środa, 24 sierpnia 2011

Jogurt jogobella light do picia, Zott

250 g
W 100 g : 44 kcal, 2,6 g białka, 8,2 g węglowodanów i 0,1 g tłuszczu. Light! 40% mniej wartości kalorycznej niż w classic.
Każdy smak ma takie same wartości odżywcze, 8% owoców, pektynę, skrobię, mleko, wodę, słodziki... Różnią się użytym barwnikiem (karminy/beta-karoten lub kurkumina) i zawartością poszczególnych owoców. Bardzo przyjemna butelka, bez wielkiej zakrętki - nakładka jest płaska - jak w mleku smakowym Serduszko (tak dla przykładu).
Nie miałam styczności z linią jogurtów pitnych Zott w wersji zwyczajnej, nie ciągnęło mnie do niej (nie uwielbiam jogurtów pitnych), lecz wersja light mnie skusiła. Zwykłe jogurty light mają przecież bardzo dobre, porządne i smaczne. Chciałam się więc przekonać ile warta jest ich nowa kolekcja pitnych.


Grejpfrutowy
8% owoców. Mleko, woda, sok grejpfrutowy 4%, mus jabłkowy i sok jabłkowy 4%, fruktoza, skrobia mod., pektyna, karminy, aspartam, acesulfam, aromat, kultury bakterii.
Zacznijmy od tego smaku - niech to będzie punkt wyjścia. Jogurt jest całkowicie płynny, Jovi 0% jest bardziej gęsty. Ma jasny, żółtopodobny kolor - kwestia karmin :> Nie jest to jednak żółć jak przy ananasie czy bananie - jest bardziej pomarańczowa/różowa.
Odcień jednak jest subtelny i delikatny. Ma ładny zapach - mleka i grejfrutów, raczej czerwonych niżeli tych żółtych.
Przyznam, iż całkiem niechętnie sięgałam po ten smak, gdyż producenci mają zły zwyczaj przesładzania smaków, które powinny być kwaskowe - a grejfrut powinien (choć trochę). Jogurt jednak... nie jest przesłodzony. Bardzo wyraźnie czuć w nim smak grejfrutów. Nie są one kwaśne, ani też owocowo-słodkie, ale naprawdę ma się wrażenie wcinania grejfruta - w domowym zaciszu, obierając go wcześniej ze skóry - obecna jest bowiem nutka/aromat właściwy dla tych białych części owocu - błonek?
W ogólnym podsumowaniu - smaczny, bo nie za słodki. Pitny, więc płynny; dzięki temu nadaje się idealnie do wszelkich płatków śniadaniowych zamiast mleka (a na kaloryczność jest jak 2% mleko, tylko że dodatkowo ma smak :D i jest od mleka bardziej gęsty). Bez obawy można po niego sięgać.
5/6


Truskawkowy z kiwi
8% owoców. Mleko, woda, 6,5% mus truskawkowy i sok truskawkowy, fruktoza, 1,5% sok z owoców kiwi, skrobia mod., pektyna, karminy, aspartam, acesulfam, aromat, kultury bakterii.
Po spróbowaniu grejfrutowego oraz doświadczeniach z tą kombinacją smakową - na którą decyduję się ostatnio dość często - miałam pewne oczekiwania...
Gęstość taka sama. Kolor - cóż... zbyt dobarwiony, ciemniejszy od jogurtu klasycznie truskawkowego, karminowy - tak, właśnie, karminowy. Mnie osobiście to bardziej zniechęca :> O ile grejfrutowy miał "ukryty dodatek" w postaci musu i soku jabłkowego - to tutaj jest tylko truskawka i kiwi. Zapach - mleko, truskawki (nie-świeże, lecz zacukrzone i zamlekowane) i odrobinka czegoś kwaskowego.
Smak... jak na Jogobellę to rozczarowanie. Zgoda, truskawka i kiwi, ale słodkie jak pierun, chyba nawet bardziej od Jovi duet i mniej fajny od Bakoma frutica. Ani nie porządnie truskawkowy (jak domowe połączenie kefiru i świeżych owoców), ani nie kwaskowy od kiwi... Trochę go popsuli.
Do płatków się nadawał, hehe, a do jedzenia osobno jest po prostu całkowicie przeciętny i moim zdaniem - nie ma się co zachwycać akurat tą wariacją smakową, a szkoda.
4/6


Ananasowy z mango
8% owoców. Mleko, woda, 5,5% sok ananasowy, fruktoza, 2,5% mus z owoców mango, skrobia mod., pektyna, beta-karoten, aspartam, acesulfam, aromat, kultury bakterii. Zapowiadał się taki ciekawy, egzotyczny smak...
Jogurt w zasadzie żółty, choć barwiony beta-karotenem. Zapewne marchewka nadała tylko subtelny odcień czerwieni, który potem został mocno zagłuszony przez sok ananasowy (żółty) i mus mango (pomarańcz). W zapachu - w miarę słodkie owoce tropikalne, a w tle mleko.
Jedząc go czuć smak zarówno ananasów, jak i mango. W pierwszej kolejności czuć ananasy, ciut kwaskowe, egzotyczne, jak prawdziwe kawałki ananasów (z włókienkami). Nie ma to porównania do świeżego ananasa, oczywiście, gdyż bazą produktu jest mleko i mleczna - płynna konsystencja wraz z mlecznym smakiem są tu podstawą. W drugiej kolejności czuć mango.
Smaki owocowe współgrają ze sobą - pasują do siebie, nieco kontrastując tworzą "nowy smak". Mango nie jest kwaskowe, przez co odbiera tą cechę ananasom. Przez dosłodzenie jogurtu całość jest więc dość słodka. Słodkie mleko, aromatyczne ananasy i słodkie mango. Nie tak słodkie jak truskawka-kiwi, lecz bardziej od grejfrutowego.
Smaczne, choć wolałabym coś jeszcze bardziej egzotycznego i zarazem nieco mniej słodkiego, no ale dobra - egzotyczne mango nie może być kwaśne :)
4,5/6


Pomarańczowy z ekstraktem z zielonej herbaty
8% owoców. Mleko, woda, 3% sok pomarańczowy, fruktoza, 2,5% mus cytrynowy, 2,5% sok jabłkowy, 0,1% ekstrakt z zielonej herbaty, skrobia mod., pektyna, kurkumina, aspartam, acesulfam, aromat, kultury bakterii.
Ze względu na herbaciany smak - kusił mnie najmniej. Okazało się, iż zupełnie niepotrzebnie, gdyż smakował mi najbardziej ze wszystkich. Na forum wizaż pojawiły się natomiast dwie niepochlebne opinie na temat tego smaku - jak widać - każdemu smakuje coś innego :>
Jasny, żółtopodobny kolor, cytrynowo-słoneczny bym powiedziała. Niesamowity zapach : pomarańczy (z domieszką soku cytrynowego) oraz dobrej i subtelnie dodanej zielonej herbaty. Zielona herbata potrafi być bardzo natarczywa - tutaj nie jest. Zdaję sobie sprawę z tego, iż nie ma tu cząstek pomarańczy, a jedynie sok, więc cząstki owoców, na które się wpada są tak naprawdę cytryną. Mimo jednak musu cytrynowego oraz soku jabłkowego - jogurt nie przejawia kwaskowatości typowej dla cytryny lub kwasu jabłkowego. Jest niesamowicie przyjemnie pomarańczowy - jak słodka, dojrzała, słoneczna pomarańcza (jednocześnie nie za słodka). Do tego dochodzi delikatny, zielony herbaciany posmak, w żaden sposób nie rażący konsumenta - nie ma się wrażenia picia mocnej zielonej herbaty (na szczęście). Całość nie smakuje też jak zielona herbata z pomarańczowym aromatem, nie nie, smakuje słodką pomarańczą z nutą zielonej herbaty. Pyszne!
5,5/6


Kaloryczność : 44 kcal/100 g, 110 kcal/but. 250 g
Zakupione : Piotr i Paweł
Cena : 1,79 zł

1 komentarz:

  1. woow w piotrze i pawle osz kurde byłam i nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń