120 g. Ogólnie obecnie dostępny w smakach : truskawkowym, brzoskwiniowym, wiśniowym, porzeczkowym, gruszkowym i właśnie jabłkowo-limonkowym. http://www.bakoma.pl/pl/jogurty/polskie_smaki_mus
Jakiś czas temu jadłam wiśniowy i próbowałam chyba też truskawkowego - wtedy, gdy nie było jeszcze porzeczkowego oraz dzisiaj recenzowanego. To coś podobne do Mullera froop. Pianka nie jest jakaś super wybitna, dość chemiczna, choć również intensywnie owocowa.Jogurt kremowy z pianką jabłkowo-limetkową, jabłka 11%, limetki 2%. Jogurt o smaku waniliowym - mleko pasteryzowane, śmietanka pasteryzowana, cukier, wsad o smaku waniliowym (cukier, beta-karoten, aromat), białka mleka, skrobia kukurydziana mod.;pianka jabłkowo-limetkowa 37% (jabłka 30%, limetki 5%, cukier, skrobia kukurydziana mod., żelatyna wieprzowa, substancje zagęszczające karagen, pektyna, aromaty, ekstrakt z kartamusa, barwnik chlorofil), żywe kultury bakterii jogurtowych.W 100 g : 120 kcal, 2,1 g białka, 18 g węglowodanów i 4,3 g tłuszczu.W serii wszystkie jogurty-bazy są waniliowe, z tego co zauważyłam. Oczywiście nie uraczy się tutaj prawdziwej wanilii, jedynie "aromaty". Klasycznie - kolor nadawany beta-karotenem, subtelnie, choć zauważalnie.Konsystencja jogurtu uzyskiwana jest za sprawą zarówno nieodtłuszczenia - jest tu śmietanka (co przekłada się na wysoką zawartość tłuszczu, jak na produkt z owocową pianką), jak i dodania białek mleka i skrobii. To sprawia, że jogurt jest gęsty. Śmietanka ponadto nadaje aksamitnej, kremowej struktury, wygładza go.Pianka. To dopiero jest "jazda" :D Zielona, utworzona chemicznie, lecz z dobrych owoców w dużej ilości. Pianki 37%, owoców ostatecznie 11%+2%. To dużo, naprawdę dużo. Mocno przetworzone intensywne owoce.Limonka jest dość charakterystyczna i starczy jej niewiele - czasem nawet 1%, by nadać posmak, tu jest jej 2% w akompaniamencie jabłuszek. Bardzo smaczne połączenie. Niestety (?) pianka utworzona jest przez zapienienie musów owocowych i utrwalenie ich za pomocą skrobii, karagenu i pektyny... Niezbyt to zdrowe, ale nikt nikomu nie każe sięgać po tego typu produkt :> Dla mnie ciekawostką jest barwienie chlorofilem i... kartamusem. Kartamus to tak naprawdę krokosz balwierski pomarańczowy. Czemu wszędzie nazywany krokoszem (bądź E***) tutaj opisano jako kartamus? :>Tego jogurtu nie należy mieszać i nawet ja (zwolenniczka mieszania) to wiem ;)Smak. Pianka - mocno jabłkowa z posmakiem limonki. Podana w formie, którą albo się lubi, albo się niecierpi. Spodziewałam się, że będzie to typowa pianka, jak z deserów typu Sonatina; lecz nie - to jest w zasadzie mus owocowy lekko zapieniony (i utrwalony w takiej formie); smakuje jednak przede wszystkim jak mus owocowy. Przy kontakcie z jamą ustną napuszenie znika i zostaje sama forma musu owocowego. Czuć w nim dozę limonki :> - jabłuszka nie są zatem jałowe.Jogurt - w miarę waniliowy, niekwaskowy, nie przesłodzony, normalny. Cieszy mnie to, że dość gęsty i serio kremowy - gładki, nieżelkowy; smaczniejszy i lepszy (tak się wydaje) od wersji dwukomorowych jogurtów z miodem czy bakusi z żelkami. Nie tak intensywnie waniliowy jak jest serek homogenizowany Seruś (Krasnystaw), lecz wystarczająco, by wiedzieć, iż nie jest śmietankowy czy nawet naturalny.
Smakował mi bardziej od na-siłę-kwaskowej wersji wiśniowej, co mnie zaskakuje :> Ogólnie bardzo smaczny, choć nie idealny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 120 kcal/100 g, 144 kcal/opak. 120 g
Zakupione : sieć Zatoka
Cena : problem z czytnikiem kodów, naliczone jako 1,45 zł
czwartek, 8 września 2011
środa, 7 września 2011
Mieszanka studencka : original, Lorenz
40 g, 214 kcal/saszetka. Wcześniej o Lorenzie : klik.
Mieszanka rodzynek, orzeszków ziemnych i orzechów. Rodzynki 40%, orzeszki ziemne 30%, orzechy 30% (orzechy nerkowca, migdały, laskowe). 534 kcal/100 g, 17 białka, 31 węglowodanów i 38 tłuszczu.
To klasyczna mieszanka, bez udziwnień. Rodzynki są nieduże, ciemne, prawie jednokolorowe. Średnio słodkie - ani nie mocno, ani nie kwaskowe; słodsze oczywiście od orzechów.Orzechy to w głównej mierze orzeszki ziemne. Połowa z nich - w całości, połowa w połówkach; po prostu się rozpadły od ściskania paczki.
Prócz ziemnych znalazłam u siebie bardzo dużo orzechów laskowych, aż się zdziwiłam iż było ich tak wiele. Jeszcze w ciemnych otoczkach pozostałych po obieraniu z łupin. Migdały tej skórki już nie miały, zaserwowano je jednak - na szczęście - w całości, w ilości kilku sztuk. Najmniej było nerkowca - tylko jeden duży orzech, czym byłam bardzo niepocieszona, gdyż to jedne z moich ulubionych orzechów.
Dobrze, że do mieszanki dano też orzechy inne niż ziemne i laskowe. Mieszanka nie-nazbyt przetworzona, całkiem do zaakceptowania. Szkoda tylko, iż saszetka jest taka mała - 40 g. Dosłownie na "jeden ząb", hehe. Stanowi jednak bardzo miłą przekąskę, szybką, wygodną, niebrudzącą i smaczną - to przede wszystkim. Mogłaby być tańsza, ale to już inna para kaloszy.
Kaloryczność : 214 kcal/saszetka
Zakupione : Abo
Cena : 2,35 zł
Mieszanka rodzynek, orzeszków ziemnych i orzechów. Rodzynki 40%, orzeszki ziemne 30%, orzechy 30% (orzechy nerkowca, migdały, laskowe). 534 kcal/100 g, 17 białka, 31 węglowodanów i 38 tłuszczu.
To klasyczna mieszanka, bez udziwnień. Rodzynki są nieduże, ciemne, prawie jednokolorowe. Średnio słodkie - ani nie mocno, ani nie kwaskowe; słodsze oczywiście od orzechów.Orzechy to w głównej mierze orzeszki ziemne. Połowa z nich - w całości, połowa w połówkach; po prostu się rozpadły od ściskania paczki.
Prócz ziemnych znalazłam u siebie bardzo dużo orzechów laskowych, aż się zdziwiłam iż było ich tak wiele. Jeszcze w ciemnych otoczkach pozostałych po obieraniu z łupin. Migdały tej skórki już nie miały, zaserwowano je jednak - na szczęście - w całości, w ilości kilku sztuk. Najmniej było nerkowca - tylko jeden duży orzech, czym byłam bardzo niepocieszona, gdyż to jedne z moich ulubionych orzechów.
Dobrze, że do mieszanki dano też orzechy inne niż ziemne i laskowe. Mieszanka nie-nazbyt przetworzona, całkiem do zaakceptowania. Szkoda tylko, iż saszetka jest taka mała - 40 g. Dosłownie na "jeden ząb", hehe. Stanowi jednak bardzo miłą przekąskę, szybką, wygodną, niebrudzącą i smaczną - to przede wszystkim. Mogłaby być tańsza, ale to już inna para kaloszy.
Kaloryczność : 214 kcal/saszetka
Zakupione : Abo
Cena : 2,35 zł
wtorek, 6 września 2011
Serek homogenizowany czekoladowy z orzechami, Tsm
180 g bardzo dobrego serka. Pisano o nim tutaj oceniając go bardzo pozytywnie. Ja miałam styczność z czymś podobnym robionym dla Carrefoura : Serek homogenizowany o smaku czekoladowym z bakaliami, oceniony 5,5/6. Z linią Tsm spotkałam się przy okazji jogurtu pitnego kawowego, który mnie jednak nie zachwycił nazbyt mocno 4,5/6.Serek homogenizowany półtłusty kl. I. Produkowany przez Okręgową spółdzielnię mleczarską w Łowiczu z zakładem w Toruniu. W 100 g : 131 kcal (tyle, ile serek z Carrefoura), 8,5 g białka, 14 g węglowodanów, 4 g tłuszczu. Twaróg chudy homogenizowany, cukier, woda, mleko w proszku, kakao, orzechy, rodzynki, syrop g-f, zagęstniki e1422 i 407, emulgator e322, aromat. Nie chcieli się podzielić wesołą informacją ile jest kakao, orzechów, rodzynek... Lecz mniej niżeli mleka w proszku, zatem całościowo niezbyt wiele. Czasem jednak nie trzeba dużo, by coś było pyszne :>No i właśnie, 180 g - więcej niż klasyczne serki.Serek jest w zasadzie bardzo podobny do tego z Carrefoura. Koloru ładnego brązu za sprawą dodanego kakao. Jest gęsty - na chudym twarożku z zagęstnikami co prawda, ale nie czuć tego i wydaje się być naturalnie, twarożkowo gęsty (nie jak od żelatyny/pektyn).Pachnie twarożkiem, czekoladą i orzechami.W smaku - nieco kwaskowy. I nie wiem czy to za sprawą orzechów czy po prostu na akurat takie serki czekoladowe trafiałam. Danio jest przy nim zdecydowanie bardziej słodkie (czekoladowe), choć wersja orzecha laskowego jest nieco bardziej podobna.W serku można znaleźć ciemne, średnio słodkie rodzynki w ilości ładnych paru sztuk - czyli zdecydowanie więcej niż 3, lecz mniej niż 50 :> Natomiast kwestia orzechów... Są to "orzechy", nie wiem jakie, w drobniejszych kawałkach, lecz kawałkach, a nie proszku. Jest ich bardzo dużo. Przy nabieraniu serka łyżeczką zastanawiałam się czy nie są to fragmenty czekolady :> W moim odbiorze fragmentów było naprawdę sporo, co chwilę przyjemnie chrupały w zębach.Bardzo smaczny serek, nieco kwaskowy, lecz wciąż czekoladowy; gęsty, smaczny, z dużą ilością dodatków. Mm :>
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 131 kcal/100 g, 235,8 kcal/opak. 180 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,69 zł
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 131 kcal/100 g, 235,8 kcal/opak. 180 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,69 zł
poniedziałek, 5 września 2011
Owsianka Coś na ząb : jabłkowo-bananowa, Kupiec
Ogólnie o serii "coś na ząb". O owsiance z gruszkami. W porcji : białko 5,8; węglowodany 34 (cukry 11,8), tłuszcz 3,3 (nasycony 1,2), błonnik 3,1, sód 0,1. Skład : płatki owsiane 65%, mleko pełne w proszku 8,5%, cukier, suszone gruszki 2%, aromat. Ocena : 4,5/6
Sygnowane jako seria limitowana. 3 minuty i gotowe. 50 g. Strasznie ucieszyłam się na taki fajny smak! Po 50 g.Płatki owsiane 70%, mleko pełne w proszku 12,5%, cukier, suszone jabłko o smaku banana 2,5%, aromat. W porcji : 193 kcal, 5 g białka, 32,6 g węglowodanów (11 cukrów), 3,7 g tłuszczu (1,1 nasyconego), 4,9 g błonnika, znikoma ilość sodu.
Porównując to do wersji gruszkowej : więcej płatków (o 5), więcej mleka (o 4), więcej jabłek (o 0,5). Z tego wniosek, iż dosypali mniej cukru :>
Śmieszne jest to, że nie dali jabłka oraz banana, natomiast jabłka o smaku bananowym, tak jak te dostępne z serii zdrowych przekąsek. Gdy jadłam takie jabłuszka - nie smakowały mi zbyt mocno, do owsianki jednak myślę, że będą całkiem w porządku.
Zdradzając finał - bardzo smaczna :)
Przed zalaniem...Po zalaniu i pomieszaniu...Po przykryciu i odczekaniu paru minut...Po ostatecznym wymieszaniu...Na pierwszy rzut oka widać, że owsianka jest dość mocno mleczna - ma dużo mleka w proszku oraz iż ma sporo suszonych owoców.
Płatki owsiane nie są ani twarde - jak przy Fitelli, ani tak miękkie jak w Nesvicie - są po środku, czyli idealne. Pęcznieją może nie nazbyt oszałamiająco, lecz zdecydowanie można stwierdzić, iż zwiększają swoją objętość. Mleko w proszku nie smakuje chemicznie, tworzy stosunkowo mocno-białą bazę, przyjemną w kolorze dla zmysłu wzroku. Należy uważać, by nie nalać za dużo wody, gdyż wyjdzie breja. Ja dałam ciutek za dużo - i płatki trochę pływały :>Owsianka jest dość słodka. Jak na wersję z jabłkowym - czyli kwaskowym - smakiem, nawet sporo słodka, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż dałam sporo wody. Nie przeszkadza to jednak, nie mdli, nie radzi, po prostu wywołuje uśmiech na buzi.
Kwestia suszonych jabłek. Są to może nie za duże, lecz jak na owsiankę to nawet spore kawałki suszonego jabłka, nie liofilizowanego, lecz porządnie wysuszonego. Niektóre smakują jabłkowo, niektóre bardziej bananowo, zależy na co się trafi - są słodsze i kwaskowe kawałki. Co mnie bardzo cieszy - to mimo braku bananów, smak bananowy czuć i ostatecznie owsianka jest w rzeczy samej jabłkowo-bananowa.
Bardzo mi smakowała. Kupiec mógłby wprowadzić ją do stałego asortymentu.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 389 kcal/100 g, 193 kcal/porcja 50 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
Sygnowane jako seria limitowana. 3 minuty i gotowe. 50 g. Strasznie ucieszyłam się na taki fajny smak! Po 50 g.Płatki owsiane 70%, mleko pełne w proszku 12,5%, cukier, suszone jabłko o smaku banana 2,5%, aromat. W porcji : 193 kcal, 5 g białka, 32,6 g węglowodanów (11 cukrów), 3,7 g tłuszczu (1,1 nasyconego), 4,9 g błonnika, znikoma ilość sodu.
Porównując to do wersji gruszkowej : więcej płatków (o 5), więcej mleka (o 4), więcej jabłek (o 0,5). Z tego wniosek, iż dosypali mniej cukru :>
Śmieszne jest to, że nie dali jabłka oraz banana, natomiast jabłka o smaku bananowym, tak jak te dostępne z serii zdrowych przekąsek. Gdy jadłam takie jabłuszka - nie smakowały mi zbyt mocno, do owsianki jednak myślę, że będą całkiem w porządku.
Zdradzając finał - bardzo smaczna :)
Przed zalaniem...Po zalaniu i pomieszaniu...Po przykryciu i odczekaniu paru minut...Po ostatecznym wymieszaniu...Na pierwszy rzut oka widać, że owsianka jest dość mocno mleczna - ma dużo mleka w proszku oraz iż ma sporo suszonych owoców.
Płatki owsiane nie są ani twarde - jak przy Fitelli, ani tak miękkie jak w Nesvicie - są po środku, czyli idealne. Pęcznieją może nie nazbyt oszałamiająco, lecz zdecydowanie można stwierdzić, iż zwiększają swoją objętość. Mleko w proszku nie smakuje chemicznie, tworzy stosunkowo mocno-białą bazę, przyjemną w kolorze dla zmysłu wzroku. Należy uważać, by nie nalać za dużo wody, gdyż wyjdzie breja. Ja dałam ciutek za dużo - i płatki trochę pływały :>Owsianka jest dość słodka. Jak na wersję z jabłkowym - czyli kwaskowym - smakiem, nawet sporo słodka, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, iż dałam sporo wody. Nie przeszkadza to jednak, nie mdli, nie radzi, po prostu wywołuje uśmiech na buzi.
Kwestia suszonych jabłek. Są to może nie za duże, lecz jak na owsiankę to nawet spore kawałki suszonego jabłka, nie liofilizowanego, lecz porządnie wysuszonego. Niektóre smakują jabłkowo, niektóre bardziej bananowo, zależy na co się trafi - są słodsze i kwaskowe kawałki. Co mnie bardzo cieszy - to mimo braku bananów, smak bananowy czuć i ostatecznie owsianka jest w rzeczy samej jabłkowo-bananowa.
Bardzo mi smakowała. Kupiec mógłby wprowadzić ją do stałego asortymentu.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 389 kcal/100 g, 193 kcal/porcja 50 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,42 zł
Lody Magnificent minis, Biedronka
"Podróbka" Magnum mini.Mix lodów o smaku waniliowym w polewach czekoladowych. Aż 4 smaki, nie 3 jak w Magnum mini. Każdy lód ma tylko 50 ml (magnum mini ma 60). 8 sztuk, 400 ml.
niedziela, 4 września 2011
Bakoma premium frutica gruszka williams-jabłko, Bakoma
Więcej o serii : klik.
Wiśnia-malina, truskawka-kiwi, brzoskwinia-mango, wszystkie ocenione 5/6. Takie same wartości odżywcze, taka sama zawartość poszczególnych owoców. Mały kubek to 150 g.Mleko pasteryzowane, wsad gruszka-jabłko, skrobia kukurydziana mod., żelatyna wieprzowa. Wsad to ekstrakt z owoców, gruszki 4,6%, jabłka 1,1%, kurkumina i aromaty. W 100 g : 92 kcal, 2,4 białka, 16,1 węglowodanów i 2 tłuszczu.Nie rozwodząc się - bardzo smaczny :>Jasnej barwy, nieco żółtej - jak jasne gruszki. Zapach - obłędnych owoców :> Jabłka zostały zdominowane.Konsystencja - przez skrobię i żelatynę - trochę ciągnąca się, jak białko jajka. Aksamitna jednak, bardzo gładka i przyjemna; skondensowana i niewodnista.W trakcie jedzenia można natrafić na fragmenty rozpadniętych owoców dwóch rodzajów - troszkę ziarniste gruszki i miękkie jabłka, lecz atrakcją są spore kawałki tychże.Niestety - zidentyfikowałam tylko gruszki, co prawda w dużej kostce, ale raptem z 6-7 kawałków. To za mało, by z czystym sumieniem powiedzieć o jogurcie, że jest "z owocami".Jedynym "ale" jest właśnie zawartość kawałków owoców, bo poza tym - konsystencja, słodkość, ogólny smak, oddanie aromatów - wszystko wypada super.Przez aksamitność i jedwabistość jogurt przypomina nawet jogurty deserowe :> Pyszny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 92 kcal/100 g, 138 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,35 zł
Wiśnia-malina, truskawka-kiwi, brzoskwinia-mango, wszystkie ocenione 5/6. Takie same wartości odżywcze, taka sama zawartość poszczególnych owoców. Mały kubek to 150 g.Mleko pasteryzowane, wsad gruszka-jabłko, skrobia kukurydziana mod., żelatyna wieprzowa. Wsad to ekstrakt z owoców, gruszki 4,6%, jabłka 1,1%, kurkumina i aromaty. W 100 g : 92 kcal, 2,4 białka, 16,1 węglowodanów i 2 tłuszczu.Nie rozwodząc się - bardzo smaczny :>Jasnej barwy, nieco żółtej - jak jasne gruszki. Zapach - obłędnych owoców :> Jabłka zostały zdominowane.Konsystencja - przez skrobię i żelatynę - trochę ciągnąca się, jak białko jajka. Aksamitna jednak, bardzo gładka i przyjemna; skondensowana i niewodnista.W trakcie jedzenia można natrafić na fragmenty rozpadniętych owoców dwóch rodzajów - troszkę ziarniste gruszki i miękkie jabłka, lecz atrakcją są spore kawałki tychże.Niestety - zidentyfikowałam tylko gruszki, co prawda w dużej kostce, ale raptem z 6-7 kawałków. To za mało, by z czystym sumieniem powiedzieć o jogurcie, że jest "z owocami".Jedynym "ale" jest właśnie zawartość kawałków owoców, bo poza tym - konsystencja, słodkość, ogólny smak, oddanie aromatów - wszystko wypada super.Przez aksamitność i jedwabistość jogurt przypomina nawet jogurty deserowe :> Pyszny.
Ocena : 5/6
Kaloryczność : 92 kcal/100 g, 138 kcal/opak. 150 g
Zakupione : Leclerc
Cena : 1,35 zł
Hit twist : black&white, Bahlsen
Bardzo podobne do Oreo. Pisałam też o wersji crunchy choco 5,0.Herbatniki-markizy kakaowe z kremem o smaku mlecznym 23%. Ponownie o wiele mniej kremu niż w "dużej" wersji.Bardzo ciemny herbatnik, może być niesłodki. Kakao to aż 7,3%. A mleczny krem nie rokuje dobrze. Przynajmniej jest szczerze określony jako mleczny, a nie waniliowy :>W 100 g : 482 kcal, 7,7 g białka, 60,7 g węglowodanów (24,6 cukrów), 22,3 g tłuszczu (13,5 nasyconego), 4 g błonnika i 0,39 g sodu. 6 sztuk ma 174 kcal.Ciastek 22 sztuki. Tłoczenie nazwy tylko na "górze" herbatnika, drugi herbatnik ma nazwę schowaną do środka. Krem nie jej poprowadzony zupełnie przez całe ciacho, jest go jednak sporo - tworzy grubą warstwę. Herbatnik jest bardzo ciemny, prawie czarny - jak w Oreo. Od Oreo jest jednak bardziej chrupiący, mniej mokry (od swojej klasycznej wersji natomiast zdecydowanie mniej chrupki). Dość wytrawny (nieco mniej od Oreo), kakaowy. Miła odmiana od zwykłej wersji. Niemaślany.Krem jasny, prawie biały. Z założenia - chyba mleczny. Przypuszczam, że to za sprawą temperatury, lecz moje ciacho miało dość gęsty krem, twardy, nie rozpływający się (choć ciągle kremowy). Bez najmniejszego problemu dało się oddzielić krem od ciastka - zarówno przy zdjęciu górnej warstwy, jak i później - krem nie był mocno przymocowany i można było go "oderwać" od wypieku. Podejrzewam, że gdyby ciacha poleżały w wyższej temperaturze, a potem zostały ściśnięte/podgniecione - krem mocniej by się przykleił, rozlał na całą powierzchnię i był cieńszy. Hm. Tak czy inaczej - był bardziej konkretny niż w wersji minis-cappuccino. A kwestia smaku kremu? Nie nastawiałam się na nic fajnego, a wyszedł normalny, mleczno-podobny krem. W smaku słodszy od herbatnika, lecz nie mocno słodki - nie równoważył niesłodkości ciastka na tyle, by całe ciacho było bardzo słodkie. Zdecydowanie smaczniejszy od kremu z Oreo, który tylko według napisu na opakowaniu miał być waniliowy...Ja jednak nie pałam miłością do markiz i kremów mlecznych. Dość dobre wykonanie ciacha, nieprzesłodzenie, krem o którym nie można powiedzieć ani bardzo dobrze, ani bardzo źle. Wersja crunchy choco smakowała mi nieco bardziej. Miło jednak zjeść czasem coś "innego".
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 482 kcal/100 g, 174 kcal/6 sztuk
Zakupione : Carrefour
Cena : 2,29 zł
Ocena : 4,5/6
Kaloryczność : 482 kcal/100 g, 174 kcal/6 sztuk
Zakupione : Carrefour
Cena : 2,29 zł
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































