. A migdałowy 2,5, 16 (15), 12 (7), 0,5.
Ułożone w pudełku.
White
Oblany pyszną, przepyszną i chrupiącą białą czekoladą o waniliowym posmaku. Sam lód konkretnie tłustawy, śmietanowy w konsystencji i niesamowicie waniliowy w smaku...
Almond
Classic
Czekolada mleczna, jakby mniej słodka od tej z wersji migdałowej, strasznie gruba, bardzo mocno chrupiąca, błoga. Wnętrze w konsystencji j.w., mi wydało się mniej waniliowe, ale to już chyba wina przesłodzenia (był to trzeci lód pod rząd).
Nie wiem który najlepszy - każdy na swój sposób cudowny (mimo tych tłuszczy roślinnych). W białym - waniliowość, w migdałowym - mleczność czekolady i ogromne kawałki orzechów, a w klasycznym - chrupkość i grubość czekolady.
Ocena : 6/6
Kaloryczność : 170 kcal/szt. classic oraz biały, 180 kcal/szt. w migdałowym
Zakupione : Carrefour
Cena : 11,49 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















































































